"Córka szła do komunii tylko dla zasady, a dostała biblię i medalik. Liczyłyśmy na większy prezent"

"Córka szła do komunii tylko dla zasady, a dostała biblię i medalik. Liczyłyśmy na większy prezent"

"Córka szła do komunii tylko dla zasady, a dostała biblię i medalik. Liczyłyśmy na większy prezent"

canva.com

"Różne słowa już słyszałam na swój temat ze względu  na całą tę sytuację. Oczywiście większość negatywnych, no bo jak tak można, słać dziecko do komunii, skoro się do kościoła nie chodzi. My nie chodzimy, ale też nie chciałam, żeby ludzie gadali, że młoda nie poszła z resztą klasy. No to ją puściłam. Ale jej prezenty komunijne mocno mnie rozczarowały, bo dostała między innymi medalik i biblię. No słabe to".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekst.

Córka szła do komunii dla zasady

My nie jesteśmy wierzący. Nie chodzimy do kościoła i to już od dłuższego czasu. Zwyczajnie nie czujemy takiej potrzeby. Ale moja córka szła do komunii, ze względu na to, że wszyscy z jej klasy szli, a ja nie chciałam, żeby ludzie gadali.

Reklama

Ksiądz wiedział, że to dlatego. Rodzice w klasie w zasadzie też, bo chociaż na próbach się zjawialiśmy, to było wszystko. Na inne msze nie chodziliśmy.

Ale nikt nie miał nic przeciwko. Co mnie zaskoczyło, to córka chętnie się na tych próbach stawiała i widać było, że sprawiają jej one frajdę.

Reklama

Zaprosiliśmy gości

Oczywiście zaprosiliśmy gości, no bo skoro córka już szła do tej komunii, to zorganizowałam jej super przyjęcie. Niech  ma fajne wspomnienia.

Reklama

Dla nas to wszystko było w sumie głównie dla tego przyjęcia, ze względu na to, że cała impreza nie miała dla nas innego znaczenia. Zero sentymentów.

Reklama

Spodziewałam się w takim razie, że goście staną na wysokości zadania. A prezenty, które dostała moja córka, okropnie  mnie rozczarowały.

Reklama

komunia święta canva.com

Prezenty to przeginka

Już pomijając wartość prezentów, które dostała moja córka, to największą przeginką był ich rodzaj. Jak można przynieść na komunię dziecku niewierzących rodziców biblię i medalik?

Ta biblia naprawdę rozłożyła mnie na łopatki, bo co ja mam z nią zrobić? Czytać z dzieckiem jak jakąś powieść z cyklu fantasy? No nie!

A medalik? Dobrze, że był też łańcuszek, to chociaż to wykorzysta, a medalik to albo jej przetopię, albo po prostu sprzedam i kupię jej jakąś normalną zawieszkę.

Dobrze, że ta komunia już za nami. Teraz jeszcze biały tydzień i o dziwo córka też chce chodzić do kościoła razem z resztą dzieciaków, nie zabronię jej, ale sama też będę musiała iść, a ja mam akurat na to średnią ochotę.

No cóż... Muszę się poświęcić. Dobrze, że to już ostatni raz. Z bierzmowaniem nie będziemy tak kombinować. A z drugiej strony, może warto, żeby córka miała ogarnięte wszystkie sakramenty? Bo co, jeśli kiedyś zechce wziąć ślub kościelny?

Mariola

 

Źródło: instagram.com/katarzynacichopek
Reklama
Reklama