Z życia wzięte - Strona 668
"To nie do pomyślenia, żeby ludzie w bloku w ogóle się nie krępowali… Moja sąsiadka z góry jest bardzo głośna, zwłaszcza odkąd ma nowego chłopaka. Spać przez nich nie mogę! W dodatku mieszkam z psem, który też chciałby spać… Zamiast tego musi słuchać walenia z sufitu, gdy na górze odbywa się bajo bongo. Ostatnio na koniec nawet napuścili wody do wanny i poszli się kąpać! Tak dalej być nie może. Powinnam im w końcu zwrócić uwagę…"
Pt. 16 czerwca
"To, co dla mnie jest dziwne i zaskakujące, dla innych z pewnością jest naturalne. Ale mój mąż jest bardzo specyficznym człowiekiem. Ja uwielbiam ludzi i kocham się nimi otaczać, on raczej niekoniecznie i daje im to zawsze do zrozumienia. Dlatego raczej nie przyjmujemy gości i jeśli ja chcę się z kimś spotkać, to po prostu wychodzę z domu, albo zapraszam kogoś do siebie, gdy mojego męża akurat nie ma. Dla innych ludzi bywa niemiły i zawsze szczerze wyraża przy nich to, co czuje. Ale ostatnio coś się zmieniło. Nastąpiła w nim jakaś przemiana i to o 180 stopni. Poczułam się trochę, jak w jakiejś Opowieści Wigilijnej i początkowo mnie to ucieszyło, jednak gdy odkryłam skąd ta zmiana nastawienie, pękło mi serce".
Pt. 16 czerwca
"Panowie! Powiedzcie, że u Was też to się zdarza. Żona obudziła się wczoraj wściekła jak mucha i chodziła cały dzień naburmuszona. Dopiero wieczorem powiedziała, że jest na mnie wściekła za moją zdradę. Gdy totalnie zdębiałem, dodała, że śniło jej się, że mam kochankę. Sen był ponoć tak wiarygodny, że nie może się po nim otrząsnąć!"
Czw. 15 czerwca
"Gdy poznałam rodziców mojego męża, od razu przypadli mi do gustu i wiedziałam, że znajdę z nimi nic porozumienia, ale nie spodziewałam się, że Władek będzie aż tak miły dla mnie, czym wzbudzi zaniepokojenie reszty rodziny i zresztą moje także. Dlaczego tak się zachowuje?"
Czw. 15 czerwca
"Nasza córka żyje u nas jak pączek w maśle. Ma ugotowane, podane do stołu, zrobione zakupy i posprzątane. W sumie nie dziwię jej się, że w takich okolicznościach nie ma zamiaru się wyprowadzać! Do tej pory myślałam jednak, że to przyjdzie naturalnie i córka w końcu sama będzie chciała żyć po swojemu. Ona jednak woli odkładać na egzotyczne podróże, a mieszkać wciąż z rodzicami i poniekąd żyć na nasz koszt. Proszę, pomóżcie, jak namówić własne dziecko do wyprowadzki z naszego mieszkania! Przecież jej nie wyrzucę!"
Czw. 15 czerwca
"W kwietniu zaszłam w ciążę. To będzie nasze pierwsze dziecko, dlatego nie miałam pojęcia, jak mój organizm zniesie ten błogosławiony stan... i że te mityczne zachcianki ciężarnej to święta prawda! Wiecznie chodzę głodna, choć wiem, że nie powinnam się opychać. Mam nadwagę, którą chciałam zrzucić przed wakacjami, ale teraz sprawy się skomplikowały. Nie mogę sobie dać rady... Poprosiłam więc męża, żeby coś dla mnie zrobił".
Czw. 15 czerwca
"Mamy pięciomiesięczną córeczkę. To spełnienie naszych marzeń. Jestem szczęśliwą matką i robię wszystko, żeby mój skarb miał wszystko to, co najlepsze. Ostatnio miała chrzest, a my zorganizowaliśmy dla niej uroczysty obiad. Moi teściowie przeszli jednak wszelkie granice. W kopercie od nich znalazło się tylko 200 zł. Poważnie? Przecież to ich jedyna wnuczka!"
Czw. 15 czerwca
"Całe swoje dorosłe życie poświęciłam dzieciom i mężowi. Młodo wyszłam za mąż, zaraz na świecie pojawiła się pierwsza córka, a potem jeszcze dwie kolejne i syn. Wszystko kręciło się wokół ich potrzeb. Niby świadomie się na to zdecydowałam, ale co taka ledwo dwudziestoletnia dziewczyna wie o świecie! Później było coraz trudniej to zmienić. Z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej czułam potrzebę zadbania o swoje potrzeby, ale równocześnie coraz bardziej wciągał mnie domowy kierat. W końcu najmłodsze dziecko wyfrunęło z gniazda. A ja poczułam się okropnie..."
Czw. 15 czerwca
"Ślub mojego ukochanego syna zbliża się wielkimi krokami. Przyznam, że jego narzeczona nie jest spełnieniem moich marzeń. To jednak jego życie, niech sobie robi co chce. Ja nie będę się wtrącać. Skoro ja nie komentuję jego wyborów, to on niech nie ocenia moich. A na ich ślub zamierzam założyć białą sukienkę. A co mi tam!"
Czw. 15 czerwca
"Podobno nauka w szkole jest za darmo. W takim razie jak to ma się do sytuacji, w której znalazł się mój syn? I naprawdę nie potrzebuję teraz rad na temat tego, że powinnam pilnować tych składek i nie byłoby problemu. Mówi się przecież, że komitet rodzicielski nie jest obowiązkowy, a tymczasem syn przyniósł liścik od wychowawcy, w którym mowa jest o tym, że jeśli nie uregulujemy wszystkich zaległości, to nie będzie mógł otrzymać świadectwa szkolnego. Nie sądzę, żeby to było uczciwe podejście?"
Czw. 15 czerwca
Najnowsze