Z życia wzięte - Strona 438
"Nawet nie wiem, od czego zacząć. Podobno takie wygadanie się ma pomóc mi ukoić mój ból. Czy to prawda? Za chwilę się przekonam. Bo boli mocno. Nie tylko przez stratę bliskiej osoby. Boli z jeszcze jednego powodu i z tego chyba najbardziej. Bo chociaż z jednej strony nie traciłam czasu, to mam poczucie, że jednak był to czas stracony. Byłoby inaczej, gdyby wyznał mi to wcześniej. Tak bardzo żałuję, że tego nie zrobił".
Wt. 28 listopada
"Piszę ten list, bo zawiodłem się na mamie i chyba muszę się wyżalić. Mama mówiła mi zawsze, że dopóki z nimi mieszkam, nie muszę się do niczego dokładać. Nie spieszyło mi się do wyprowadzki, bo dzięki temu wszystko to, co zarobiłem, mogłem przeznaczać na siebie. No i spodziewałem się, że tak też będzie w grudniu, ale moja mama stwierdziła, że niestety, ale w tym roku muszę się dołożyć do Świąt. Serio? I mówi mi to teraz? A ja już sobie zaplanowałem wyjazdy na jarmarki i spotkania z przyjaciółmi. Miał być też sylwester w górach, a teraz zwyczajnie nie będzie mnie na to stać. Ile ja tam zjem? Trzy pierożki, dwa uszka i zapiję barszczem, bo ryb i tak nie lubię. Nie rozumiem podejścia mojej mamy".
Wt. 28 listopada
"Mój bliski przyjaciel Kuba złożył mi ostatnio bardzo dziwaczną propozycję. Ja naprawdę go lubię i cenię, i chciałabym mu pomóc, ale na samą myśl o tym, że miałabym z nim robić coś takiego, aż mnie mdli. To jest naprawdę gruba przesada z czymś takim. Musi znaleźć kogoś innego do takiej czynności".
Wt. 28 listopada
"Moja żona jest naprawdę bogatą kobietą, ale co z tego, jak wszystkie te pieniądze chowa do skarpety, a ja nawet powąchać nie mogę. Kto to myślał, żeby człowiekowi tak pieniądze wyliczać. Ona jednak twierdzi, że skoro ja nie pracuję i się, jak to ona mówi, obijam, to mi więcej niż 15 złotych dziennie nie potrzeba. To już jest gruba przesada".
Wt. 28 listopada
"Przez 7 lat mieszkaliśmy we troje z naszym wiernym psynkiem, a tu nagle tuż po rozwodzie mój były mężulek obudził się z głębokiego snu... Powiedział, że on Peweksa nie będzie utrzymywał. Pies został ze mną, to teraz ja mam się martwić. Tak się traktuje członków rodziny?! To też jego psynek i nigdy go nie zdradził, więc co on winien?"
Pon. 27 listopada
„Straciłam już całkowicie chęci i zapał do walki o to, by moje małżeństwo, chociaż w minimalnym stopniu funkcjonowało tak, jak funkcjonować powinno. Obecnie jestem już na skraju załamania nerwowego, a każda próba rozmowy kończy się ostrą awanturą. Powód? Granie w gry na konsoli bez opamiętania, ale nie przez dziecko, a 36-letniego chłopa. Mój mąż robi to całymi dniami, a jego mamusia twierdzi, że to nic nadzwyczajnego”.
Pon. 27 listopada
„Wprost nie mogłam doczekać się naszego ślubu. W przeciwieństwie do niektórych panien młodych, w ogóle nie odczuwałam stresu, bo nie miałam wątpliwości, że po pierwsze wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, a po drugie, że zostanę żoną właściwego faceta. Gdy w końcu naszedł ten wielki dzień, od samego rana miałam doskonały humor. Niestety moja teściowa szybko go zepsuła, zabraniając mi tej jednej rzeczy. No wiecie co?”
Pon. 27 listopada
Prosiłam o to wolne 2 razy, ale szef się uparł, że mi go nie da, bo jest koniec miesiąca, rozliczenia, planowanie grudnia, jeszcze coś wspomniał o braku pracowników, bo sezon chorobowy. No ale co z tego, skoro takie wyprzedaże są raz w roku! Musiałam tam jechać, a po pracy do zamknięcia galerii upłynęłoby tylko kilka godzin! Co ja mogłabym upolować w tak krótkim czasie? Z tego powodu wykorzystałam starą, jak świat sztuczkę i pojechałam na zakupy. Przez myśl mi nie przeszło, jak to się skończy...
Pon. 27 listopada
Dominika Chorosińska zdobyła sławę jako aktorka w "M jak miłość", jednak naprawdę głośno zrobiło się o niej, gdy wybuchł skandal obyczajowy. Aktorka miała zdradzać męża, jednak pokonała kryzys, wróciła do męża, a następnie promowała wierność. W poniedziałek została nową minister kultury w nowym 2 tygodniowym rządzie Mateusza Morawieckiego.
Pon. 27 listopada
„Mój mąż to prawdziwy jajcarz. W wolnym czasie albo ogląda jakieś durnowate komedie, albo wyszukuje faile na YouTube. W sumie przez te 7 lat małżeństwa już zdążyłam się przyzwyczaić do jego specyficznego poczucia humoru. Jednak gdy ostatnio przytrafiło mi się coś takiego, on, zamiast mi pomóc, zrywał ze mnie boki. Serio?”
Pon. 27 listopada