Samotna matka o słowach syna Stasia w dniu 11. urodzin: chciałby, żeby częściej spędzała z nim czas

Samotna matka o słowach syna Stasia w dniu 11. urodzin: chciałby, żeby częściej spędzała z nim czas

Samotna matka o słowach syna Stasia w dniu 11. urodzin: chciałby, żeby częściej spędzała z nim czas

canva.com

"Mój syn to świetny chłopiec. Wiele koleżanek mówi mi, że zazdroszczą mi tego, że jest tak ułożony, grzeczny i inteligentny, a dodatkowo ma jednak w sobie tę dziecięcą iskrę. Uwielbiam go i jestem z niego dumna. Wydawało mi się, że nie jestem takim najgorszym rodzicem. Dbam o potrzeby Stasia i staram się, żeby mu niczego nie brakowało. Czasem jednak życie weryfikuje nasz sposób myślenia. Ostatnio Staś miał urodziny - już jedenasta. Wprost nie mogę uwierzyć w to, że mam już w domu nastolatka. Ale on zawsze będzie dla mnie moim małym chłopcem. Wyprawiłam mu urodziny, jak zwykle, ale to, co usłyszałam od syna w tym dniu, sprawiło, że się rozpłakałam. I nie były to łzy szczęścia".

Reklama

*publikujemy list czytelniczki

Staś to wyjątkowy chłopiec

Wiem, że rodzice już tak mają, że zwykle bardzo zachwalają swoje pociechy, ale on naprawdę jest wspaniały. Świadczyć mogą o tym choćby komentarze moich koleżanek, niekoniecznie tych bardzo bliskich.

Reklama

Ja naprawdę często słyszę od nich, że mam wyjątkowego syna i często mówią, że mi go zazdroszczą. Bo Stasiek jest bardzo rozważny, inteligentny i grzeczny, ale ma wciąż w sobie to dziecko, które potrafi się bawić i cieszyć malutkimi rzeczami.

Uczę się od niego tak wiele. Chyba żaden dorosły mnie nie nauczył.

Reklama

Chcę dać mu dobrą przyszłość. Po moim wstępie może nietrudno się domyślić, że wychowuję go sama. To dla mnie największe wyzwanie w życiu, a ta sytuacja wymaga ode mnie wielu poświęceń. Ale daję radę i wydaje mi się, że dobrze wychowuję syna.

Reklama

Zapewniam mu wszystko, czego potrzebuje

A rośnie mi ta chłopaczyna tak szybko, że ledwo kupię jedne buty, on już zmienia rozmiar. Stasiek nie ma zbyt dużo ubrań, ale ma ciuchy dobrej jakości i takie, które noszą jego koledzy. Żeby od nich nie odbiegał. Żeby inni się nie śmiali.

Reklama

Chodzi na dodatkowe zajęcia, a ma tyle zainteresowań, że trudno było to wszystko zmieścić w grafiku. Ale on sam tego chciał, nie zabiorę mu więc możliwości rozwoju, skoro to jego osobisty wybór.

Reklama

Kosztuje to wszystko nie mało, więc gdy on na te zajęcia uczęszcza, ja dorabiam, żeby móc zapłacić na czas.

chłopiec z mamą piecze ciasteczka canva.com

Staram się celebrować chwile

Choć nie zawsze mi to wychodzi. Bywa, że umawiam się ze Staśkiem, że zrobimy sobie wieczór filmowy przed tv. Robię popcorn, ogarniam colę z lodem i siadamy pod kocykami. A później? Zwyczajnie zasypiam.

A on mnie tylko przykrywa i życzy mi miłych snów - które dziecko by tak zrobiło?

Ostatnio wyprawiałam mu urodzinki. Byli na nich wszyscy najbliżsi, a ja też miałam zupełnie wolny dzień.

Gdy wieczorem spytałam Stasia, czy jest zadowolony z przyjęcia, odpowiedział, że bardzo. Ale jego największym marzeniem jest to, żebym ja częściej była dla niego tak, jak tamtego dnia. Czyli więcej i bardziej.

Rozpłakałam się, gdy to usłyszałam, ale wiem, że on ma rację. Bo często jestem nieobecna i zwyczajnie nie mam siły na nic. Postanowiłam, że to zmienię i już wprowadziłam pierwsze zmiany. Staś tak szybko rośnie, to już nastolatek. Nie chcę stracić żadnej więcej chwili z jego życia. Teraz będziemy spędzać razem więcej czasu.

Iza

Źródło: www.instagram.com/noemidemiblog/
Reklama
Reklama