Z życia wzięte - Strona 478
„Potrzebuję się wygadać, więc postanowiłem, że napiszę, co mi na sercu leży, a być może moja żona, która notabene często odwiedza ten portal, to przeczyta. Liczę też na to, że w końcu pozna szczerą opinię innych, że to, do czego doprowadziła, jest po prostu chore. Tu i teraz daję słowo, że jeśli nic się nie zmieni, będę zmuszony rozejrzeć się za lepszym modelem. Wszystko przez to, że nasz 12-letni syn nadal z nią sypia. To jakaś kpina!”
Śr. 8 listopada
"Jestem biednym studentem, któremu nie starcza do pierwszego. Wiem, że mógłbym pójść pracować, ale zawsze byłem zdania, że napracować to ja się mogę, ale po studiach, a teraz trzeba korzystać z życia. Pieniędzy jednak brakowało i nadal brakuje, a radzić sobie jakoś trzeba. Znalazłem więc sobie dobry sposób na zarobek. I wcale nie żałuję tego, co robię".
Śr. 8 listopada
"Gdybym to ja wiedziała, że ta niewinna przecież sytuacja doprowadzi wszystkich do takich emocji, to zwyczajnie bym odpuściła. Chciałam się przed nimi uchronić, a wyszło zupełnie na odwrót. To dowód na to, że kłamstwo nie popłaca. Chociaż chyba też zależy jak na to spojrzeć. Jedno jest pewne! Tamtej jednej nocy nie zapomnę do końca życia. I chyba nie tylko ja! No ale, od początku".
Śr. 8 listopada
"Kto by się spodziewał, że spotka mnie coś takiego. Ja naprawdę jestem w szoku, że to przeżyłem. Mój pies przemówił ludzkim głosem. Serio, nie kłamię. Sam jestem w szoku, bo słowa, które mi powiedział, nie napawają optymizmem".
Śr. 8 listopada
„Dobrze wiem, że byłam nieplanowanym dzieckiem moich rodziców, a mama urodziła mnie, mając zaledwie 18 lat. Każdemu mogło się zdarzyć! Teraz gdy ja mam 25 lat, a ona 43, okazało się, że obie jesteśmy w... błogosławionym stanie. Początkowo myślałam, że to jakiś marny żart, ale po chwili mama pokazała mi wyniki badań potwierdzające ciążę. Ja chyba oszaleję!”
Śr. 8 listopada
„Dorosłe życie nie było dla mnie łaskawe, lecz po wielu zakrętach w końcu jestem szczęśliwą i przede wszystkim spełnioną kobietą, która spodziewa się dziecka. Jego ojcem jest naprawdę wyjątkowych mężczyzna, a historia naszej znajomości nadawałaby się na film o zbiegach okoliczności, jakie czasem podrzuca nam życie. Dlaczego? Jako nastolatka brałam u niego korepetycje z angielskiego. Dziś jest moim mężem, w co sama nie mogę uwierzyć”.
Wt. 7 listopada
"Bardzo długo staraliśmy się o dziecko i gdy na teście ciążowym pojawiły się dwie kreseczki, byłam wniebowzięta. Pragnęłam zostać mamą i żyłam głęboką nadzieją, że urodzę synka. Okazało się jednak w czasie ostatniego badania, że na pewno na świecie pojawi się dziewczynka i to pokrzyżowało trochę moje plany".
Wt. 7 listopada
"Nie mogę uwierzyć, że zostałam tak niesprawiedliwie potraktowana. Kiedy dwóch moich starszych braci brało ślub, każdy z nich otrzymał w prezencie na start pieniądze lub prezent o podobnej wartości. Ja jednak nie dostałam nic. Miałam nadzieję, że zostanę potraktowana tak samo, jak moje rodzeństwo, niestety, moi rodzice w prezencie ślubnym nie dali mi ani prezentu ani pieniędzy. Czekałam jeszcze przez kilka dni po ślubie, ale na darmo. Jak oni mogli mnie tak potraktować"?
Wt. 7 listopada
„Choć dawniej uwielbiałam świąteczną atmosferę i wprost nie mogłam doczekać się Bożego Narodzenia, odkąd wzięłam ślub, stałam się prawdziwym Grinchem. Winna jest temu moja ukochana babcia, która od tamtej pory, każdego roku, życzy mi tego samego. Zastanawiam się, czy powinnam wyznać jej prawdę? Z drugiej strony wiem, że ostatnio podupadła mocno na zdrowiu i nie chcę dokładać cegiełki do jej złego samopoczucia. Biję się z myślami, a czasu zostało coraz mniej...”
Wt. 7 listopada
"Całe życie musiałem harować. Nigdy nic nie było mi dane. Wreszcie los się do mnie uśmiechnął i wygrałem w grze losowej pokaźną sumę pieniędzy. Co mnie pokusiło, żeby powiedzieć o tym kuzynowi? Nie wiem, ale żałuję ogromnie. On wygadał się koledze, fama poszła dalej i teraz nie mogę się opędzić od zainteresowanych! Każdy chce coś pożyczyć, albo żebym go wspomógł, albo wchodził w jakieś spółki, interesy. A ja część tych pieniędzy chciałem przeznaczyć na wesele najstarszej córki, a resztę jakoś rozmnożyć. Ale sam! Bez ludzi, którzy nagle sobie o mnie przypomnieli! Jak mam to teraz odkręcić?"
Wt. 7 listopada
Najnowsze