Z życia wzięte - Strona 202

"Odkąd Marzena przeszła na dietę, nie chce gotować normalnych obiadów. Nie zamierzam żyć na liściu sałaty przez jej fanaberie"
"Odkąd Marzena przeszła na dietę, nie chce gotować normalnych obiadów. Nie zamierzam żyć na liściu sałaty przez jej fanaberie"

"Moja żona, Marzena, postanowiła przejść na dietę. Nie mam nic przeciwko, bo ostatnio rzeczywiście trochę więcej jej się zrobiło, a wakacje nadchodzą wielkimi krokami. Jednak sposób, w jaki realizuje swoje postanowienia, staje się dla mnie coraz bardziej uciążliwy. Nie chce już gotować normalnych obiadów, tylko wydziwia z sałatkami, smoothie i innymi fanaberiami, które nie zaspokajają ciężko pracującego mężczyzny. Przecież ja potrzebuję solidnego posiłku".

Pon. 20 maja

"Świadczę z mężem opiekę naprzemienną nad dziećmi. Podczas gdy ja funduję im ekskluzywne wczasy za granicą, on zabiera je do babci nad jezioro"
"Świadczę z mężem opiekę naprzemienną nad dziećmi. Podczas gdy ja funduję im ekskluzywne wczasy za granicą, on zabiera je do babci nad jezioro"

"Po rozwodzie po równo podzieliliśmy się opieką nad dziećmi. Tydzień u mamy, tydzień u taty. Wakacje również dzielimy pół na pół. Podczas gdy ja funduję im ekskluzywne wczasy za granicą, mój były mąż zabiera je do babci nad jezioro. A tyle słyszy się o tym, że w takiej sytuacji powinno dążyć się do zapewnienia jednolitości w podejściu do wychowania dzieci".

Pon. 20 maja

"Mam 82 lata i jeżdżę po świecie kamperem. Dopiero teraz czuję, że żyję"
"Mam 82 lata i jeżdżę po świecie kamperem. Dopiero teraz czuję, że żyję"

"Nie chciałem na emeryturze gnuśnieć w fotelu przed telewizorem. Żona proponowała, byśmy kupili działkę, ale nie widziałem siebie w roli działkowicza pielęgnującego grządki. Co innego podróże! Kiedyś przypadkiem poznałem 75-latka, który parę lat wcześniej kupił sobie starego kampera. Znalazł kontakt do podobnych sobie pasjonatów i od tamtej pory razem jeżdżą po różnych krajach, zwiedzają i świetnie się bawią. Słuchałem z zapartym tchem. Przyłączyłem się do nich i dopiero teraz czuję, że żyję".

Pon. 20 maja

"Moja 4-letnia córka nie dostała krzesła przy weselnym stole. Wyjadła mi cały rosół"
"Moja 4-letnia córka nie dostała krzesła przy weselnym stole. Wyjadła mi cały rosół"

"Kiedy otrzymaliśmy zaproszenie na ślub kuzynki, było w nim ujęte nasze dziecko. Bardzo się ucieszyłam, bo Natalka uwielbia takie imprezy. Nie sądziłam jednak, że nie otrzyma własnego krzesła przy stole. Jak tak można? Przecież czterolatka już jest duża i ma spory apetyt. Skończyło się na tym, że zjadła cały mój rosół i ciągle siedziała na moich kolanach. W kopertę włożyliśmy odpowiednią sumę, gdybym wiedziała, że tak będzie, na pewno dałabym niej kasy". 

Pon. 20 maja

"Syn ma jutro wycieczkę, a jest chory. Nie wiem, czy mogę go puścić. Ale szkoda kasy"
"Syn ma jutro wycieczkę, a jest chory. Nie wiem, czy mogę go puścić. Ale szkoda kasy"

"To jest aż niemożliwe. Syn nie chorował od dobrych dwóch lat i nie spodziewałam się, że może się pochorować akurat teraz, a on przyszedł do mnie w nocy z bolącym gardłem i wyznał, że nie może nawet przełknąć śliny. Oczywiście od razu pojechaliśmy skorzystać z opieki nocnej i świątecznej no i okazało się, że powinien zostać w łóżku. Ale on jutro ma wycieczkę. I szczerze mówiąc, zastanawiam się, czy jednak go nie puścić. Kosztowała kilka stówek i to kilka dni, a na pewno kasy nam nikt nie odda nawet w części".

Pon. 20 maja

"Córka szła do komunii tylko dla zasady, a dostała biblię i medalik. Liczyłyśmy na większy prezent"
"Córka szła do komunii tylko dla zasady, a dostała biblię i medalik. Liczyłyśmy na większy prezent"

"Różne słowa już słyszałam na swój temat ze względu  na całą tę sytuację. Oczywiście większość negatywnych, no bo jak tak można, słać dziecko do komunii, skoro się do kościoła nie chodzi. My nie chodzimy, ale też nie chciałam, żeby ludzie gadali, że młoda nie poszła z resztą klasy. No to ją puściłam. Ale jej prezenty komunijne mocno mnie rozczarowały, bo dostała między innymi medalik i biblię. No słabe to".

Pon. 20 maja

"Syn przeprowadził do domu dziewczynę. Zobaczyłam kobietę z tatuażami"
"Syn przeprowadził do domu dziewczynę. Zobaczyłam kobietę z tatuażami"

"Nie ukrywam, że byłam zaskoczona, że mój syn Paweł ma już 30 lat na karku, a nadal sam. W jego wieku to ja już dwoje dzieci odchowywałam, a on ciągle nic. Ucieszyłam się więc, gdy powiedział mi, że znalazł dziewczynę. Cieszyłam się i wyobrażałam ją sobie jako prawicową, religijną blondynkę. Ostatnio syn przyprowadził dziewczynę do domu. Gdy ją zobaczyłam, byłam w szoku. Nie mogłam uwierzyć w to, jak ta dziewczyna wygląda. To więcej niż straszne. Nie tego się spodziewałam..."

Pon. 20 maja

"Zaliczyłem wpadkę, zbyt pochopnie oceniając kobietę w ciąży. Do dziś mi wstyd"
"Zaliczyłem wpadkę, zbyt pochopnie oceniając kobietę w ciąży. Do dziś mi wstyd"

"Minęło od tego czasu kilka miesięcy, a ja wciąż rozpamiętuję sytuację. Zdarza mi się nawet od czasu do czasu myśleć o tej kobiecie, zastanawiając się, jak sobie teraz radzi. Jednak robię to z trudem, bo wstyd dalej mi nie minął i coś czuję, że szybko to nie nastąpi. Nigdy nikomu nie opowiedziałem mojej historii, ale czuję, że muszę zrobić to teraz. Aby inni nauczyli się na moich błędach i nie oceniali zbyt pochopnie".

Pon. 20 maja