Z życia wzięte - Strona 528
"Mówi się, że teraz dzieci szybciej dorastają, ale bez przesady! Na wszystko jest czas... Na dorosłe seriale i przebieranki też. Staram się chronić swoje dziecko przed treściami nieodpowiednimi do jej wieku, nie pozwalam oglądać wszystkiego, jak leci; ale co z tego, skoro inni rodzice mają te sprawy w głębokim poważaniu. Córka przynosi potem z przedszkola pomysły, jak ten ostatni - żeby na bal w zerówce przebrać się za Wednesday! Już na samą myśl o świętowaniu Halloween w przedszkolu robi mi się słabo, ale to... czarna rozpacz!"
Pon. 9 października
„Nie mam w zwyczaju szperać w rzeczach męża, ale pod jego nieobecność szukałam jakichś ciepłych skarpetek, które mogłabym zabrać ze sobą na porodówkę. Kiedy zobaczyłam ukryte tam pudełeczko, byłam w ogromnym szoku. Nie było już jednak czasu na urządzanie awantury. Akcja porodowa właśnie się zaczęła na całego [...]”
Pon. 9 października
"A wszystko zaczęło się od tego, że miesiąc temu w naszym bloku był przegląd kominiarski... Panowie regularnie chodzą i sprawdzają swoimi czujnikami drożność przewodów. Takie domowe sprawy zazwyczaj ogarniam ja, bo mam home office, a mąż jest w biurze do 17. I klops. Stało się... To miała być moja słodka tajemnica, a teraz mam takiego stresa! Musiałam zrobić test ciążowy i wyszło, że spodziewam się dziecka... Problem w tym, że nie wiem czyjego..."
Pon. 9 października
"Mój Jasiu chodzi do przedszkola z małą Agatką. To śliczna blondyneczka o dużych oczkach, które zawsze cudownie się błyszczą z radości. Ostatnio jednak zauważyłam, że dziecko mocno zeszczuplała, jest smutna, a mój synek powiedział, że dzieci w przedszkolu ciągle dzielą się z nią kanapkami. To od razu zapaliło u mnie czerwone światło w głowie i zaczęłam na własną rękę działać”.
Pon. 9 października
"Kiedy wybierałam się do teściów, nie spodziewałam się, że zobaczę coś takiego. Do teraz jestem w szoku, ale mam takiego haka na teściową... To, na czym ją przyłapałam, przechodzi ludzkie pojęcie. Nie wiedziałam, że jest do czegoś takiego zdolna. Teraz się zastanawiam, czy wolałabym tego nie widzieć".
Pon. 9 października
"Milenka to dobre dziecko. Często mnie odwiedza i pomaga mi w domu. Sprząta, czasami przyniesie jakieś zakupy, ale dla mnie najważniejsze jest jej towarzystwo. Wnuczka dostaje ode mnie jakieś pieniądze, na pewno to jest dla niej zachęta, ale ja mam nadzieję, że ona robi to wszystko z dobroci serca. Ostatnio jednak przyprowadziła do mnie jakiegoś chłoptasia. Taki podejrzany typek".
Pon. 9 października
"Krysia potrzebuje pomocy. Ktoś musi robić jej zakupy, ugotować obiad, posprzątać. Całymi dniami jest sama, a jej syn odwiedza ją tylko w weekendy. Kto ma jej pomóc, jak nie ja, skoro mieszkamy drzwi w drzwi? Niestety, zamiast wdzięczności, spotykają mnie pretensje".
Pon. 9 października
„Zawsze chciałem zrobić coś szalonego. Akurat równo w moje osiemdziesiąte urodziny w moim mieście odbędzie się jubileuszowa edycja tutejszego maratonu. Choć mam na karku już 79 wiosen stwierdziłem, że nigdy nie jest za późno na odrobinę szaleństwa i zacząłem przygotowania do pierwszego w moim życiu maratonu. Jestem z siebie dumny!”
Pon. 9 października
"Mam 17 lat i chcę jak najwięcej czasu spędzać ze znajomymi! Ale moja mama tego nie rozumie, bo znalazła sobie nowego chłopaka i ciągle mnie zostawia z braciszkiem. Dlaczego ona może wychodzić wszędzie, a ja mam go pilnować? To ona jest matką!"
Pon. 9 października
"Wszystko musiałam zrobić sama. Zorganizowałam pogrzeb, poczęstunek dla bliskich, ona nawet nie przyjechała wcześniej. Ani, żeby się z mamą pożegnać, ani też, żeby mi w czymkolwiek pomóc. Ja wiem, że ma do mnie żal, ale co ja poradzę na decyzję rodziców? Która tak naprawdę jest uczciwa, bo w życiu zawsze jest coś za coś. Odpuściłam już te wcześniejsze tematy. I tak wszystko było popłacone. Teraz przyszedł czas na nagrobek. Myślę, że mama zasługuje na ten piękny, droższy. Jednak mnie na niego nie stać, a siostra nie chce się składać. To chyba jednak prawda, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu".
Pon. 9 października