Z życia wzięte - Strona 663
Shamekia Morris jest mamą 2-letniego chłopca, który za jej sprawą jest znany na szeroką skalę. Wszystko przez tatuaże, które uwielbia jego rodzicielka. Ta pasja doprowadziła do tego, że nie tylko samą siebie wytatuowała, ale zrobiła to też swojemu dziecku! Malec ma malunki na brzuchu, rękach i nogach. Jak się okazuje, tusz jest w pełni zmywalny, co nie tłumaczy nieodpowiedzialnej decyzji matki chłopca. Zobacz w naszej galerii, jak maluch wygląda obecnie!
Śr. 21 czerwca
Nikt nie dawał im szans. Poznali się na cmentarzu i od razu się w sobie zakochali. Wychowywany przez babcię Gary miał wtedy zaledwie 17 lat, a Almeda... 71! Wbrew woli rodziny, krótko później powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Mimo różnicy kilku pokoleń para tworzy szczęśliwe, romantyczne małżeństwo, i to już niemal od 8. lat! Pasują do siebie?
Wt. 20 czerwca
"Nie znam tutaj nikogo. To znaczy, no wiadomo, że sąsiadom mówię dzień dobry, jak ich zobaczę, ale nie wdawałam się z nimi nigdy w żadne dyskusje i kompletnie nie mam pojęcia, jacy są, co robią itp. Chociaż ściany mają uszy, a tutaj ludzie jakoś dziwnie głośno mówią ;). No i przyznać muszę, że nad moim mieszkaniem czasem jakieś dantejskie sceny się niestety rozgrywają. Ale to nie moja sprawa, więc staram się nie zwracać na to uwagi. Jednak pech chciał, że ostatnio otworzyłam przypadkiem list, który należał właśnie do sąsiadki z góry. Nigdy niczego tak nie pożałowałam".
Wt. 20 czerwca
"Jesteśmy młodym małżeństwem. Osiem miesięcy temu urodził się nasz synek — pierwsze, wymarzone i wykochane dziecko. Przygotowywałam się do macierzyństwa bardzo długo; chciałam, żeby wszystko było idealnie. Mój mąż początkowo kompletnie nie wiedział, jak zająć się takim maleństwem, a ja irytowałam się, kiedy coś robił nie tak... Odbijało się to na relacjach między nami, a ja byłam coraz bardziej zmęczona. Koniec końców to ja musiałam zajmować się wszystkim przy dziecku i w domu, żeby było sprawnie. Z odsieczą przyszła jednak moja teściowa. To ona nauczyła mnie, jak w prosty sposób wychować sobie męża i dobrego ojca dla naszego dziecka. I o dziwo, zadziałało! Nie wyobrażacie sobie, jak jestem jej wdzięczna..."
Wt. 20 czerwca
„Wesele od zawsze kojarzyło mi się przede wszystkim z dobrą zabawą oraz chwilowych oderwaniem od szarej rzeczywistości, tym bardziej w dzisiejszych czasach, bo jak wszyscy wiemy, kolorowo nie jest. Miałam okazję bawić się wyśmienicie już na wielu weselach, ale to jeszcze przed urodzeniem dzieci. Niestety ostatniego, na którym miałam okazję być na początku czerwca tego roku, nie będę wspominać z takim entuzjazmem”.
Wt. 20 czerwca
"Nasz syn jest bardzo wrażliwym chłopcem. Potrzebuje silnego wsparcia emocjonalnego, żeby ze wszystkim sobie radzić. Mocno przejmuje się opinią innych i generalnie już wiem, że nie będzie mu w życiu łatwo. Ostatnio okazało się, że to autysta. Trudno było mi postawić diagnozę samodzielnie, choć wiem, że wielu rodziców to potrafi, ale szkoła skierowała nas do poradni, gdzie wytłumaczono nam, że syn wymaga szczególnego podejścia. Mój mąż jakby się na niego obraził po tym, gdy dowiedział o autyzmie. Zmienił też do syna nastawienie i ja poniekąd go rozumiem, bo jest rozżalony, ale to przecież nie jest wina Kacpra. Poza tym ciągłe podcinanie mu skrzydeł na pewno tutaj nie pomoże, a mąż ostatnio już serio przesadził".
Wt. 20 czerwca
"Kocham swoje dziecko, ale obecnie po prostu nie mogę na nią patrzeć. To, co ona wyprawia, przechodzi ludzkie pojęcie. Nie spodziewałam się, że z tak mądrej i słodkiej dziewczyny, wyrośnie nastolatka bez żadnych zainteresowań. Gdzie popełniłam błąd? Starałam się wychować ją jak najlepiej!"
Wt. 20 czerwca
"Ostatnio w życiu nie było mi łatwo. Nie układało się nam z mężem. Na szczęście przejrzałam w końcu na oczy i podjęłam środki, dzięki którym dziś świetnie się dogadujemy. Tego życzę każdej parze w kryzysie! Myślę, że to uniwersalny sposób na to, aby poprawić relacje w związku".
Wt. 20 czerwca
"Mój mąż, odkąd przeszedł na emeryturę, zupełnie przestał o siebie dbać. Teraz wychodzi tylko do dorywczej pracy jako portier, a tam już nie wymagają od niego, by się dobrze prezentował, więc wygląda strasznie. Ostatnio to już całkowicie przeszedł samego siebie. Stwierdził bowiem, że wieczorami ma ciekawsze rzeczy do roboty niż mycie zębów, a i tak mu się nie psują, więc on ich myć nie musi".
Wt. 20 czerwca
"Długo zastanawiałam się nad tym, czy powinnam kupić ten dom. Jednak cena była bardzo atrakcyjna, a nieruchomość jest taka piękna, że wracałam ją oglądać chyba z 5 razy, pokazując dom przy okazji najważniejszym dla mnie osobom. I tak, jest tam pleśń, na podłogach leży gumoleum, a na ścianach wciąż wiszą stare tapety, ale ten dom ma taki klimat, że kiedy się do niego wchodzi, od razu czuje się spokój. No i stało się, podjęłam decyzję. Kupiłam ten stary dom i szybko zaczęłam remont. Nie spodziewałam się, że ta budowla skrywa tak wiele tajemnic".
Wt. 20 czerwca