"Zdarzają się w naszym życiu takie sytuacje, gdy musimy podjąć trudne decyzje, zmienić wszystko i zdobyć się na odwagę. Przez 15 lat byłam w toksycznym związku z mężczyzną, który nie był godzien mojej miłości. Ja jednak kochałam go z całego swojego serca i wszystkich swoich sił. Wreszcie, pod wpływem terapii, na którą chodziłam, zrozumiałam, że zerwanie to jedyne wyjście. Teraz jestem naprawdę szczęśliwa. Odejście od męża było najlepszą decyzją w moim życiu".
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Prześlij swoją historię na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Byłam w toksycznym związku z nieodpowiednim mężczyzną
Ja i mój mąż poznaliśmy się na studiach. Zawsze byłam taką dziewczyną, która czuła się gorsza, bo miałam trądzik i nie byłam najpiękniejsza. Nawet tak myślałam sobie, że pewnie nigdy nikogo nie poznam. Wtedy w moim życiu pojawił się Miłosz. Miłosz był przystojny i wysportowany, a jednak zainteresował się mną. Byłam w szoku, że tak wyszło, ale też z drugiej strony było mi niezwykle miło, że taki mężczyzna się mną zainteresował. Zakochałam się bez pamięci i spełniałam każde jego życzenie. Wzięliśmy razem ślub.
Szybko okazało się, że mąż traktuje mnie źle – jako kucharkę, sprzątaczkę i nic więcej. Był dla mnie bardzo niemiły i ciągle się kłócił. Czułam się tak, jakbym była kimś gorszym. Kimś, kto nie zasługuje na dobre życie. Kimś, kogo rola ogranicza się tylko do usługiwania mężowi.
Canva
Wzięłam rozwód z mężem
Szybko okazało się, że wpadłam w depresję i ciągle płakałam. Chciałam tylko jego miłości, ale nawet tyle on mi nie dał.
Wreszcie trafiłam na terapię. Czułam, że ze mną coś jest nie tak, że to ja jestem winna, że to moja wina i ja robię coś źle. Terapia uzmysłowiła mi, że to mój mąż jest złym człowiekiem, a ja muszę się od niego oderwać. Było ciężko i walczyłam jeszcze z tymi myślami przez rok. A jednak wreszcie wyprowadziłam się i uciekłam z tego domu. Uciekłam od tego złego człowieka. Potem wzięłam rozwód i wyprowadziłam się do innego miasta. Poczułam ulgę. Poczułam radość w swoim życiu.
To zdecydowanie była najlepsza decyzja w moim życiu. Życiu, które rozpoczęło się na nowo. Jestem nowym człowiekiem. Jestem bardzo szczęśliwa. Tak długo męczyłam się w tym związku, obwiniałam się o wszystko złe, podczas gdy moim błędem było to, że po prostu ślepo uwierzyłam nieodpowiedniemu człowiekowi.
Magdalena