Z życia wzięte - Strona 530

"Moja mama odradza mi małżeństwo z Tomkiem. Powód jest szokujący"
"Moja mama odradza mi małżeństwo z Tomkiem. Powód jest szokujący"

„Gdy poznałam Tomka mój świat był cały na różowo! Kolejne dni, tygodnie i miesiące były wprost cudowne. Wyjechaliśmy nad Morskie Oko i tam, jak wiele zakochanych par powiedziałam tak. To była najszczęśliwsza chwila w moim życiu. Niestety całą moją radość zepsuła moja matka, która jak tylko dowiedziała się o zaręczynach zaczęła wypytywać Tomka o zarobki, oszczędności, a nawet, czy inwestuje w kryptowaluty, bo przecież to takie modne!”

Nd. 8 października

"Teściowa mnie strofuje, że dziecku nie prasuję... Cóż, jest jedno rozwiązanie tego problemu"
"Teściowa mnie strofuje, że dziecku nie prasuję... Cóż, jest jedno rozwiązanie tego problemu"

"Odkąd urodziłam dziecko, mam na pieńku z teściową... Jestem tą złą matką, bo niczego nigdy nie prasuję, a zwłaszcza dziecięcych ciuszków! Odkąd jest z nami mała Marcelinka, nie ma dnia, żebym nie słyszała marudzenia teściowej o żelazko... Najbardziej leniwa i niefrasobliwa matka ever to ja, bo nawet o podstawowe sprawy zadbać nie potrafię. Tłumaczyłam, wyjaśniałam - jak grochem o ścianę. Ale mam pewien niecny plan, jak wybrnąć z tej matni..."

Nd. 8 października

"Helena zmarła w wieku 90. lat. Nikt na starość jej nie odwiedzał, a ona zrobiła im takiego psikusa"
"Helena zmarła w wieku 90. lat. Nikt na starość jej nie odwiedzał, a ona zrobiła im takiego psikusa"

"Helena była moją sąsiadką ze wsi. Przez lata żaliła mi się na swoją rodzinę. Mówiła, że dzieci i wnuczęta odwiedzają ją tylko wtedy, kiedy czegoś potrzebują. Odgrażała się, że na pewno nie zostawi im domu po śmierci. Okazało się, że rzeczywiście wykręciła im niezły numer. Gdybyście tylko zobaczyli minę jej syna..." 

Nd. 8 października

"Mój mąż chce kupić... małpę! Uparł się, że marzenia trzeba spełniać"
"Mój mąż chce kupić... małpę! Uparł się, że marzenia trzeba spełniać"

„Psy, koty, myszoskoczki, rybki, a nawet gekony... Ludzie mają różne zwierzęta domowe. Mój mąż jednak poszedł o krok dalej. Stwierdził, że będzie jeszcze bardziej oryginalny i sprezentuje sobie... małpę. Uparł się, że marzenia trzeba spełniać i ma do mnie pretensje, że go nie wspieram. Ma rację?”

Sob. 7 października

"Na dzień nauczyciela wychowawczyni syna zażyczyła sobie karnet do SPA. Chyba ją poniosło"
"Na dzień nauczyciela wychowawczyni syna zażyczyła sobie karnet do SPA. Chyba ją poniosło"

"W klasie mojego syna panują dość dziwne zwyczaje, do których nie przyzwyczaiłam się w poprzedniej szkole i wydaje mi się, że to nie jest normalne, ale mogę się mylić... Bruno ostatnio przyszedł do domu i powiedział, że pani nauczycielka wspomniała na lekcji wychowawczej o tym, jaki prezent chciałaby dostać na dzień nauczyciela".

Sob. 7 października

"Pojechałam na studia do Warszawy. Śpię na dworcu, bo nie stać mnie na wynajem"
"Pojechałam na studia do Warszawy. Śpię na dworcu, bo nie stać mnie na wynajem"

"Moim marzeniem było dostanie się na studia do Warszawy. Kiedy to się wreszcie udało, skakałam z radości. Nie spodziewałam się jednak, że studiowanie w stolicy będzie takie trudne. Nie chodzi jednak o przedmioty na prawie, bo z tym sobie radzę, ale o rosnące ceny. Obecnie śpię na dworcu, bo nie stać mnie na wynajem mieszkania".

Sob. 7 października

"Znajomi zaproponowali nam podwójną randkę. Takiej roszady jeszcze nie było!"
"Znajomi zaproponowali nam podwójną randkę. Takiej roszady jeszcze nie było!"

„Gdy ubierałam czerwoną mini przed spotkaniem z Anetą i Adamem, to poczułam, że ta noc wiele zmieni w moim życiu. Nie wiedziałam jeszcze, że tak bardzo. To była ostatnia noc, w której byłam pewna tego, co czuję i uznawałam od ostatnich 15 lat za pewnik. Podwójna randka odmieniła moje życie na zawsze!"

Sob. 7 października

"Nie kocham mojego męża, ale jego pieniądze już tak. Jest mi dobrze z tym, a on nie musi o tym wiedzieć"
"Nie kocham mojego męża, ale jego pieniądze już tak. Jest mi dobrze z tym, a on nie musi o tym wiedzieć"

"Mam 30 lat, a mój mąż Oskar ma 54 lata. Różnica między nami jest dość spora, ale mi to nie przeszkadza. Dlaczego? Mój partner zapewnia mi wszystko, czego trzeba. Niektórzy mówią, że to miłość do pieniędzy. A ja na to odpowiadam: tak! Jestem dziewczyną ze wsi i od małego ciężko pracowałam z rodzicami w polu. Gdy wyjechałam na wakacje nad morze, tam poznałam Oskiego. Był przystojny i piekielnie bogaty. Wystarczyło odrobinę być miłą, aby strzała amora trafiła w jego serce. Facet z kasą i klasą to było to. Dziś mija 8 lat małżeństwa, nie kocham go w ogóle, ale dzięki niemu żyję w luksusie".

Sob. 7 października