"Mąż pracuje, a ja zajmuję się domem. Zarzuca mi, że nic nie robię, a w domu jest bałagan"

"Mąż pracuje, a ja zajmuję się domem. Zarzuca mi, że nic nie robię, a w domu jest bałagan"

"Mąż pracuje, a ja zajmuję się domem. Zarzuca mi, że nic nie robię, a w domu jest bałagan"

canva.com

"Wiem, że zajmowanie się domem przez wielu postrzegane jest jako przyjemność, a nie ciężka praca, ale muszę was rozczarować i zwierzyć się z tego, że obowiązki, które wykonuję w domu, często mnie przerastają. Chciałabym tak samo jak mój mąż wychodzić do pracy i wracać na gotowe do domu".

Reklama

Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.

Jestem sama, mimo że mam męża

Najbardziej w tym wszystkim boli mnie to, że w większości Polacy nie doceniają tego, ile trudu i wysiłku wkłada matka w to, aby wychować dzieci, pokazać im świat, ugotować ciepły posiłek, posprzątać mieszkanie i poświęcić czas maluchom. Mam wrażenie, że ludzie w ogóle nie potrafią zrozumieć, że często matka czuje się bardzo samotna.

Ja wprawdzie mam męża, ale czasem czuję się tak jakbym go wcale nie miała, ponieważ całymi dniami przesiaduje w firmie i często zdarza się, że wraca do domu koło 21:00... Nie tak wyobrażałam sobie macierzyństwo i myślałam, że mąż mnie trochę odciąży, a okazuje się, że nie tylko mnie nie wspiera, ale uważa, że nie robić nic wartościowego.

kobieca dłoń trzyma za łyżkę nad patelnią na kuchence canva.com

Reklama

Mąż nie jest dla mnie wsparciem

Wydawało mi się zawsze, że gdy wyjdę za mąż, to bajka, która trwała w narzeczeństwie, nie skończy się tak szybko, ale okazuje się, że wszystkie najgorsze teorie na temat ślubów się sprawdzają. Mąż nagle przestał o mnie zabiegać, ale nie to boli najbardziej tylko fakt, że nie umie docenić mojego wkładu w nasze gospodarstwo i faktu, że dbam o nasze dziecko, gotuję obiady, sprzątam i zajmuję się mieszkaniem.

Przemek myśli, że to jest coś, co powinnam robić bez zająknięcia, a gdy czasem wróci do domu i zobaczy brudne naczynia w zlewie, to od razu zarzuca mi, że jestem bałaganiarą i nie potrafię wykonać nawet tak podstawowych rzeczy. Boli, to bardzo boli... Jest mi przykro, bo jestem praktycznie cały czas w domu sama z malutkim dzieckiem i nie mam od nikogo wsparcia, bo rodzice mieszkają kilkaset kilometrów od nas. Wyprowadziliśmy się z gór nad morze, aby zacząć wszystko od początku i uważam, że to była najgorsza decyzja w moim życiu. Wolałabym być w rodzinnym mieście, gdzie mogłabym pójść do mamy, poprosić ją o pomoc i zwyczajnie porozmawiać. Nie wiem, jak dalej będzie wyglądać nasze małżeństwo, ale liczę, że Przemek się w końcu opamięta.

Dominika

Wybudowała domek na cmentarzu po śmierci córeczki. Wylała się na nią lawina hejtu Zobacz galerię!
Źródło: instagram.com/itsjudeaaa
Reklama
Reklama