Z życia wzięte - Strona 669

"Ojciec żąda ode mnie urodzenia potomka! Twierdzi, że do tego sprowadza się rola kobiety"
"Ojciec żąda ode mnie urodzenia potomka! Twierdzi, że do tego sprowadza się rola kobiety"

"Ja i mój partner jesteśmy artystami, nie widzimy się w roli rodziców i nie chcemy mieć dzieci. Niestety mój ojciec nie zgadza się z moją wizją życia — twierdzi, że jedyną istotną rolą kobiety jest rodzić dzieci, zaś rolą mężczyzny jest łożenie na rodzinę. Ostatnio mój ojciec zażądał ode mnie urodzenia potomka! Powiedział, że mnie wydziedziczy, jeśli nie urodzę dziecka!"

Śr. 14 czerwca

"Jestem w ciąży po raz szósty i to znów dziewczynka. Mąż mi nie daruje"
"Jestem w ciąży po raz szósty i to znów dziewczynka. Mąż mi nie daruje"

"Zawsze chcieliśmy mieć dużą rodzinę. To był tak naprawdę nasz priorytet. Jednak w Polsce, za dużą rodzinę uznaje się już tę, która ma trójkę dzieci. Taki scenariusz mi odpowiadał i chciałam powiedzieć STOP po trzeciej córce, jednak mojemu mężowi marzyła się drużyna piłkarka. Śmiałam się, że teraz przecież to i dziewczynki grają w piłkę, ale on bardzo poważnie wyznał, że nie zamierza zaprzestać starań tak długo, aż nie urodzę mu syna. To już stało się poniekąd jego obsesją. Ja jestem obecnie w szóstej ciąży i wczoraj dowiedziałam się, że to znowu będzie dziewczynka. Boję się to wyznać mężowi, bo wiem, że będzie bardzo zdenerwowany".

Śr. 14 czerwca

"Wyszłam za mąż za geja. W sypialni nam się nie układa, ale w kuchni jest bajka"
"Wyszłam za mąż za geja. W sypialni nam się nie układa, ale w kuchni jest bajka"

"Pomyślicie pewnie, że oszalałam. Oczywiście świadomie nigdy bym się na to nie zdecydowała, ale tak się jakoś potoczyło moje życie, że wyszłam za mąż za geja i prawdę mówiąc, dziś tego nie żałuję, bo układa nam się świetnie. Mam cudownego męża, który jest wspaniałym ojcem naszej córki, a ja jestem najszczęśliwszą żoną na świecie. Jak to możliwe — zapytacie. Już wam wszystko wyjaśniam".

Śr. 14 czerwca

Żona napisała list do kochanki męża: "Te słowa zapamiętasz na zawsze"
Żona napisała list do kochanki męża: "Te słowa zapamiętasz na zawsze"

Do naszej redakcji przyszedł list od kobiety zdradzonej przez partnera: "Mój mąż ma słaby charakter. Wiedziałaś o tym i wiedziałaś, że ma żonę i małe dziecko. A mimo to próbowałaś nam go ukraść. Ale ja jestem mądrą kobietą, nie doceniłaś mnie. Odkryłam, co się święci. Byłam załamana, ale przywołałam go do rozsądku. Na miłość trzeba zasłużyć i nie buduje się jej poprzez niszczenie szczęścia innych. A karma zawsze wraca..."

Śr. 14 czerwca

"Ukrywam to przed moimi dziećmi. Muszę to robić, bo nie będą się mnie słuchać"
"Ukrywam to przed moimi dziećmi. Muszę to robić, bo nie będą się mnie słuchać"

"Mam przed własnymi dziećmi pewną tajemnicę. Syn i córka są w wieku szkolnym, a więc powoli wchodzą w nastoletni bunt. Muszę być dla nich autorytetem, a to nie byłoby możliwe, gdyby poznały o mnie prawdę. Nigdy nie mogą się o tym dowiedzieć, bo wiele stracę w ich oczach". 

Śr. 14 czerwca

"Nie przyjmuję już gości w moim domu. Mam ważny powód!"
"Nie przyjmuję już gości w moim domu. Mam ważny powód!"

"Mam 59 lat i przestałam zapraszać gości do swojego domu. Rodzina i znajomi się dziwią, ale ja wszystko przemyślałam i nie zamierzam zmieniać zdania. To mój dom i to ja mam się w nim dobrze czuć. Mam swoje powody... Żałuję, że zdecydowałam się na tę zmianę tak późno".

Śr. 14 czerwca

"Żona boi się jechać na wakacje, bo nie chce zostawić psów u moich rodziców"
"Żona boi się jechać na wakacje, bo nie chce zostawić psów u moich rodziców"

"Marzę o tych wakacjach już od tak długiego czasu! Przecież zasłużyliśmy sobie na odpoczynek. Przez długi czas zbieraliśmy pieniądze na to, aby wyjechać do ciepłych krajów. Mieliśmy się opalać, kąpać w morzu, zwiedzać... A teraz żona chce się wycofać z naszych planów. Wszystko przez psy! Ona po prostu nie chce zostawić ich u rodziców". 

Śr. 14 czerwca

"Partner wspiera finansowo swoją matkę, a mnie nie stać na markowe ciuchy. Jak on może?"
"Partner wspiera finansowo swoją matkę, a mnie nie stać na markowe ciuchy. Jak on może?"

"Kompletnie tego nie rozumiem. Naprawdę! Nie potrafię pojąć tego, dlaczego mój partner co miesiąc daje kilka tysięcy swojej matce, skoro przecież to on jest jej synem. To ona powinna na niego łożyć i pomagać mu, kiedy jemu zabraknie. Jacek nie zarabia mało, ale kiedy opłaca matce mieszkanie, płaci jej za zakupy i lekarstwa, to ja mam mniej funduszy do dyspozycji i muszę kupić sobie o torebkę mniej, albo o parę butów. Lubię ciuchy i chciałabym móc wydawać na nie tyle, ile mam ochotę, a muszę sobie tego odmawiać przez jakąś starszą panią, która jest dla mnie kompletnie obca!"

Śr. 14 czerwca