Z życia wzięte - Strona 165

"Nie mam za co zabrać dziecka na wakacje. Synowi jest bardzo przykro"
"Nie mam za co zabrać dziecka na wakacje. Synowi jest bardzo przykro"

"Co roku obiecuję sobie, że tym razem będzie inaczej, ale i tak wychodzi jak zawsze. Niby staram się odkładać coś przez cały rok, ale później pojawiają się jakieś niespodziewane wydatki i wszystko, co odłożę, muszę wydać. Syn już pyta, gdzie pojedziemy, a ja zbywam go z odpowiedzią, bo nie potrafię mu powiedzieć, że znów zostaniemy w domu. To takie niesprawiedliwe, że jednych stać na wszystko, a nas dosłownie na nic".

Pon. 24 czerwca

"Mojego męża zdradziły zdjęcia z komunii. Nigdy mu nie wybaczę"
"Mojego męża zdradziły zdjęcia z komunii. Nigdy mu nie wybaczę"

"Nie będę dobrze wspominać komunii syna. Przypadkiem odkryłam, co mój mąż robił z żoną mojego brata. Nigdy by mi to nie przyszło do głowy, ale wszystko zdradziły zdjęcia wykonane przez fotografa".

Pon. 24 czerwca

"Zgodnie z tradycją przepisałem wszystko na pierworodnego syna. Reszta dzieci ma pretensje"
"Zgodnie z tradycją przepisałem wszystko na pierworodnego syna. Reszta dzieci ma pretensje"

"Jako ojciec czwórki dzieci, a zarazem dumny posiadacz znacznej ilości ziemi, stanąłem przed niewdzięcznym zadaniem rozdysponowania majątku po mojej śmierci. Jak każda szanująca się głowa rodziny, kierowałem się w tej decyzji dawno ugruntowaną tradycją i przepisałem wszystko na mojego pierworodnego syna. W końcu tradycja to tradycja, nawet jeśli reszta dzieci zaczyna mieć roszczenia i pretensje".

Pon. 24 czerwca

"Mąż nie daje mi emocjonalnego wsparcia. Przy każdej próbie rozmowy stwierdza, że jestem przewrażliwiona"
"Mąż nie daje mi emocjonalnego wsparcia. Przy każdej próbie rozmowy stwierdza, że jestem przewrażliwiona"

"Od dwóch lat jestem mężatką, lecz moje małżeństwo już teraz nie jest takie, na jakie się zapowiadało. Przed ślubem mój mąż był człowiekiem troskliwym, pełnym zrozumienia i wsparcia, a dziś czuję, że jestem dla niego tylko ciężarem. Każdą próbę rozmowy zbywa stwierdzeniem, że jestem przewrażliwiona".

Pon. 24 czerwca

"Powiedziałam synowi, że jeśli chce jechać na wakacje, to niech sobie zapracuje"
"Powiedziałam synowi, że jeśli chce jechać na wakacje, to niech sobie zapracuje"

"Moje dziecko jest już prawie dorosłe i samo dysponuje swoimi Zapomoga +. Syn chciał mieć angielski dodatkowy, basen — wszystko miał. Chciał włóczyć się z kolegami po mieście, chodzić na kebab, pizzę — chodził, a ja nie wyznaczałam limitów. Uprzedzałam, żeby gospodarował rozsądnie, a że zostało mu zero, to już nie moja broszka. Teraz Kacper chce jechać na wakacje i ma problem, bo nie ma za co, a ja mu nie pomogę. Zaproponowałam za to pracę. Powinien nauczyć się, że bez pracy nie ma kołaczy".

Pon. 24 czerwca

"Wakacje dopiero się zaczęły, a ja już tęsknię za szkołą. Jestem matką dwójki dzieci"
"Wakacje dopiero się zaczęły, a ja już tęsknię za szkołą. Jestem matką dwójki dzieci"

"Wakacje to najgorszy okres w ciągu roku. Jestem mamą dwójki dzieci i uważam, że dwa miesiące to zdecydowanie zbyt długo. W tym czasie dzieci zapominają wielu rzeczy, których się nauczyły. W szczególności dotyczy to matematyki. W domu im się nudzi, a ja muszę pracować. Ciągle chcą, żebym wymyślała im jakieś aktywności. Już nie mogę się doczekać września. To będą najdłuższe dwa miesiące w moim życiu". 

Pon. 24 czerwca

"Mam kilka nadprogramowych kilogramów, zmarszczki i cellulit. Czuję się świetnie w swoim ciele"
"Mam kilka nadprogramowych kilogramów, zmarszczki i cellulit. Czuję się świetnie w swoim ciele"

"Jestem po trzydziestce, urodziłam dwójkę wspaniałych dzieci, a kiedy słucham, jak moje koleżanki walczą o idealną sylwetkę i gładką skórę, to uśmiecham się pod nosem. Nie jestem idealna. Mam zmarszczki, cellulit, rozstępy i kilka nadprogramowych kilogramów. Daleko mi do modelki, ale z dumą wskakuję w strój kąpielowy i zabieram dzieciaki na plażę. Nie mam kompleksów i czuję się świetnie w swoim ciele. Mój mąż również uważa, że jestem piękna". 

Pon. 24 czerwca

"Teściowa zabrała mi syna na weekend i wystawiła rachunek. Nie do pomyślenia"
"Teściowa zabrała mi syna na weekend i wystawiła rachunek. Nie do pomyślenia"

"W życiu bym się tego po niej nie spodziewała. Zawsze ratowała mnie z opresji i nigdy nie miała takiego podejścia. A wielokrotnie prosiłam ją o wsparcie. Najpierw tylko, gdy miałam dużo pracy, żeby mały nie siedział sam. Ale teraz chciałam wyjechać na wakacje. Fakt, że termin nałożył się z jej wakacjami, ale tak trafiłam tanie bilety, a ona przecież jest babcią. Wzięła wnuka, ale gdy wróciłam, wystawiła mi rachunek za opiekę. Nie do pomyślenia".

Pon. 24 czerwca