Z życia wzięte - Strona 501
Jenny Toole to Brytyjka, która 6 lat temu urodziła syna. Po porodzie świeżo upieczona mama zaczęła jeść gotowe posiłki, które były bardzo niezdrowe. Przez to sporo przytyła. Reakcja ludzi na Jenny była okropna, gdyż nazywali ją "masywną kobietą". Przez to mama chłopca bała się wychodzić z domu. Kiedy zaczęło jej dokuczać zdrowie, kobieta postanowiła o siebie zawalczyć. Zrobiła to i to jeszcze jak!
Śr. 25 października
"Zrobiłbym wszystko, by ratować nasze małżeństwo i uważam, że postępuję tak właśnie dlatego. Mój przyjaciel twierdzi, że zagłuszam w ten sposób wyrzuty sumienia, ale to nieprawda. To nie jest tylko tłumaczenie. Ja wiem, że gdybym tego nie robił, już dawno rozstałbym się z żoną, bo po prostu nie umiałbym z nią żyć. Tak. Mam przed nią tajemnicę. Ale ona niczego się nie domyśla i jest szczęśliwa. A ja też znów zacząłem się uśmiechać. W takim razie to rozwiązanie doskonale wpływa nie tylko na mnie, ale też na nią. To przecież coś znaczy".
Śr. 25 października
"Moja żona odeszła kilka lat temu. Bardzo to przeżyłem, ale musiałem szybko stanąć na nogi, bo w domu została ze mną dwójka dzieciaków. To moje największe szczęście. Jednak niedawno zacząłem trochę randkować na portalach online. Ale gdy dochodzi do spotkania, to bardzo szybko okazuje się, że kobiety nie chcą facetów z dziećmi. Ich wytłumaczenia bywają szokujące!"
Śr. 25 października
"Jesteśmy już 15 lat po ślubie i mamy dwójkę dzieci. Wiecie, jak to jest w małżeństwie z takim stażem. Pewne rzeczy po prostu już przestają cieszyć jak dawniej. Człowiek najzwyczajniej w świecie nie ma na to czasu, ale też i siły! Po całym dniu wypełnionym pracą, a po powrocie do domu także pracą w domu i opieką nad dwójką dzieci, myślałam już tylko o tym, żeby paść na łóżko! Nie w głowie mi były miłosne igraszki".
Śr. 25 października
"Nie przypuszczaliśmy, że babcia Jadwiga na stare lata przysporzy rodzinie tyle zmartwień. Po swoich 70. urodzinach oświadczyła, że postanowiła zamieszkać sama. Myśleliśmy, że ustąpi miejsca dla młodszego pokolenia, a ona zaparła się i koniec. Jak człowiek w tym wieku może wyrzucić dzieci z domu i mieszkać sam bez opieki?!"
Śr. 25 października
"Pięć lat temu wyszłam za mąż i zamieszkałam z teściową. Mąż nie chciał zostawiać starszej kobiety samej na pastwę losu, a ja się z tym zgodziłam, dlatego oboje wprowadzili się do mojego mieszkania. Od tamtej pory rachunki za jedzenie kilkakrotnie wzrosły. Od paru miesięcy nasza lodówka pustoszeje w błyskawicznym tempie. Trudno mi było się nadziwić, że moja teściowa ma tak ogromny apetyt... Kilka dni temu przypadkiem odkryłam prawdę, która mnie zszokowała".
Śr. 25 października
"Nie powiem, żebym była smutna z tego powodu. Mi tam się z moim syneczkiem żyje bardzo dobrze i chyba trochę dlatego wytykam tym kobietom ich błędy, gdy syn ich nie widzi. Ale przyzwyczaiłam go do pewnego komfortu życia i nie chciałabym, żeby miał w tym życiu gorzej, niż do tej pory. Trochę go rozpieszczam, przyznaję. Chciałabym, żeby jego przyszła partnerka również taka była wobec niego. A wygląda na to, że jeszcze się taka nie urodziła, co by mojemu synkowi dogodziła. Najwyraźniej jestem niezastąpiona. Ale to chyba dobrze, bo to oznacza, że syn mnie nie zostawi i nie zejdę na drugi plan".
Śr. 25 października
"Czy ja mogę ją jakoś do tego przekonać? Idę do pracy i koledzy codziennie chwalą się, jakie smakołyki przygotowały dla nich ich żony i partnerki. A ja mam ze sobą dwie kanapki z żółtym serem, zrobione na szybko. One wstają razem z nimi, smażą im omlety, robią risotto, albo naprawdę wymyślne kanapeczki. A moja partnerka śpi, bo zaczyna pracę nie o czwartej, jak ja, a o ósmej. Przecież mogłaby wstać razem ze mną i mi to śniadanie przygotować, prawda? Tak, jak inne kobiety".
Śr. 25 października
„Mam córeczkę, ale nie uważam, żeby te całe pluszowe Słodziaki, czy tam inne Bystrzaki, były jej potrzebne do szczęścia. Ma pełno innych zabawek, którymi lubi się bawić i staram się nie wpajać jej do głowy beznadziejnych zasad konsumpcjonizmu już od najmłodszych lat. Gdy kasjerka zapytała mnie, czy wydać mi naklejki, odmówiłam. Zupełnie nie spodziewałam się takiej reakcji ze strony innych osób z kolejki!”
Śr. 25 października