Z życia wzięte - Strona 500

"Teściowa wytyka mi, że o siebie dbam. Nie podobają się jej moje długie paznokcie"
"Teściowa wytyka mi, że o siebie dbam. Nie podobają się jej moje długie paznokcie"

"Jestem kobietą, która lubi się dobrze ubrać, pomalować, uczesać. Po prostu o siebie dbam. Lubię świetnie wyglądać i przyznam, że jestem atrakcyjna, więc mężczyźni się za mną oglądają na ulicy. Ja oczywiście jestem wierna mojemu mężowi, ale teściowa cały czas się mnie czepia. Jej zdaniem powinnam być skromna i mam za długie paznokcie". 

Czw. 26 października

"Znalazłam skrzynię w piwnicy domu zmarłej babci. Dzięki tym listom poznałam rodzinną tajemnicę"
"Znalazłam skrzynię w piwnicy domu zmarłej babci. Dzięki tym listom poznałam rodzinną tajemnicę"

"Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek coś takiego znajdę. Byłam w szoku! Moja rodzina wydawała mi się taka zwyczajna, a teraz wyszło szydło z wora, a raczej ze skrzyni. W starym, drewnianym pudle w piwnicy mojej zmarłej babci znalazłam listy. Poznałam rodzinną tajemnicę i teraz już wszystko wiem. Nie mogę uwierzyć w to, do czego dziadek się posunął". 

Czw. 26 października

„Po dwudziestu latach uwolniłam się z małżeństwa, które okazało się wielką pomyłką”
„Po dwudziestu latach uwolniłam się z małżeństwa, które okazało się wielką pomyłką”

„Jeszcze przed wzięciem ślubu byłam przekonana, że znam mojego przyszłego męża na wylot i absolutnie niczym nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Pewnie, że zdarzały się jakieś drobne sprzeczki podyktowane różnicą zdań, ale wszystko potrafiliśmy rozwiązać bez większych problemów. Dziś dziękuję Bogu, że po dwudziestu latach uwolniłam się z małżeństwa, które okazało się wielką pomyłką. Najgorsze jest to, że wiele kobiet tkwi w czymś takim, ale brakuje im odwagi, żeby powiedzieć sobie dość”.

Śr. 25 października

"Latami wstydzono się mnie i ukrywano. Wszystko przez zawód mojego ojca"
"Latami wstydzono się mnie i ukrywano. Wszystko przez zawód mojego ojca"

"Kiedy wracam pamięcią do przeszłości, widzę samą siebie. Małą, zahukaną, smutną. Nigdy nie mogłam mieć takiego dzieciństwa, jak rówieśnicy. Mój ojciec nie odbierał mnie ze szkoły, nie uczył jeździć na rowerze. Czasem myślę, że nigdy mnie nie kochał. Jednak doskonale pamiętam, jak moi kuzyni dostawali pieniądze, prezenty i czułość od dziadków. Ja nie mogłam liczyć nawet na to ostatnie. Oni też się mnie wstydzili i ukrywali. Mimo że to nie ja zawiniłam, a ich syn".

Śr. 25 października

"Żona nie wierzy, że jej przyjaciółka mnie podrywa, a ja już nie mam jak się od niej opędzać!"
"Żona nie wierzy, że jej przyjaciółka mnie podrywa, a ja już nie mam jak się od niej opędzać!"

"Moja żona Ania ma przyjaciółkę, która coraz intensywniej stara się o moje względy. Nie zaprzeczam, jest nieprzeciętnej urody, ale ja kocham swoją żonę i chcę pozostać jej wierny. Niestety wszystko wskazuje na to, że odrzucanie przeze mnie jej zalotów, jeszcze bardziej ją podkręca. Dwukrotnie mówiłem żonie, że jej przyjaciółka mnie podrywa. Ania za pierwszym razem parsknęła śmiechem, a za drugim razem powiedziała, że z Dagmarą znają się od dziecka i to, co wygaduję, jest niemożliwe, że na pewno mi się to tylko wydaje. Dagmara natomiast wymyśliła wspólny wypad w góry. Mamy jechać ja z Anią i Dagmara z kolegą. Obawiam się, że ona coś planuje!"

Śr. 25 października

"Ściskałam test ciążowy i płakałam, nie wierząc, że znowu to się dzieje. Dlaczego ja?"
"Ściskałam test ciążowy i płakałam, nie wierząc, że znowu to się dzieje. Dlaczego ja?"

"Wszystko miało się tak dobrze układać. Całe życie miałam zaplanowane w głowie. Najpierw skończone studia i staż w wymarzonej kancelarii, potem ślub z Mirkiem i stały etat. Na koniec zakup wymarzonego mieszkania. No i wszystko to się spełniło, wręcz książkowo. Jednak jednego w życiu nie przewidziałam, przeszkody, która stoi na drodze mojego szczęścia. Teraz się zastanawiam, po co mi były te wszystkie plany i spełnione marzenia, skoro obecnie wszystko jest na nic?"

Śr. 25 października

"Mąż pracuje, a ja zajmuję się domem. Zarzuca mi, że nic nie robię, a w domu jest bałagan"
"Mąż pracuje, a ja zajmuję się domem. Zarzuca mi, że nic nie robię, a w domu jest bałagan"

"Wiem, że zajmowanie się domem przez wielu postrzegane jest jako przyjemność, a nie ciężka praca, ale muszę was rozczarować i zwierzyć się z tego, że obowiązki, które wykonuję w domu, często mnie przerastają. Chciałabym tak samo jak mój mąż wychodzić do pracy i wracać na gotowe do domu".

Śr. 25 października

Nosiła rozmiar 58 i gnębiono ją z powodu wyglądu. Teraz biega w zawodach sportowych!
Nosiła rozmiar 58 i gnębiono ją z powodu wyglądu. Teraz biega w zawodach sportowych!

Jenny Toole to Brytyjka, która 6 lat temu urodziła syna. Po porodzie świeżo upieczona mama zaczęła jeść gotowe posiłki, które były bardzo niezdrowe. Przez to sporo przytyła. Reakcja ludzi na Jenny była okropna, gdyż nazywali ją "masywną kobietą". Przez to mama chłopca bała się wychodzić z domu. Kiedy zaczęło jej dokuczać zdrowie, kobieta postanowiła o siebie zawalczyć. Zrobiła to i to jeszcze jak!

Śr. 25 października