Z życia wzięte - Strona 335

"Teściowa kręciła nosem, gdy zobaczyła prezent od Celinki. Zrobiła jej mega przykrość"
"Teściowa kręciła nosem, gdy zobaczyła prezent od Celinki. Zrobiła jej mega przykrość"

"Moja teściowa to jednak hetera. Pojechałyśmy do niej na dzień babci. Celinka dała jej śliczny szaliczek ręcznie robiony na lekcji techniki w szkole. A ta zamiast podziękować, jak nie zacznie parskać, prychać, nosem kręcić. Celinka myślała, że babcia się ucieszy z prezentu od serca, a usłyszała tylko, że nie było to potrzebne. Wstyd, jak można zrobić dziecku taką przykrość!"

Czw. 25 stycznia

"Narzeczony wydzielił mi miejsce w lodówce. Nie pozwala mi jeść swoich produktów"
"Narzeczony wydzielił mi miejsce w lodówce. Nie pozwala mi jeść swoich produktów"

"Zawsze mi się wydawało, że jeśli jesteśmy z kimś w związku, to dzielimy z tym kimś nie tylko swoje radości i troski, ale też wszystko to, co materialne. Dopóki mieszkamy osobno, nic nie jest wspólne, ale kiedy już nadchodzi ten moment, że wynajmujemy razem mieszkanie, to powinno być co moje, to twoje. Na to się nastawiałam. Niestety mój narzeczony ma zupełnie inne podejście. Mało tego, on uważa, że po ślubie to również nie powinno się zmieniać. I każde powinno żyć na własny rachunek".

Czw. 25 stycznia

"Żona namawia mnie do przeprowadzki do Warszawy. A ja wolę wieś i krowy, a nie jakieś dżamprezy"
"Żona namawia mnie do przeprowadzki do Warszawy. A ja wolę wieś i krowy, a nie jakieś dżamprezy"

"Moja Kaśka to piękna kobieta, zgrabna, oczy ma duże i anielskie usposobienie. Ale i szaleć jej się chce, bo wiecie - z niej to taka modeleczka. Czasem jeździ do Warszawy i na zdjęciach pozuje do reklam. Jest na co popatrzeć, mówię Wam. Śliczna jak z obrazka. Od jakiegoś czasu przekonuje mnie, że byłoby świetnie, gdybyśmy przeprowadzili się do stolicy, bo mogłaby tam większą karierę zrobić. Ale gdzie ja do Warszawy? Prosty chłopak ze wsi, ja tylko całe życie widzę konie, krowy i świnki, a nie to, co moja żonka. Też ze wsi, ale wykształciła się, to może cały świat zwiedzić! Boję się, że prędzej, czy później mnie zostawi dla jakiegoś lowelasa w ciasnych spodniach!"

Czw. 25 stycznia

Czytelniczka opisuje, jak jej partner zachował się po pięciu latach w więzieniu i dlaczego mu tego nie wybaczy
Czytelniczka opisuje, jak jej partner zachował się po pięciu latach w więzieniu i dlaczego mu tego nie wybaczy

„Od pięciu lat moje życie było prawdziwą drogą przez mękę. Wszystko zaczęło się, gdy mój misio wylądował za kratami. Żył na bakier z prawem i tak musiało się to dla niego skończyć. Samotne macierzyństwo okazało się dla mnie cholernie trudne, zwłaszcza że nasza córka zaczęła dorastać i do głowy przychodziły jej coraz to głupsze pomysły. Po odsiadce liczyłam na to, że mój konkubent przybiegnie prosto do nas, do naszego domu. On jednak zrobił coś, czego nigdy mu nie wybaczę... A mówią, że łobuz kocha najmocniej!”

Czw. 25 stycznia

Czytelniczka pisze, że Kacper odsunął się od niej po wspólnym tygodniowym wyjeździe i chce zakończyć związek
Czytelniczka pisze, że Kacper odsunął się od niej po wspólnym tygodniowym wyjeździe i chce zakończyć związek

"Ostatnio miałam wrażenie, że Kacper się ode mnie odsunął. I to tak kompletnie bez powodu. Zaczęło się tak naprawdę od naszego wspólnego wyjazdu za granicę. Po raz pierwszy byliśmy ze sobą tak długo. Zazwyczaj on zostawał u mnie na jedną noc, ale praktycznie wtedy nie spaliśmy. Bo tego czasu było zawsze za mało. Teraz mieliśmy go dużo. Pomyślałam nawet, że może za dużo? Że się mną znudził? Ale on chce mnie zostawić z innego powodu. I ja już wiem, o co chodzi.  Jak może mu to aż tak bardzo przeszkadzać?"

Czw. 25 stycznia

"Wyszłam od fryzjerki i zapomniałam zostawić napiwek... Teraz mi głupio. Powinnam się wrócić?"
"Wyszłam od fryzjerki i zapomniałam zostawić napiwek... Teraz mi głupio. Powinnam się wrócić?"

"Ależ wtopę zrobiłam... Wróciłam do Polski dwa miesiące temu i dopiero teraz skorzystałam z okazji, żeby zająć się bałaganem na swojej głowie. Na koniec wizyty tak się podekscytowałam efektem, że kompletnie zapomniałam o napiwku dla fryzjerki! U mnie zawsze dawałam te parę groszy, bo tak wypada. Teraz mi głupio, tym bardziej że to była pierwsza wizyta... Co ona sobie o mnie pomyślała..."

Czw. 25 stycznia

"Mój mąż mnie zdradził. Tłumaczył, że teraz taka moda, a jedzenie z jednej jabłoni nie jest zdrowe"
"Mój mąż mnie zdradził. Tłumaczył, że teraz taka moda, a jedzenie z jednej jabłoni nie jest zdrowe"

"Mój mąż mnie zdradził, w zasadzie zdradzał bez opamiętania. Byłam w szoku, ale też chciałam, żeby mi powiedział, dlaczego to zrobił. Jego wytłumaczenie było szokujące. Nadal nie mogę w to uwierzyć, że ten człowiek tłumaczył się właśnie w taki sposób. Co to jest za człowiek? Za kogo ja wyszłam za mąż..."

Czw. 25 stycznia

"Mąż chciał sprawdzić, czy lecę na jego pieniądze. Oblałam test i straciłam małżeństwo"
"Mąż chciał sprawdzić, czy lecę na jego pieniądze. Oblałam test i straciłam małżeństwo"

"Tak się składa, że moje życie było jak z bajki i niczego mi nie brakowało. Byłam naprawdę szczęśliwa z tego, że wszystko między nami dobrze się układa. Wiele złych języków mówiło co prawda, że ja jestem z nim tylko ze względu na jego pieniądze i majątek. Dla wielu osób jest to nie do pomyślenia, że taki bogaty, starszy mężczyzna może być z biedną, młodziutką kobietą tylko ze względu na jej urodę, a ona nie może się w nim zakochać, tylko na pewno leci na kasę".

Czw. 25 stycznia