Z życia wzięte - Strona 438

Przyjaciel Kuba poprosił czytelniczkę o towarzystwo na rodzinnym weselu. Ona nie chce się na to zgodzić
Przyjaciel Kuba poprosił czytelniczkę o towarzystwo na rodzinnym weselu. Ona nie chce się na to zgodzić

"Mój bliski przyjaciel Kuba złożył mi ostatnio bardzo dziwaczną propozycję. Ja naprawdę go lubię i cenię, i chciałabym mu pomóc, ale na samą myśl o tym, że miałabym z nim robić coś takiego, aż mnie mdli. To jest naprawdę gruba przesada z czymś takim. Musi znaleźć kogoś innego do takiej czynności". 

Wt. 28 listopada

"Moja żona zarabia krocie, a mi wylicza 15 złotych dziennie na życie. To już przechodzi ludzkie pojęcie"
"Moja żona zarabia krocie, a mi wylicza 15 złotych dziennie na życie. To już przechodzi ludzkie pojęcie"

"Moja żona jest naprawdę bogatą kobietą, ale co z tego, jak wszystkie te pieniądze chowa do skarpety, a ja nawet powąchać nie mogę. Kto to myślał, żeby człowiekowi tak pieniądze wyliczać. Ona jednak twierdzi, że skoro ja nie pracuję i się, jak to ona mówi, obijam, to mi więcej niż 15 złotych dziennie nie potrzeba. To już jest gruba przesada".

Wt. 28 listopada

"Eksmąż nie chce łożyć na naszego psynka! Przecież to w połowie jego obowiązek..."
"Eksmąż nie chce łożyć na naszego psynka! Przecież to w połowie jego obowiązek..."

"Przez 7 lat mieszkaliśmy we troje z naszym wiernym psynkiem, a tu nagle tuż po rozwodzie mój były mężulek obudził się z głębokiego snu... Powiedział, że on Peweksa nie będzie utrzymywał. Pies został ze mną, to teraz ja mam się martwić. Tak się traktuje członków rodziny?! To też jego psynek i nigdy go nie zdradził, więc co on winien?"

Pon. 27 listopada

Teściowa w dniu ślubu zabroniła pannie młodej mówić do siebie „mamo” i zwracać się na „ty”
Teściowa w dniu ślubu zabroniła pannie młodej mówić do siebie „mamo” i zwracać się na „ty”

„Wprost nie mogłam doczekać się naszego ślubu. W przeciwieństwie do niektórych panien młodych, w ogóle nie odczuwałam stresu, bo nie miałam wątpliwości, że po pierwsze wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, a po drugie, że zostanę żoną właściwego faceta. Gdy w końcu naszedł ten wielki dzień, od samego rana miałam doskonały humor. Niestety moja teściowa szybko go zepsuła, zabraniając mi tej jednej rzeczy. No wiecie co?”

Pon. 27 listopada

Czytelniczka wzięła zwolnienie lekarskie, by iść na zakupy w Black Friday, i dostała dyscyplinarne zwolnienie z pracy
Czytelniczka wzięła zwolnienie lekarskie, by iść na zakupy w Black Friday, i dostała dyscyplinarne zwolnienie z pracy

Prosiłam o to wolne 2 razy, ale szef się uparł, że mi go nie da, bo jest koniec miesiąca, rozliczenia, planowanie grudnia, jeszcze coś wspomniał o braku pracowników, bo sezon chorobowy. No ale co z tego, skoro takie wyprzedaże są raz w roku! Musiałam tam jechać, a po pracy do zamknięcia galerii upłynęłoby tylko kilka godzin! Co ja mogłabym upolować w tak krótkim czasie? Z tego powodu wykorzystałam starą, jak świat sztuczkę i pojechałam na zakupy. Przez myśl mi nie przeszło, jak to się skończy...

Pon. 27 listopada

Dominika Chorosińska, aktorka z "M jak miłość", została ministrem kultury w rządzie Mateusza Morawieckiego
Dominika Chorosińska, aktorka z "M jak miłość", została ministrem kultury w rządzie Mateusza Morawieckiego

Dominika Chorosińska zdobyła sławę jako aktorka w "M jak miłość", jednak naprawdę głośno zrobiło się o niej, gdy wybuchł skandal obyczajowy. Aktorka miała zdradzać męża, jednak pokonała kryzys, wróciła do męża, a następnie promowała wierność. W poniedziałek została nową minister kultury w nowym 2 tygodniowym rządzie Mateusza Morawieckiego. 

Pon. 27 listopada

Czytelniczka przewróciła się na oblodzonej jezdni i skończyła z nogą w gipsie, a mąż śmiał się do łez
Czytelniczka przewróciła się na oblodzonej jezdni i skończyła z nogą w gipsie, a mąż śmiał się do łez

„Mój mąż to prawdziwy jajcarz. W wolnym czasie albo ogląda jakieś durnowate komedie, albo wyszukuje faile na YouTube. W sumie przez te 7 lat małżeństwa już zdążyłam się przyzwyczaić do jego specyficznego poczucia humoru. Jednak gdy ostatnio przytrafiło mi się coś takiego, on, zamiast mi pomóc, zrywał ze mnie boki. Serio?”

Pon. 27 listopada

"W pracy nie ma przyjaźni. Przekonałam się o tym szybko. Ale ze mnie naiwniak"
"W pracy nie ma przyjaźni. Przekonałam się o tym szybko. Ale ze mnie naiwniak"

"U mnie w miejscowości nie ma zbyt dużo pracy i ucieszyłam się, gdy dostałam możliwość rozwoju w jednej z sieciówek, nielicznych zresztą w naszym małym mieście. Okazało się, że będzie pracowała tam też moja koleżanka z podstawówki, dlatego jeszcze chętniej poszłam do pracy. Cieszyłam się jak dziecko!"

Pon. 27 listopada