Z życia wzięte - Strona 501

"Ukrywam coś przed żoną, ale dzięki temu jeszcze z nią jestem. Wyrzutów sumienia brak"
"Ukrywam coś przed żoną, ale dzięki temu jeszcze z nią jestem. Wyrzutów sumienia brak"

"Zrobiłbym wszystko, by ratować nasze małżeństwo i uważam, że postępuję tak właśnie dlatego. Mój przyjaciel twierdzi, że zagłuszam w ten sposób wyrzuty sumienia, ale to nieprawda. To nie jest tylko tłumaczenie. Ja wiem, że gdybym tego nie robił, już dawno rozstałbym się z żoną, bo po prostu nie umiałbym z nią żyć. Tak. Mam przed nią tajemnicę. Ale ona niczego się nie domyśla i jest szczęśliwa. A ja też znów zacząłem się uśmiechać. W takim razie to rozwiązanie doskonale wpływa nie tylko na mnie, ale też na nią. To przecież coś znaczy".

Śr. 25 października

"Jestem samotnym ojcem z dwójką wspaniałych dzieci. Żadna kobieta nie potrafi jednak tego zaakceptować"
"Jestem samotnym ojcem z dwójką wspaniałych dzieci. Żadna kobieta nie potrafi jednak tego zaakceptować"

"Moja żona odeszła kilka lat temu. Bardzo to przeżyłem, ale musiałem szybko stanąć na nogi, bo w domu została ze mną dwójka dzieciaków. To moje największe szczęście. Jednak niedawno zacząłem trochę randkować na portalach online. Ale gdy dochodzi do spotkania, to bardzo szybko okazuje się, że kobiety nie chcą facetów z dziećmi. Ich wytłumaczenia bywają szokujące!"

Śr. 25 października

"W naszej sypialni zgasł miłosny płomień. Wymyśliłam, coś zaskakującego. O dziwo, podziałało"
"W naszej sypialni zgasł miłosny płomień. Wymyśliłam, coś zaskakującego. O dziwo, podziałało"

"Jesteśmy już 15 lat po ślubie i mamy dwójkę dzieci. Wiecie, jak to jest w małżeństwie z takim stażem. Pewne rzeczy po prostu już przestają cieszyć jak dawniej. Człowiek najzwyczajniej w świecie nie ma na to czasu, ale też i siły! Po całym dniu wypełnionym pracą, a po powrocie do domu także pracą w domu i opieką nad dwójką dzieci, myślałam już tylko o tym, żeby paść na łóżko! Nie w głowie mi były miłosne igraszki".

Śr. 25 października

"Babcia Jadwiga postanowiła nie ustępować miejsca dla młodszego pokolenia. Skończyła 70 lat i zamieszkała sama"
"Babcia Jadwiga postanowiła nie ustępować miejsca dla młodszego pokolenia. Skończyła 70 lat i zamieszkała sama"

"Nie przypuszczaliśmy, że babcia Jadwiga na stare lata przysporzy rodzinie tyle zmartwień. Po swoich 70. urodzinach oświadczyła, że postanowiła zamieszkać sama. Myśleliśmy, że ustąpi miejsca dla młodszego pokolenia, a ona zaparła się i koniec. Jak człowiek w tym wieku może wyrzucić dzieci z domu i mieszkać sam bez opieki?!"

Śr. 25 października

"Myślałam, że teściowa ma wilczy apetyt, a okazało się, że nasze jedzenie znikało z innego powodu...."
"Myślałam, że teściowa ma wilczy apetyt, a okazało się, że nasze jedzenie znikało z innego powodu...."

"Pięć lat temu wyszłam za mąż i zamieszkałam z teściową. Mąż nie chciał zostawiać starszej kobiety samej na pastwę losu, a ja się z tym zgodziłam, dlatego oboje wprowadzili się do mojego mieszkania. Od tamtej pory rachunki za jedzenie kilkakrotnie wzrosły. Od paru miesięcy nasza lodówka pustoszeje w błyskawicznym tempie. Trudno mi było się nadziwić, że moja teściowa ma tak ogromny apetyt... Kilka dni temu przypadkiem odkryłam prawdę, która mnie zszokowała".

Śr. 25 października

"Jeszcze się taka nie urodziła, co by mojemu synowi dogodziła. Nikt mnie nie zastąpi"
"Jeszcze się taka nie urodziła, co by mojemu synowi dogodziła. Nikt mnie nie zastąpi"

"Nie powiem, żebym była smutna z tego powodu. Mi tam się z moim syneczkiem żyje bardzo dobrze i chyba trochę dlatego wytykam tym kobietom ich błędy, gdy syn ich nie widzi. Ale przyzwyczaiłam go do pewnego komfortu życia i nie chciałabym, żeby miał w tym życiu gorzej, niż do tej pory. Trochę go rozpieszczam, przyznaję. Chciałabym, żeby jego przyszła partnerka również taka była wobec niego. A wygląda na to, że jeszcze się taka nie urodziła, co by mojemu synkowi dogodziła. Najwyraźniej jestem niezastąpiona. Ale to chyba dobrze, bo to oznacza, że syn mnie nie zostawi i nie zejdę na drugi plan".

Śr. 25 października

"Partnerka nie robi mi śniadań do pracy. Mogłaby wstawać razem ze mną i przygotować"
"Partnerka nie robi mi śniadań do pracy. Mogłaby wstawać razem ze mną i przygotować"

"Czy ja mogę ją jakoś do tego przekonać? Idę do pracy i koledzy codziennie chwalą się, jakie smakołyki przygotowały dla nich ich żony i partnerki. A ja mam ze sobą dwie kanapki z żółtym serem, zrobione na szybko. One wstają razem z nimi, smażą im omlety, robią risotto, albo naprawdę wymyślne kanapeczki. A moja partnerka śpi, bo zaczyna pracę nie o czwartej, jak ja, a o ósmej. Przecież mogłaby wstać razem ze mną i mi to śniadanie przygotować, prawda? Tak, jak inne kobiety".

Śr. 25 października

"Odmówiłam przyjęcia naklejek w znanym dyskoncie. W kolejce rozpętała się burza!"
"Odmówiłam przyjęcia naklejek w znanym dyskoncie. W kolejce rozpętała się burza!"

„Mam córeczkę, ale nie uważam, żeby te całe pluszowe Słodziaki, czy tam inne Bystrzaki, były jej potrzebne do szczęścia. Ma pełno innych zabawek, którymi lubi się bawić i staram się nie wpajać jej do głowy beznadziejnych zasad konsumpcjonizmu już od najmłodszych lat. Gdy kasjerka zapytała mnie, czy wydać mi naklejki, odmówiłam. Zupełnie nie spodziewałam się takiej reakcji ze strony innych osób z kolejki!”

Śr. 25 października