Z życia wzięte - Strona 200

"Związałam się z byłym mężem mojej koleżanki. Ona go nie chciała, a dla mnie jest ideałem"
"Związałam się z byłym mężem mojej koleżanki. Ona go nie chciała, a dla mnie jest ideałem"

"Nigdy nawet przez moment nie pomyślałam, że w moim życiu wydarzy się tak wiele niezrozumiałych dla nikogo sytuacji i to w tak krótkim czasie. Najbardziej pokrzyżowały mi się sprawy sercowe, lecz koniec końców związałam się z byłym mężem mojej koleżanki. Ona go nie chciała, a dla mnie jest ideałem i to właśnie dzięki niemu na nowo odnalazłam sens życia. Takiej miłości powinna doświadczyć każda kobieta na ziemi".

Wt. 21 maja

"Kiedy inni zastanawiają się nad prezentem na Dzień Mamy, ja nie muszę. Co roku dostaje ode mnie znicz i wiązankę"
"Kiedy inni zastanawiają się nad prezentem na Dzień Mamy, ja nie muszę. Co roku dostaje ode mnie znicz i wiązankę"

"Pisząc ten list, chciałabym przypomnieć wszystkim, którzy jeszcze mają swoje mamy, że życie jest kruche i nikt nie zna dnia, ani godziny, kiedy się zakończy. Dlatego apeluję, doceniajcie każdą chwilę spędzoną wspólnie. Czas jest ulotny, a my w codziennej gonitwie często zapominamy o tym, jak ważne są te wspólne momenty. Gdy zastanawiacie się, czym obdarować mamę z okazji jej święta, pamiętajcie o tym, że najpiękniejszy prezent, jaki możecie jej dać, to wasza miłość, troska i obecność."

Wt. 21 maja

"Dałam chrześnicy kurs angielskiego na komunię. Jej mama chce za siano odstąpić go innym"
"Dałam chrześnicy kurs angielskiego na komunię. Jej mama chce za siano odstąpić go innym"

"Prezent jest wart całą moją wypłatę, a podarowałam go mojej chrześnicy w formie prezentu w ostatnią niedzielę. Myślałam, że to dobry podarek, zwłaszcza że nie chciałam dawać koperty. Wiem, jak ważna jest znajomość języka obcego w dzisiejszym świecie i pragnęłam, aby Marlenka mówiła dobrze po angielsku. Tymczasem już dwa dni po uroczystości, znalazłam ogłoszenie w sieci o odstąpieniu tego kursu. Profil w mediach społecznościowych matki dziecka się zgadza, a także okoliczności, o jakich wspomniała w poście. Dodała, że ten prezent jest zbyteczny, a ona potrzebuje siana. Zaproponowała nawet, że go odstąpi za połowę wartości. Jest mi przykro."

Wt. 21 maja

"Mąż zamówił sobie catering, bo uważa, że źle gotuję"
"Mąż zamówił sobie catering, bo uważa, że źle gotuję"

"Ostatnio nawet powiedział, że powinnam się bardziej starać, to mu odpowiedziałam, że to nie restauracja. Jak chce mieć wymarzony obiad, to niech sam ugotuje, droga wolna. Ja chętnie zjem po pracy. Po tej wymianie zdań obraził się i nie odzywał się do wieczora, a wieczorem stwierdził, żebym w takim razie w ogóle dla niego nie gotowała. Następnego dnia zamówił sobie catering. Puści nas z torbami".

Wt. 21 maja

"Babcia wyszła za mąż z rozsądku. Na łożu śmierci dała mi złotą radę: Miłość przyjdzie z czasem"
"Babcia wyszła za mąż z rozsądku. Na łożu śmierci dała mi złotą radę: Miłość przyjdzie z czasem"

"Babcia Krysia i dziadek Romek w moich oczach uchodzili za szczęśliwe i kochające się małżeństwo. Doczekali się trójki dzieci i sześciorga prawnucząt. Zawsze stawiałam ich sobie za wzór. Kilka dni przed swoim odejściem babcia zdradziła mi, że to nie miłość jest najważniejsza tylko wzajemny szacunek. A miłość, cóż, ona przyjdzie, ale później".

Wt. 21 maja

"Krystyna ma 70 lat i kupiła sobie motor. W tym wieku już nie wypada"
"Krystyna ma 70 lat i kupiła sobie motor. W tym wieku już nie wypada"

"Moja sąsiadka przechodzi chyba jakiś kryzys. Ma 70 lat, mieszka sama, bo jej mąż zmarł dwa lata temu, a ona teraz dopiero zaczęła korzystać z życia. Dwa razy do roku jeździ na zagraniczne wakacje, zwiedza świat, chodzi na imprezy dla seniorów i jeździ do sanatorium. Romansuje z młodszymi mężczyznami, co chwilę chodzi z nimi na randki. Ja wszystko rozumiem, ale teraz kupiła sobie motor. To chyba lekka przesada, w tym wieku już nie wypada robić pewnych rzeczy". 

Wt. 21 maja

"Jest mi przykro, bo siostra wybrała na chrzestną dla dziecka zamożną kuzynkę zamiast mnie"
"Jest mi przykro, bo siostra wybrała na chrzestną dla dziecka zamożną kuzynkę zamiast mnie"

"Jestem bardzo związana z moją siostrą. To też dla mnie przyjaciółka. Codziennie do siebie dzwonimy. Kiedy urodziło się jej dziecko, byłam u niej codziennie, pomagałam i opiekowałam się Gabrysią. Kocham ją jak swoją własną córkę. Ale mi się zrobiło przykro, kiedy Marysia wybrała na chrzestną dla małej naszą kuzynkę. W ogóle nie ma z nią kontaktu. Tutaj chodziło tylko i wyłącznie o kasę". 

Wt. 21 maja

"Czuję, że mój termin ważności upłynął. Nie wiem, czy jeszcze znajdę męża i założę rodzinę"
"Czuję, że mój termin ważności upłynął. Nie wiem, czy jeszcze znajdę męża i założę rodzinę"

"Niby życie mam już ułożone, ale wciąż rano budzę się sama, a obok mnie nie ma żadnego bliskiego człowieka. Myślałam, że mając 44 lata, będę już żoną i mamą z dwójką niemalże odchowanych dzieci, ale moje życie ułożyło się inaczej. Tak wyszło. Szkołę skończyłam, studia skończyłam, pracę w biurze zamieniłam na zdalną i kontakty się rozmyły. Wszystkie koleżanki się hajtnęły, a mi tylko latka lecą. Od kilku lat czuję, że już po ptokach, a wizja upragnionej ciąży oddala się w niebyt".

Wt. 21 maja