Z życia wzięte - Strona 168

"Zaproponowałam składkę na zakończenie roku szkolnego. Inni rodzice zmieszali mnie z błotem"
"Zaproponowałam składkę na zakończenie roku szkolnego. Inni rodzice zmieszali mnie z błotem"

"Mając na uwadze fakt, że w grupie jest równo 20 dzieci, zaproponowałam składkę po symbolicznej stówce. Zebrana suma przekroczyłaby 2 tysiące, więc z powodzeniem wystarczyłoby na upominek dla każdego pracownika. Nie tylko dla wychowawczyń, ale także dla całej obsługi, w tym pań z sekretariatu, pań sprzątających i gotujących, a także pana konserwatora. Moim zdaniem wszyscy pracownicy żłobka są nieocenieni i zasługują na nasze uznanie za ich trud i zaangażowanie w opiekę nad naszymi pociechami".

Pt. 21 czerwca

"Zarezerwowaliśmy luksusowy apartament w hotelu, a dostaliśmy klitkę z widokiem na ścianę"
"Zarezerwowaliśmy luksusowy apartament w hotelu, a dostaliśmy klitkę z widokiem na ścianę"

"Jak już jedziemy na wakacje, to z pełną pompą. Nie zamierzam przez te dwa tygodnie urlopu szczypać się o wszystko. Dlatego gdy wybieraliśmy opcje wycieczki, bez zastanowienia zaznaczyłam all inclusive i droższy, większy pokój z widokiem na morze. W recepcji od razu o tym przypomniałam. Rodzina, którą poznaliśmy w hotelowym lobby, nie miała wykupionych takich udogodnień. Oni dostali piękny pokój nad basenami, a my klitkę w rogu hotelu z widokiem na pustą ścianę sąsiedniego budynku".

Pt. 21 czerwca

"Znajomi zapraszają na domówkę, ale każdy ma coś przynieść. Mają imprezę za darmo"
"Znajomi zapraszają na domówkę, ale każdy ma coś przynieść. Mają imprezę za darmo"

"Nigdy bym o coś takiego nie poprosiła. Kiedy ja organizuję imprezy, niezależnie od tego kto jest na nie zaproszony, sama wszystko z tej okazji przygotowuję. Dbam nie tylko o jedzenie, ale też o wystrój, o dodatkowe atrakcje i w ogóle staram się, żeby to było niezapomniane spotkanie. A my zostaliśmy zaproszeni ze swoim jedzeniem. Każdy z gości ma coś przynieść i tym sposobem ci niby organizatorzy mają imprezę za darmo".

Pt. 21 czerwca

"Teściowa posprzątała mi w domu. Zrobiłam jej awanturę, a teraz to ja jestem tą najgorszą"
"Teściowa posprzątała mi w domu. Zrobiłam jej awanturę, a teraz to ja jestem tą najgorszą"

"Poprosiłam teściową, żeby zajęła się moją roczną córką, bo ja miałam do załatwienia kilka spraw na mieście. Kiedy wróciłam do domu, oniemiałam. Ona posprzątała w kuchni i salonie. Nigdy tam nie było takiego błysku. A później z przekąsem powiedziała, że przy dziecku wszystko da się zrobić, tylko trzeba chcieć. Nie wytrzymałam i zrobiłam jej awanturę. Oczywiście teraz to ja jestem tą najgorszą". 

Pt. 21 czerwca

"Nie stać mnie na wakacje, a pracuję po 10 godzin dziennie. Jestem wykończona"
"Nie stać mnie na wakacje, a pracuję po 10 godzin dziennie. Jestem wykończona"

"Chciałabym w końcu wziąć urlop i odpocząć, zabrać dzieciaki nad morze albo w góry. Niestety, pomimo tego, że pracuję po 10 godzin dziennie, nie mogę sobie pozwolić na żaden wyjazd. Znów spędzimy wakacje na ogródku działkowym. Nie wiem, jak wytłumaczę to dzieciom, już tyle razy obiecywałam im, że w końcu gdzieś razem pojedziemy. Ceny noclegów i posiłków są tak wysokie, że mnie na to nie stać". 

Pt. 21 czerwca

"Mój partner nie chce dać mojemu synowi koperty na koniec szkoły. Myślałam, że tworzymy rodzinę"
"Mój partner nie chce dać mojemu synowi koperty na koniec szkoły. Myślałam, że tworzymy rodzinę"

"Z pierwszego małżeństwa mam syna, który w tym roku kończy 8. klasę. Mój obecny partner ma córkę w tym samym wieku. Widziałam, że dla Niny szykował grubą kopertę z okazji zakończenia szkoły, mimo że dziewczyna niezbyt przykładała się do nauki. Dla mojego syna, którego razem wychowujemy, nie przygotował nic. Robert ma w tym roku świetne świadectwo i zasługuje na nagrodę za trud. Jest mi przykro, bo oczekiwałam, że mój partner będzie traktował Ninę i Roberta tak samo, zwłaszcza że mamy jeszcze trzecie, wspólne dziecko".

Pt. 21 czerwca

"Moja synowa to mega bałaganiara. Mój syn chyba był zaślepiony jej urodą"
"Moja synowa to mega bałaganiara. Mój syn chyba był zaślepiony jej urodą"

"Mój syn Antoni od kilku miesięcy pracuje za granicą, to też moja synowa Gośka czuje się luźno i nie dba o ich dom. Gdy przyjeżdżam do wnuków, to jestem pod wrażeniem, że na stole w kuchni można znaleźć jednocześnie sztućce, szczotkę do włosów, karmę dla kotów i jeszcze smoczek dla dziecka. Mam wrażenie, że odkąd mój syn wyjechał, to Gośka pokazała swoją prawdziwą twarz. Niezły z niej leniuch".

Pt. 21 czerwca

"Teściowa wyprawiła nam wesele bez naszej zgody. Nie mogła przeżyć, że my z niego zrezygnowaliśmy"
"Teściowa wyprawiła nam wesele bez naszej zgody. Nie mogła przeżyć, że my z niego zrezygnowaliśmy"

"Razem z narzeczonym zadecydowaliśmy, że nie chcemy mieć wesela i weźmiemy tylko ślub cywilny. Gdy teściowa to usłyszała, zagotowała się w sobie i obwieściła, że wobec tego ona sama nam je zorganizuje. Teściówka sama wybrała menu i zarezerwowała salę. My nie mieliśmy nic do gadania".

Pt. 21 czerwca