Z życia wzięte - Strona 337
Podczas gdy niektórzy maturzyści powoli pakują się do akademika, innych czeka wyjazd... za kraty. Taki scenariusz może spotkać zadziornego maturzystę z Ostródy, który podczas studniówki znokautował swojego rówieśnika, oblewając egzamin z dojrzałości emocjonalnej.
Śr. 24 stycznia
"Synalek Teresy jest bardzo przebiegły. Powinien ją chronić i się nią opiekować, a tutaj jest wprost przeciwnie. Po prostu ją wykorzystuje! Ona ma demencję i już dużo zapomina, a on zamiast jej pomagać, to regularnie podbiera jej emeryturę. Później jej nie starcza na chleb i musi od obcych pożyczać. Już ja mu dam nauczkę".
Śr. 24 stycznia
Obok tej dziewczyny z monobrwią nie sposób przejść obojętnie! Uwagę przyciąga nie tylko jej niebanalna, delikatna uroda... 2 lata temu Eldina Jaganjac wyrzuciła depilator i przestała wstydzić się siebie. Odtąd nie usuwa już żadnego owłosienia! Ma w tym ważny cel społeczny. Podpisujecie się pod jej ciałopozytywną krucjatą?
Śr. 24 stycznia
"Mam już 63 lata i wiem, że emerytura mnie wzywa. Tak naprawdę powinnam już na nią przejść 3 lata temu, ale nie chciałam tego robić i nadal nie chcę. Wolałabym pracować, bo przynajmniej czułabym się wtedy potrzebna. Jednak mam wrażenie już od dłuższego czasu, że nawet w mojej pracy już mnie nie chcą. Najpierw były drobne sugestie, teraz mówią wprost, że lepiej, bym odeszła, bo inni tylko czekają na moje miejsce, a ja tylko trzymam stołek i nie pozwalam innym pracować. Współpracownicy powiedzieli mi ostatnio wprost, że powinnam przejść wreszcie na emeryturę, bo i tak będę miała pieniądze. Ale co ze mną wtedy będzie?"
Śr. 24 stycznia
"Czy tylko ja mam tak mało wyrozumiałych sąsiadów? Mam wrażenie, że byliby zadowoleni tylko wtedy, gdybym chodziła na palcach i mówiła we własnym domu szeptem. Teraz już wiem, dlaczego poprzedni właściciele pozbywali się tego mieszkania. Zwyczajnie nie mogli tego znieść. Ale gdy pytałam ich o sąsiadów, to mówili, że to miłe, starsze osoby. Cieszyło mnie, że nie trafiłam na imprezowiczów, ale ja chcę w swoim domu normalnie żyć, a oni mi to uniemożliwiają".
Śr. 24 stycznia
"Moja żona jest naturystką. To znaczy, że jak tylko ma okazję, chodzi na golasa. Oprócz nielicznych sytuacji wśród ludzi, jak np. wizyta w saunie, chodzi głównie nago po domu. Mówiłem już wiele razy, że to nie wypada, ale ona się uparła na swoim. Ostatnio zaliczyła gigantyczną wpadkę, ale ona twierdzi, że to nie jej problem…"
Śr. 24 stycznia
"Ja i moja teściowa początkowo bardzo się kłóciliśmy i nie mogliśmy się dogadać. Wszystko się jednak nagle zmieniło, gdy teściowa dowiedziała o pewnym mało znanym fakcie z mojego życia. Wtedy zachowanie teściowej przestało mi przeszkadzać, a teściowa udaje, że nie wie, co się wtedy stało".
Śr. 24 stycznia
"Mój brat Jędrzej to zwykły miękiszon jest. Żona jego go zdradza, roluje na prawo i lewo, a on nic nie reaguje, bo ją kocha. Ha, do mnie też startowała i nie powiem, że nie skorzystałem, bo skorzystałem, jak taka chętna była. To jego wina, że żony nie potrafi przypilnować i powinien się bardziej postarać, albo już kompletnie się rozstać z taką... użyjmy słowa 'niewierną' kobietą".
Śr. 24 stycznia
"Tyle razy mówiłam naszej naiwnej Krystynie, że dzieciom się mieszkania nie przepisuje! Po naszej śmierci niech sobie robią z majątkiem, co chcą, ale co im do naszego mienia, kiedy my jeszcze żyjemy? A ona ufała tej swojej córeczce i się doigrała. Mówiła, że to taka dobra dziewczynka, a teraz córunia sprzedała jej mieszkanie, a Kryśka wylądowała na bruku".
Śr. 24 stycznia
„Ja jestem jeszcze młoda, ale gdy myślę o starości, to najbardziej obawiam się samotności. Niby człowiek zawsze ma tam jakąś rodzinę, ale w życiu różnie bywa i niczego nie można być pewnym. Wiele historii już się nasłuchałam. Na przykład wnuki mojej sąsiadki w ogóle się nią nie interesują. Nie mogłam uwierzyć w to, co mi opowiedziała na ich temat, jak i na temat swoich dzieci, które o własnej matce przypominają sobie od święta”.
Wt. 23 stycznia
Najnowsze