Z życia wzięte - Strona 480
„Współczesna młodzież nie ma wstydu. Niestety mój wnuk poszedł w ślady swojego ojca i stał się zadeklarowanym ateuszem. Doszukuje się niestworzonych historii o księżach, biskupach, a nawet samym papieżu i zawsze, gdy jest w odwiedzinach, próbuje przekabacić mnie na swoją stronę, a mój syn mu w tym wtóruje. Nie chcę zrywać z nimi kontaktu, więc po każdym spotkaniu udaję się w jedno miejsce...”
Wt. 7 listopada
"Miałam już serdecznie dość jego męża i tego, że ciągle mnie zdradzał na lewo i prawo. Ja tylko płakałam i rozpaczałam, ale wiedziałam, że na rozwód nie mam co liczyć. Postanowiłam więc uderzyć w najbardziej czuły punkt mojego męża i sama go zdradziłam i to z jego znienawidzonym braciszkiem. Nie żałuję tego, co zrobiłam. Mojemu mężowi zdecydowanie należała się nauczka za te wszystkie lata".
Wt. 7 listopada
"Wieczorem padłam do łóżka, taka byłam zmęczona po całym dniu pracy i jeszcze pakowaniu, a nazajutrz rano miałam jechać w 3-dniową delegację. Zasnęłam natychmiast i nie słyszałam nawet, kiedy mój narzeczony kładł się obok. Gdy rano wyłączyłam budzik, od razu zobaczyłam moją walizkę - otwartą! Wszystkie rzeczy wywalone na podłogę, a na szafce nocnej wyeksponowane dwie z nich... Przeraziłam się, bo nie miałam pojęcia, co tu się wydarzyło. Na maksa wkurzona, obudziłam Arka i zażądałam wyjaśnień! Nie uwierzycie..."
Wt. 7 listopada
"Moja synowa przechodzi samą siebie. Naczytała się poradników, książek i teraz myśli, że jest najmądrzejsza. A ja wychowałam trójkę dzieci, same zdrowe chłopy! A jakie postawne. To mnie powinna się radzić. Tym bardziej że robi sporo błędów. Jej syn będzie miał spaczony smak, bo w ogóle nie daje mu cukru i soli. To dlatego niemowlak nie ma apetytu. Już ja bym go nakarmiła".
Wt. 7 listopada
„Mam 36 lat i od ponad pięciu staramy się z mężem o dziecko. Bardzo chcielibyśmy powiększyć rodzinę i obydwoje czujemy, że jesteśmy na to gotowi. Szczerze powiedziawszy, trochę z tym zwlekaliśmy i gdy przyszło co do czego, mam problem z zajściem w ciążę. Ostatnio mój lekarz zaproponował mi COŚ TAKIEGO. No wiecie co?! Bezczelny to mało powiedziane!”
Wt. 7 listopada
"Wydawało mi się, że dobrze się z tym kryję, jednak niedawno teściowa mnie przyłapała. Mąż o niczym nie wie i mam nadzieję, że tak zostanie. Nie sądzę, żebym mogła w tej kwestii ufać jego mamie. Na pewno będzie chciała donieść o wszystkim synkowi. Mogę ją jakoś przekonać, żeby tego nie robiła? Czy rozmowa z nią będzie dobrym pomysłem?"
Wt. 7 listopada
"Siostrzenica mojego męża tydzień temu skończyła 18 lat. Z tej okazji zaprosiła nas na rodzinną osiemnastkę w restauracji. Impreza na jakieś 40 osób. Ku mojemu zdziwieniu, zaproszenie było wypisane tylko na mnie i męża, bez dzieci... Ale z grzeczności nie dopytywaliśmy o szczegóły, tylko uszanowaliśmy życzenie nastolatki i przyszliśmy sami. Dziewczynom zorganizowałam opiekę. Jednak gdy tylko weszliśmy na salę, przeżyliśmy wstrząs! Jestem rozczarowana i zła, że zostaliśmy tak potraktowani, ale mleko się rozlało..."
Pon. 6 listopada
"Tak bardzo się cieszyłam na to mieszkanie. Pierwsze, własne, choć nieco ciasne. Wiadomo że tak w pełni moje będzie za jakieś 15-20 lat, ale i tak się cieszę. Myślałam, że jak poinformuję o tym rodzinę, to oni będą się cieszyć razem ze mną. Niestety, okazało się, że rodzice powiedzieli, że niby się cieszą, ale mój brat mnie wyśmiał. Stwierdził, że taka kawalerka to jak kurnik, a prawdziwy dom, to tylko taki, jaki ma on. Tyle że on mieszka w willi, którą kupili rodzice jego żony".
Pon. 6 listopada
„Jakiś miesiąc temu zupełnym przypadkiem usłyszałam, jak sąsiadka mnie obgaduje. Wydało się, dlaczego codziennie mam taką czkawkę, moje uszy są intensywnie czerwone, a do tego wiecznie swędzi mnie prawe oko! Aż mnie zatkało, gdy słyszałam te wszystkie rzeczy, które o mnie gadała. Postanowiłam, że odpłacę jej pięknym za nadobne. Teraz codziennie umilam jej życie już o poranku. Niech ma to, na co zasłużyła!”
Pon. 6 listopada
„Mówią, że od wódki rozum krótki. No i mają rację! Po paru drinkach przestałam racjonalnie myśleć i przespałam się z przypadkowym facetem. W dzisiejszych czasach to niby nic nadzwyczajnego, a jednak! Problem polega na tym, że byłam akurat na wyjeździe integracyjnym, a tym facetem był mój szef. Czy da się cofnąć czas? Nie chcę stracić pracy... Błagam o pomoc i podpowiedź, co dalej!”
Pon. 6 listopada