"Moja 4-letnia córka nie dostała krzesła przy weselnym stole. Wyjadła mi cały rosół"

"Moja 4-letnia córka nie dostała krzesła przy weselnym stole. Wyjadła mi cały rosół"

"Moja 4-letnia córka nie dostała krzesła przy weselnym stole. Wyjadła mi cały rosół"

canva.com

"Kiedy otrzymaliśmy zaproszenie na ślub kuzynki, było w nim ujęte nasze dziecko. Bardzo się ucieszyłam, bo Natalka uwielbia takie imprezy. Nie sądziłam jednak, że nie otrzyma własnego krzesła przy stole. Jak tak można? Przecież czterolatka już jest duża i ma spory apetyt. Skończyło się na tym, że zjadła cały mój rosół i ciągle siedziała na moich kolanach. W kopertę włożyliśmy odpowiednią sumę, gdybym wiedziała, że tak będzie, na pewno dałabym niej kasy". 

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Córka siedziała u mnie na kolanach podczas wesela

Czteroletnie dziecko już jest naprawdę spore. Córka na dodatek ma ogromny apetyt, jest bardzo ruchliwa i nie lubi siedzieć już u nas na kolanach. Uważam, że para młoda powinna brać takie rzeczy pod uwagę. Kiedy dostaliśmy zaproszenie na ślub kuzynki, znalazła się na nim adnotacja, że zapraszają nas wraz z dzieckiem. Gdyby tak nie było, uszanowalibyśmy decyzję pary młodej i po prostu zostawilibyśmy dziecko z opiekunką.

Reklama

Skoro jednak Natalka została zaproszona, to oczywiście ją ze sobą zabraliśmy na uroczystość. Nie spodziewałam się jednak, że nie dostanie swojego krzesła! Musiała siedzieć całą imprezę u mnie na kolanach. To był koszmar. Oczywiście zjadła cały mój rosół, a zanim ja mogłam zabrać się za jedzenie drugiego dania, to już wszystko było zimne, bo ona najpierw jadła, co jest oczywiste.

stół zastawiony słodyczami canva.com

Reklama

To brak szacunku

Uważam, że to brak szacunku ze strony pary młodej. Skoro zapraszają rodzinę z dziećmi, to powinni im zapewnić odpowiednie warunki. My nastawiliśmy się na to, że spokojnie się pobawimy, córka będzie miała swoje miejsce i nie będzie musiała non stop siedzieć na moich kolanach. Zwłaszcza, że to towarzyska dziewczynka, więc chętnie rozmawiała z dorosłymi przy stole. To było bardzo uciążliwe. My włożyliśmy do koperty tyle pieniędzy, żeby zwróciło się za talerzyk dla trzech osób plus jeszcze do tego coś zostało dla pary młodej. Gdybym wiedziała, że oni nad tak potraktują, to na pewno nie włożyłabym tam tyle kasy.

Reklama

Para młoda powinna to przewidzieć

Jeżeli parze młodej zależy na zadowoleniu gości, to powinni myśleć o takich rzeczach. Dla mnie to jest nie do pomyślenia i kompletnie nie rozumiem takiego podejścia. Widocznie chcieli zaoszczędzić, ale wypadło to bardzo słabo. Całe przyjęcie byłam zdenerwowana, bo córka mnie ubrudziła podczas jedzenia. Czułam się niekomfortowo. To porażka.

Reklama

Zdegustowany gość weselny

Reklama

Katarzyna Bujakiewicz odważyła się zrobić to, co Pamela Anderson. "Bałam się, że się wyda, że nie jestem taka fajna". Zobacz zdjęcia!
Źródło: instagram.com/k.bujakiewicz
Reklama
Reklama