Z życia wzięte - Strona 172

"Siostra chciała ze mną zamieszkać. Liczyła na darmowe jedzenie i życie bez kosztów"
"Siostra chciała ze mną zamieszkać. Liczyła na darmowe jedzenie i życie bez kosztów"

"Anka zawsze była osobą, która wiedziała, jak zarobić i się za bardzo nie narobić. Ale to ja ciężko pracuję i mam pieniądze, a nie ona. Ja cały czas odkładam, a ona tak rządzi, że nigdy ją na nic nie stać. Ostatnio wpadła na pomysł, że się do mnie wprowadzi, bo przecież mam dwa puste pokoje, a i męża nie mam jeszcze, to przecież nie będę żałować siostrzyczce. Bardzo mnie to zdenerwowało, bo oczywiście ona myśli, że wszystko jest za darmo u rodziny".

Śr. 19 czerwca

"Synek chciał gofra, a ja nie wzięłam portfela. Dziewucha za ladą nie chciała raz pójść nam na rękę"
"Synek chciał gofra, a ja nie wzięłam portfela. Dziewucha za ladą nie chciała raz pójść nam na rękę"

"Antoś zgłodniał i miał ochotę na gofra - koniecznie z bitą śmietaną, bo bez tego dodatku nie jada. Znaleźliśmy po drodze pierwszą z brzegu budę z goframi i lodami, zamówiliśmy i czekaliśmy 15 minut, aż pani łaskawie skończy gadać przez telefon i upiecze synkowi tego gofra. Dopiero gdy podawała mi na tacce zamówienie, zorientowałam się, że muszę mieć portfel, a mój portfel został w domku. Próbowałam rozwiązać tę sytuację po dobroci, ale pani nie wykazała się zrozumieniem".

Śr. 19 czerwca

"Tomek obiecał, że po ślubie wyprowadzimy się od jego mamusi. Przez 10 lat nic się nie zmieniło"
"Tomek obiecał, że po ślubie wyprowadzimy się od jego mamusi. Przez 10 lat nic się nie zmieniło"

"Dziś mija 10 lat odkąd mieszkamy z mamusią Tomka. No cóż, choćbym nie chciała narzekać, to nie mam innego wyboru. Ta kobieta nieraz przyprawiła mnie o zawrót głowy i palpitacje serca. Ciągle narzeka dosłownie na wszystko. Krytykuje bezpardonowo moje wybory, m.in. to, że zamiast zajmować się dziećmi na pełen etat, wróciłam do pracy. Próbowałam rozmawiać z mężem, że czas się wyprowadzić. Ale on wciąż powtarza, że nigdzie nam lepiej nie będzie, bo dzieci mają babcię, skoro ja pracuję. Mam wrażenie, że mój mąż popiera swoją matkę i też chciałby, abym siedziała w domu".

Śr. 19 czerwca

"Jestem nauczycielką, a koniec roku to dla mnie koszmar. Rodzice cały czas mnie nachodzą"
"Jestem nauczycielką, a koniec roku to dla mnie koszmar. Rodzice cały czas mnie nachodzą"

"Wszystkim się wydaje, że koniec roku szkolnego to największy problem dla uczniów, bo cisną wtedy z nauką. A jest zupełnie odwrotnie. To nauczyciele mają przekichane. Pracuję w zawodzie od lat i kompletnie nie rozumiem naciągania ocen. Uczniowie wiedzą, że nawet nie powinni mnie o to prosić, rodzice za to nie odpuszczają. Przychodzą do mnie i proszą, żebym dała szansę ich dzieciom, bo brakuje im tylko odrobinę do czerwonego paska". 

Śr. 19 czerwca

"Ubieram Aleksa na różne kolory. Chcę, żeby sam wybrał, czy chce być chłopcem, czy dziewczynką"
"Ubieram Aleksa na różne kolory. Chcę, żeby sam wybrał, czy chce być chłopcem, czy dziewczynką"

"Mój synek Aleks jest wychowywany w nowoczesnej rodzinie. Ja i mój partner Andrew żyjemy w wolnym związku i sami decydujemy o tym, co robimy poza naszym małżeństwem. Aleks natomiast jest wychowywany w duchu tolerancji i akceptacji tak wielkiej, że już dawno mu mówiłam, że będzie mógł sobie wybrać, czy będzie chciał być chłopcem, czy dziewczynką".

Śr. 19 czerwca

"Córce nie pasowało na ekskluzywnych wakacjach. W tym roku pojedzie na obóz"
"Córce nie pasowało na ekskluzywnych wakacjach. W tym roku pojedzie na obóz"

"Córka jest już nastolatką i naprawdę trudno jej dogodzić. Kiedyś była zadowolona z wakacji z rodzicami, teraz marudzi na każdym kroku. W tamtym roku pojechaliśmy do fajnego hotelu, gdzie wszystko było w cenie. Atrakcji mnóstwo, a wykupiliśmy jeszcze dodatkowe aktywności. A z jej strony nie było żadnej wdzięczności, tylko marudzenie. Postanowiliśmy z mężem, że w tym roku pojedzie na obóz. Może po takiej wyprawie następnym razem doceni starania rodziców".

Śr. 19 czerwca

"Opiekowałam się babcią i w ramach wdzięczności otrzymałam od niej mieszkanie"
"Opiekowałam się babcią i w ramach wdzięczności otrzymałam od niej mieszkanie"

"Życie jest piękne, gdy człowiek jest młody, zdrowy i wszystko układa się po jego myśli. Wtedy też ma wokół siebie pełno ludzi zarówno tych z bliskiej rodziny, jak i znajomych, ale to wszystko kiedyś się kończy. Przychodzi taki czas, kiedy znajomi nie dzwonią, bo już ich na tym świecie nie ma, a rodzina ma ważniejsze sprawy na głowie. Ja jako jedyna z rodziny opiekowałam się babcią i w ramach wdzięczności otrzymałam od niej mieszkanie, po które wszyscy wyciągają teraz rękę".

Wt. 18 czerwca

"Na amen zapomnieliśmy o przedstawieniu u córki w przedszkolu. Teraz się do nas nie odzywa"
"Na amen zapomnieliśmy o przedstawieniu u córki w przedszkolu. Teraz się do nas nie odzywa"

"Poza obowiązkami zawodowymi, jesteśmy na etapie wykańczania nowo wybudowanego domu i ten temat pochłania całą naszą uwagę. Pech chciał, że na amen zapomnieliśmy o tym występie i jako jedyni rodzice nie pojawiliśmy się wtedy w przedszkolu. Teraz Ewa się do nas nie odzywa. A przecież my nie zrobiliśmy niczego złego. Zwyczajnie w świecie po prostu o tym zapomnieliśmy. Zresztą na tych przedstawieniach i tak nie dzieje się nic ciekawego. Moim zdaniem to strata czasu".

Wt. 18 czerwca