Z życia wzięte - Strona 204

"Przez lata żyłam na wysokich obrotach. Dziś patrzę z żalem na matki z dziećmi"
"Przez lata żyłam na wysokich obrotach. Dziś patrzę z żalem na matki z dziećmi"

"Od dwudziestego roku życia goniłam za sukcesami. Studia jedne, drugie, trzecie, szybkie awanse, świetne wynagrodzenie, a co za tym idzie mania oszczędzania. Wszystko po to, aby w przyszłości mieć coś swojego. To cud, że miałam czas, żeby się zakochać i wziąć ślub. Dziś mam 45 lat, a moje życie zwolniło. Niestety wraz z tym spowolnieniem przyszło przemyślenie, że brakuje mi dziecka."

Pt. 17 maja

"Zostawiłam go tydzień przed ślubem i nie żałuję. Dopiero teraz czuję się wolna i szczęśliwa"
"Zostawiłam go tydzień przed ślubem i nie żałuję. Dopiero teraz czuję się wolna i szczęśliwa"

"Jestem normalną i niczym niewyróżniającą się kobietą i jak każda z nas chciałam po prostu czuć się szczęśliwa. Tego szczęścia próbowałam szukać w miłości, ale w porę zrozumiałam, że ta droga nie jest mi pisana. Miałam narzeczonego, z którym planowałam wspólne życie, lecz zostawiłam go tydzień przed ślubem i nie żałuję. Dopiero teraz czuję się wolna i szczęśliwa jak nigdy dotąd".

Pt. 17 maja

"Teściowa pomyliła moje imię. Kilka dni później odkryłam zdradę męża"
"Teściowa pomyliła moje imię. Kilka dni później odkryłam zdradę męża"

"Teściowa w trakcie obiadu pomyliła moje imię. Szybko poprawiła się oczywiście, ale ja od razu poczułam się dziwnie. Mina mojego męża najbardziej mnie zdziwiła. Był jakiś taki zawstydzony i od razu zmienił temat. Przez kolejne dni cały czas myślałam o sytuacji. Nie dawało mi to spokoju, więc zaczęłam sprawdzać. Moje małe śledztwo przyniosło wielkie rezultaty."

Pt. 17 maja

"Mój syn z żoną wolą pracę, niż dzieci. Na stare lata nikt im nie poda nawet szklanki wody"
"Mój syn z żoną wolą pracę, niż dzieci. Na stare lata nikt im nie poda nawet szklanki wody"

"Adam i Ania cały czas żyją pracą, delegacjami, a w weekendy życiem towarzyskim. Wcale nie są już tacy młodzi i powinni pomyśleć już o dzieciach. To ostatni dzwonek. Przecież Ania wcale nie jest już taka młoda. Jestem już trochę na nich zła, bo nie dość, że nie mam jeszcze wnuka, to nie rozumiem tego, że nie myślą o swojej przyszłości."

Pt. 17 maja

"Usłyszałam, co mój chłopak mówił o mnie do kolegów. Odwdzięczyłam mu się pięknym za nadobne"
"Usłyszałam, co mój chłopak mówił o mnie do kolegów. Odwdzięczyłam mu się pięknym za nadobne"

"Przypadkiem podsłuchałam rozmowę mojego faceta z kumplami. Przez chwilę zastanawiałam się, o jakiej niekumatej lasce oni mówią, ale zaraz potem usłyszałam swoje imię. Nie wierzyłam własnym uszom, dowiadując się, co naprawdę sądzi o mnie mój chłopak. Postanowiłam dać mu nauczkę, ale z klasą".

Pt. 17 maja

"Nie chcę kota ze schroniska. Tylko ten rasowy może mieć dobry charakter"
"Nie chcę kota ze schroniska. Tylko ten rasowy może mieć dobry charakter"

"Denerwuje mnie to gadanie innych. Wymarzyłam sobie kota, na którego zbieram już trzeci rok. Rasowego. Z renomowanej hodowli i po nagradzanych rodzicach. Bo tak chcę. Bo jestem pewna, że taki kociak będzie ułożony i kochany przede wszystkim. A ten ze schroniska, to przecież nigdy nie wiadomo. Ja nie chcę ryzykować. Jednak wszyscy dookoła mają inne zdanie, bo ich zdaniem powinnam ratować jakiegoś zwierzaka".

Pt. 17 maja

"Zdrada męża mnie zabolała. Postanowiłam, że zacznę cieszyć się życiem. Teraz on mi zazdrości"
"Zdrada męża mnie zabolała. Postanowiłam, że zacznę cieszyć się życiem. Teraz on mi zazdrości"

"Kiedy dowiedziałam się o zdradzie męża, życie wywróciło mi się do góry nogami. Nie mogłam w to uwierzyć. W końcu się jakoś pozbierałam, po rozstaniu było jednak bardzo ciężko. Dziś cieszę się życiem, podróżuję, zwiedzam świat. A były mąż? Po prostu mi zazdrości i cały czas do mnie zagaduje. Chyba chciałby do mnie wrócić". 

Pt. 17 maja

"Nie miałam czasu odwiedzić babci. Wizytę odkładałam od roku, a teraz już jest za późno"
"Nie miałam czasu odwiedzić babci. Wizytę odkładałam od roku, a teraz już jest za późno"

"Bardzo kochałam moją babcię, ale życie tak się układa, że mam mało czasu. Pracuję, często mam nadgodziny, na dodatek budujemy z mężem dom, więc cały czas muszę coś załatwiać. Obiecywałam babci, że ją odwiedzę, ale zawsze coś mi wypadało. A teraz jest już za późno na to, żeby do niej pojechać. Tak mi przykro. Czuję się z tym bardzo źle". 

Pt. 17 maja