Z życia wzięte - Strona 662
"Nie pochodzę z zamożnej rodziny i nie mam dobrze płatnej pracy, ale nie uważam, abym żyła biednie czy w jakiś sposób prowadziła życie, z którego można byłoby się śmiać, ale zauważyłam od jakiegoś czasu, że moja koleżanka robi wycieczki w moją stronę, jeśli chodzi o to, gdzie ubieram córkę. Zrobiło mi się przykro".
Śr. 21 czerwca
"Nie będę ukrywała, że gdy Weronika poinformowała mnie o tym, jakie plany ma wobec Kuby, to przez chwilę byłam zła, ale już po krótkim czasie uznałam, że to najlepsza decyzja, jaką mogli podjąć. Uściślając, moja córka nie jest w ciąży, a wychodzi za mąż za kolegę z klasy dlatego, bo się bardzo kochają. Niezbyt przychylnie wypowiadają się o tym moje koleżanki".
Śr. 21 czerwca
W połowie czerwca media obiegła informacja dotycząca poszukiwań 27-letniej Polki mieszkającej w Grecji na wyspie Kos. Rodzina apelowała, aby pomóc w odnalezieniu młodej kobiety. Niestety finał poszukiwań okazał się tragiczny. 18 czerwca znaleziono zwłoki pieknej Polki.
Śr. 21 czerwca
"Człowiek jedzie nad polskie morze, żeby wypocząć no i mu się to należy, jak psu buda. Co z tego jednak, jak to wszystko jest aż tak drogie, że tylko na Ciebie czatują, żeby oszukać i wydoić Cię z kasy. A ja biedny człowiek jestem, ale co zrobić, wakacje to wakacje".
Śr. 21 czerwca
"Przez całe życie myślałam, że rodzice nie mają przede mną tajemnic. Mieliśmy zawsze super kontakt i dużo ze sobą rozmawialiśmy, przez co miałam z nimi taką trochę relację kumpelską. Gdy byłam nastolatką i weekend miałyśmy z koleżankami wybierać, u kogo robimy sobie nockę, to one zawsze chciały u mnie, bo wszystkie mówiły, że ja mam najfajniejszych rodziców. A oni faktycznie podrzucali nam różne smakołyki, wymyślali nam atrakcje i często nawet z nami siedzieli, żeby sobie z nami pogadać. Ja opowiadałam im o sobie dosłownie wszystko i miałam wrażenie, że wiem też wszystko o nich. Niedawno okazało się, że wcale tak nie było. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się po nich tego, co mi powiedzieli".
Śr. 21 czerwca
"Mój mąż skrupulatnie ukrywa przede mną, ile zarabia... Mimo że jesteśmy małżeństwem od pięciu lat i nie mamy rozdzielności majątkowej, on nad wszystkimi swoimi dochodami czuwa beze mnie. Nie sam, bo ktoś inny ma upoważnienie do jego kont bankowych... Niby jest wspaniałym małżonkiem i niczego mi nie brakuje, jednak to chyba nie jest normalne, żeby żona nie znała wysokości dochodów męża i nie miała dostępu do konta. Zaczyna mnie to naprawdę mocno niepokoić, bo chciałabym mieć z nim dziecko, a nie wiem nawet, do kogo należy dom, w którym mieszkamy".
Śr. 21 czerwca
"Zawsze miałam jakiś taki uraz do rodzenia dzieci. To pewnie dlatego, że moja mama straciła dziecko, bardzo cierpiała i podświadomie też bardzo się tego bałam. Byłam przekonana o tym, że nigdy nie będę rodzić, ale w końcu zaszłam w ciążę, a to całkowicie zmieniło moje życie. Dzisiaj jestem naprawdę szczęśliwą kobietą i wcale tego nie żałuję, że urodziłam przepięknego bobaska. A to wszystko dlatego, że jest jeden bardzo ważny powód".
Śr. 21 czerwca
"Mój syn to świetny chłopiec. Wiele koleżanek mówi mi, że zazdroszczą mi tego, że jest tak ułożony, grzeczny i inteligentny, a dodatkowo ma jednak w sobie tę dziecięcą iskrę. Uwielbiam go i jestem z niego dumna. Wydawało mi się, że nie jestem takim najgorszym rodzicem. Dbam o potrzeby Stasia i staram się, żeby mu niczego nie brakowało. Czasem jednak życie weryfikuje nasz sposób myślenia. Ostatnio Staś miał urodziny - już jedenasta. Wprost nie mogę uwierzyć w to, że mam już w domu nastolatka. Ale on zawsze będzie dla mnie moim małym chłopcem. Wyprawiłam mu urodziny, jak zwykle, ale to, co usłyszałam od syna w tym dniu, sprawiło, że się rozpłakałam. I nie były to łzy szczęścia".
Śr. 21 czerwca
"Mój mąż jest bogaty i zapewnia mi życie na wysokim poziomie. Niestety nie ma już między nami uczucia i po tylu latach to ja traktuję go jak brata. Traf chciał, że ostatnio do szaleństwa zakochałam się w drugim mężczyźnie, który jest jednak biedny jak mysz kościelna! Ten drugi mężczyzna rozbudził we mnie dawno uśpione uczucia i namiętności. Z jednej strony zachęca mnie ustabilizowane i dobrze już znane życie z bogatym mężem, a z drugiej strony strasznie kusi mnie namiętne i pełne pasji, choć biedne życie z tym drugim mężczyzną. Ja wiem, że nikt za mnie życia nie przeżyje, ale proszę, poradźcie, którego mężczyznę wybralibyście na moim miejscu?"
Śr. 21 czerwca
"Zupełnie nie rozumiem takiego podejścia. Ale nie ogarniam też tego, że jakaś matka może iść ze swoim dzieckiem na plac zabaw bez żadnych zabawek. Nie mieszkamy na zamkniętych osiedlach, gdzie zabawki leżą w piaskownicach i są do użytku każdego. Tutaj każdy wszystko przynosi ze sobą. Ostatnio po raz kolejny miałam bardzo podobną sytuację. Wrzuciłam Frankowi do piaskownicy wór jego zabawek, a inne dzieciaki mu je wyrywały. Pakowałam więc wszystko i szłam dalej, a matki na mnie zawsze wsiadały! Przecież mój syn nie musi się dzielić, prawda?"
Śr. 21 czerwca