Z życia wzięte - Strona 139
"Nie sądziłam, że moje życie będzie wyglądać w ten sposób. Stałam się kurą domową, a przecież kiedyś z mężem dzieliliśmy się sprawiedliwie obowiązkami. Wszystko zmieniło się, kiedy na świecie pojawiło się nasze pierwsze dziecko. Teraz mam na głowie nie tylko pracę, ale również dom oraz dzieci. Nie mam czasu zjeść spokojnie obiadu, a mój mąż wychodzi sobie z kumplami".
Czw. 18 lipca
"Miałam tylko jedną babcię. To znaczy, wiadomo, że były dwie, ale ja pamiętam tylko tę jedną. Mamę mojego taty, z którą się praktycznie wychowałam. Rozpieszczała mnie, to fakt, ale podobno po to są babcie. Dostawałam od niej kieszonkowe, dzięki czemu zawsze miałam coś na swoje zachcianki. Teraz sama jestem już mamą i mam nastoletnią córkę, której też przydałoby się kieszonkowe. Moja mama rzuca jej groszem co miesiąc, ale teściowa nie chce, a przecież to jej obowiązek".
Czw. 18 lipca
"Obecnie, wraz z mężem, mieszkamy w domu jego rodziców, ponieważ jesteśmy w trakcie budowy naszego własnego domu. Niestety, czas spędzony u teściów nie jest tak spokojny, jak bym sobie tego życzyła. Mam wrażenie, że moja teściowa robi wszystko, aby przyspieszyć naszą wyprowadzkę, szukając ciągle ze mną dziwnych konfliktów. Czepia się nawet kierunku układania sztućców, czy też sposobu składania ręczników".
Czw. 18 lipca
"Że też ja wcześniej o tym nie pomyślałam. Cieszyłam się, że córka taka dobra i zięć kochany, bo zawsze o mnie pamiętają, zabierając mnie na wakacje. Zwiedziłam z nimi już kawał świata i zawsze wracałam bardzo zmęczona, a oni wypoczęci. Dopiero po kilku latach zdałam sobie sprawę z tego, że tu chodzi głównie o opiekę nad ich dziećmi. W tym roku im odmówię, a na pewno się im to nie spodoba".
Czw. 18 lipca
"Zupełnie przez przypadek tak się złożyło, że kolega wysłał moje CV do firmy, w której on pracuje, żeby zobaczyć, co się stanie. Ja ogólnie jestem bardzo zadowolona z pracy, którą mam, ale wiadomo – zawsze można mieć więcej pieniędzy i lepsze stanowisko. W końcu odezwał się do mnie pan z tej firmy, a dalej to już było bardzo dziwnie, a wręcz kuriozalnie".
Czw. 18 lipca
"Piszę do Was, bo mam już dość tego, jak moja żona organizuje nasze życie według horoskopu. Jestem z nią od dwudziestu lat i od zawsze była zainteresowana horoskopami. Jednak ostatnio stało się to nie do zniesienia".
Czw. 18 lipca
"Ja dzieciom powtarzałam od zawsze, że to wykształcenie jest najważniejszą rzeczą w życiu każdego człowieka i nic innego przy tym nie ma żadnego znaczenia. Zdarzało się oczywiście tak, że komuś wyszło i zarobił fortunę bez ukończenia czasochłonnych studiów, ale to są naprawdę wyjątkowe przypadki. Gdy córka oznajmiła mi, że woli szukać męża i zakładać rodzinę, niż iść na studia, to zaczęłam się zastanawiać, kto jej aż tak namieszał w głowie, bo na pewno nie ja".
Śr. 17 lipca
"Nie spodziewałam się, że takie decyzje są ze sobą powiązane i moja siostra tak się zachowa. Uważam, że zostanie matką chrzestną, jest jednak poważniejsze i wiąże się z wydatkami przez długie lata. Z kolei funkcja siostry miałaby polegać jedynie na podpisaniu się na dokumentach i zajęcia miejsca w kościele tuż za mną. Ona jednak się nie zgadza i nie chce dać się przekonać. Jest mi przykro".
Śr. 17 lipca
"Ostatnie pięć lat nie brałam żadnego urlopu i ciągle siedziałam nad nowymi projektami w biurze architektonicznym. Przesiąknęłam na wylot pracą i pasją. Rodzice, dziadkowie bardzo się martwili, że już całkiem zapomniałam, że trzeba w życiu znaleźć męża i zrobić dzieci. Wprawdzie nie należę do tych, które stawiają takie wartości na pierwszym miejscu, ale postanowiłam, że w tym roku spotkam miłość życia. Wzięłam wolne i pojechałam na Sardynię."
Śr. 17 lipca
"Dorota była moją największą słabością przez wiele lat. Kochałem moją żonę, ale pewnego dnia postanowiła odejść do dużo młodszego faceta z dość zasobnym portfelem. Było mi przykro, ale wiedziałem, że nie mogę się poddać. Po trzech latach od rozwodu, uśmiechnęło się do mnie słoneczko i zgarnąłem pół miliona w totku. Zaledwie tydzień po odebraniu nagrody, była żona zadzwoniła do mnie z propozycją, abyśmy zaczęli jeszcze raz. Nawet powiedziała mi, że mnie kocha. Ale wiedziałem, że kocha bardziej pieniądze".
Śr. 17 lipca