Z życia wzięte - Strona 668

"Żona obraziła się na mnie, bo śniło jej się, że ją zdradzam. To jeszcze nic! Dziś posunęła się o krok dalej"
"Żona obraziła się na mnie, bo śniło jej się, że ją zdradzam. To jeszcze nic! Dziś posunęła się o krok dalej"

"Panowie! Powiedzcie, że u Was też to się zdarza. Żona obudziła się wczoraj wściekła jak mucha i chodziła cały dzień naburmuszona. Dopiero wieczorem powiedziała, że jest na mnie wściekła za moją zdradę. Gdy totalnie zdębiałem, dodała, że śniło jej się, że mam kochankę. Sen był ponoć tak wiarygodny, że nie może się po nim otrząsnąć!"

Czw. 15 czerwca

"Teść zawsze w prezencie daje mi drogie rzeczy. Traktuje mnie lepiej niż resztę swojej rodziny"
"Teść zawsze w prezencie daje mi drogie rzeczy. Traktuje mnie lepiej niż resztę swojej rodziny"

"Gdy poznałam rodziców mojego męża, od razu przypadli mi do gustu i wiedziałam, że znajdę z nimi nic porozumienia, ale nie spodziewałam się, że Władek będzie aż tak miły dla mnie, czym wzbudzi zaniepokojenie reszty rodziny i zresztą moje także. Dlaczego tak się zachowuje?"

Czw. 15 czerwca

"Córka ma 30 lat, a wciąż mieszka z nami i nie dokłada się do czynszu! Ani myśli się wyprowadzić!"
"Córka ma 30 lat, a wciąż mieszka z nami i nie dokłada się do czynszu! Ani myśli się wyprowadzić!"

"Nasza córka żyje u nas jak pączek w maśle. Ma ugotowane, podane do stołu, zrobione zakupy i posprzątane. W sumie nie dziwię jej się, że w takich okolicznościach nie ma zamiaru się wyprowadzać! Do tej pory myślałam jednak, że to przyjdzie naturalnie i córka w końcu sama będzie chciała żyć po swojemu. Ona jednak woli odkładać na egzotyczne podróże, a mieszkać wciąż z rodzicami i poniekąd żyć na nasz koszt. Proszę, pomóżcie, jak namówić własne dziecko do wyprowadzki z naszego mieszkania! Przecież jej nie wyrzucę!"

Czw. 15 czerwca

"Teściowie dali tylko 200 zł na chrzest własnej wnuczki. Przekroczyli wszelkie granice"
"Teściowie dali tylko 200 zł na chrzest własnej wnuczki. Przekroczyli wszelkie granice"

"Mamy pięciomiesięczną córeczkę. To spełnienie naszych marzeń. Jestem szczęśliwą matką i robię wszystko, żeby mój skarb miał wszystko to, co najlepsze. Ostatnio miała chrzest, a my zorganizowaliśmy dla niej uroczysty obiad. Moi teściowie przeszli jednak wszelkie granice. W kopercie od nich znalazło się tylko 200 zł. Poważnie? Przecież to ich jedyna wnuczka!" 

Czw. 15 czerwca

"Postanowiłam o siebie zawalczyć. Żałuję tylko, że tak późno się na to zdecydowałam"
"Postanowiłam o siebie zawalczyć. Żałuję tylko, że tak późno się na to zdecydowałam"

"Całe swoje dorosłe życie poświęciłam dzieciom i mężowi. Młodo wyszłam za mąż, zaraz na świecie pojawiła się pierwsza córka, a potem jeszcze dwie kolejne i syn. Wszystko kręciło się wokół ich potrzeb. Niby świadomie się na to zdecydowałam, ale co taka ledwo dwudziestoletnia dziewczyna wie o świecie! Później było coraz trudniej to zmienić. Z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej czułam potrzebę zadbania o swoje potrzeby, ale równocześnie coraz bardziej wciągał mnie domowy kierat. W końcu najmłodsze dziecko wyfrunęło z gniazda. A ja poczułam się okropnie..."

Czw. 15 czerwca

"Zamierzam pójść na ślub syna w białej sukience. Kto mi zabroni?"
"Zamierzam pójść na ślub syna w białej sukience. Kto mi zabroni?"

"Ślub mojego ukochanego syna zbliża się wielkimi krokami. Przyznam, że jego narzeczona nie jest spełnieniem moich marzeń. To jednak jego życie, niech sobie robi co chce. Ja nie będę się wtrącać. Skoro ja nie komentuję jego wyborów, to on niech nie ocenia moich. A na ich ślub zamierzam założyć białą sukienkę. A co mi tam!" 

Czw. 15 czerwca

"W szkole nie chcą wydać synowi świadectwa, bo nie stać mnie na zapłacenie składek"
"W szkole nie chcą wydać synowi świadectwa, bo nie stać mnie na zapłacenie składek"

"Podobno nauka w szkole jest za darmo. W takim razie jak to ma się do sytuacji, w której znalazł się mój syn? I naprawdę nie potrzebuję teraz rad na temat tego, że powinnam pilnować tych składek i nie byłoby problemu. Mówi się przecież, że komitet rodzicielski nie jest obowiązkowy, a tymczasem syn przyniósł liścik od wychowawcy, w którym mowa jest o tym, że jeśli nie uregulujemy wszystkich zaległości, to nie będzie mógł otrzymać świadectwa szkolnego. Nie sądzę, żeby to było uczciwe podejście?"

Czw. 15 czerwca

"Córka chciała pomóc mi zarobić na leki. Teraz wszyscy o niej mówią"
"Córka chciała pomóc mi zarobić na leki. Teraz wszyscy o niej mówią"

"Mamy trudną sytuację finansową. Pogorszyła się w momencie, gdy ja ciężko zachorowałam i straciłam zdolność do wykonywania pracy. A, jako że pracowałam zawsze bez umowy, to w zasadzie nic mi nie przysługiwało. Wystarałam się o ubezpieczenie, gdy dowiedziałam się o chorobie, ale za leki i tak trzeba płacić, a mi i mojej córce ledwo wystarczało na chleb. Ewelina ma dopiero 12 lat, ale tak przejęła się całą tą sytuacją, że postanowiła mi pomóc zarobić na leki. Okazało się, że wpadła na tak dobry pomysł, że nie tylko dorzuciła się do lekarstw, ale też uzbierała spory zapas gotówki, a dodatkowo wszyscy o niej mówią i ją znają".

Czw. 15 czerwca