Z życia wzięte - Strona 245

"Synowa zakazała prezentów dla wnusia na pierwszą komunię. Pozwala jedynie na dewocjonalia"
"Synowa zakazała prezentów dla wnusia na pierwszą komunię. Pozwala jedynie na dewocjonalia"

"Mam jednego wnuka i chcę, żeby miał wszystko, co najlepsze. Od kiedy tylko pojawił się na świecie, to obsypuję go prezentami, a stać mnie na porządne rzeczy. Od dawna z entuzjazmem planowałam, co podaruję mu na jego pierwszą komunię. Niestety synowa oświadczyła, że zakazuje prezentów dla wnusia na ten dzień. Jedynie, jak ktoś chce, to może podarować coś z dewocjonaliów. Jestem w szoku. Takie wspaniałe podarunki wymyśliłam. Poza tym przecież Krzysiowi byłoby bardzo przykro. Jak mogę przekonać synową, żeby zmieniła zdanie?"

Śr. 10 kwietnia

"Znów czekał na niego w urodziny, a on nie przyjechał. Jego łzy tak mnie bolą"
"Znów czekał na niego w urodziny, a on nie przyjechał. Jego łzy tak mnie bolą"

"Jak tu coś wytłumaczyć dziecku, które dopiero co skończyło 8 lat. Niby wie jaka jest sytuacja, ale i tak co roku łudzi się, że go zobaczy. Że chociaż ten jeden raz będzie pamiętał o jego urodzinach i go odwiedzi. Ponownie dał się nabrać, a ja nie wiedziałam, jak go pocieszyć. Co mu powiedzieć. Jego łzy tak bardzo mnie bolą. Żadne dziecko nie powinno płakać z takiego powodu. A mój syn płacze co roku".

Śr. 10 kwietnia

"Moja wnusia nie je mięsa. Jak ona znajdzie męża, jak nie umie zrobić dobrych kotletów?"
"Moja wnusia nie je mięsa. Jak ona znajdzie męża, jak nie umie zrobić dobrych kotletów?"

"Kasia to dobra dziewczyna, ale ma jakieś dziwne spojrzenie na świat. Jest wegetarianką, walczy o pszczoły i na co dzień chodzi ubrana w stare łachy, mówi, że jakiś ruch zero łejst, czy jakoś tak. Ale na litość boską, jak to nie je mięsa? Gdzie ona znajdzie porządnego faceta, który nieba jej przychyli, jeśli zamiast porządnego kotleta, przygotuje mu jakąś sałatę, jak dla królików? Porządny mąż musi porządnie zjeść. Mój Staszek nigdy nie narzekał!"

Śr. 10 kwietnia

Mąż zostawił czytelniczkę miesiąc po porodzie, bo przytyła; po roku wrócił i grozi, że odbierze jej syna
Mąż zostawił czytelniczkę miesiąc po porodzie, bo przytyła; po roku wrócił i grozi, że odbierze jej syna

"Ja się wtedy naprawdę załamałam. On był całym moim światem. A ja dopiero co urodziłam naszego syna. Nie wiedziałam, jak mam sobie sama poradzić. Mały był bardzo absorbujący i ja prawie nie spałam po nocach. A od niego słyszałam tylko, że mogłabym o siebie zadbać. Kiedy miałam to zrobić? Jak? Gdyby dał mi trochę czasu... Ale on wolał mnie zostawić. I to z takiego powodu. No cóż, musiałam się z tym pogodzić. Później nie odzywał się do nas przed ponad rok. Aż w końcu zjawił się pod drzwiami mieszkania, bo nagle przypomniał sobie, że ma syna. Gdy mnie zobaczył, mocno się zdziwił". 

Śr. 10 kwietnia

"Bierzemy rozwód, a mąż nie chce zgodzić się na opiekę naprzemienną. Myślał, że będzie miał wakacje?"
"Bierzemy rozwód, a mąż nie chce zgodzić się na opiekę naprzemienną. Myślał, że będzie miał wakacje?"

"Z mężem nie układa mi się od dłuższego czasu. W końcu postanowiliśmy, że się rozstaniemy. Była to słuszna decyzja, w końcu odżyłam. Teraz bierzemy rozwód, ale mamy dwójkę dzieci. Mąż myślał, że to ja się nimi zajmę. Nic z tego, uważam, że opieka naprzemienna jest sprawiedliwa i jak najbardziej słuszna. On nie chce się na to zgodzić. Myślał, że będzie miał wakacje od obowiązków? Nic z tego rzeczy. Dopiero pożałuje tego, jak się zachowywał". 

Śr. 10 kwietnia

"Zdradziłam teściowej płeć dziecka. Jest zawiedziona, bo kupiła niebieskie ubranka"
"Zdradziłam teściowej płeć dziecka. Jest zawiedziona, bo kupiła niebieskie ubranka"

"No i znowu draka. Myślałam, że teściowa się ucieszy, gdy zdradzę jej płeć naszego maleństwa, ale nie, oczywiście musiała zacząć swój standardowy płacz i lament, że jest zawiedziona. Ale co ja mam poradzić, że ona robi zakupy bez mojej wiedzy i, że ma w głowie jakiś plan, którego ze mną nie skonsultowała? Chciałam być dobrą synową i dzielić się z nią radościami naszego małżeństwa, no to proszę bardzo. Nie warto być dobrym..."

Śr. 10 kwietnia

Mąż po ślubie kazał żonie podpisać regulamin: codzienny obiad, śniadanie o 4 rano, codzienne sprzątanie i pranie
Mąż po ślubie kazał żonie podpisać regulamin: codzienny obiad, śniadanie o 4 rano, codzienne sprzątanie i pranie

"Ja wiem, że żona ma swoje obowiązki i powinna ich pilnować, jednak oczekiwania mojego męża, są moim zdaniem zbyt wygórowane. Nie sądzę, by tak było w każdym małżeństwie. Czuję, że robię coś wbrew sobie, ale chcę przecież mężowi dogodzić, żeby nie było zbędnych nieporozumień. Jednak sądzę, że nie tak powinno wyglądać nasze wspólne życie. Mam rację?"

Śr. 10 kwietnia

80-letnia czytelniczka wspomniała o testamencie, a zaniedbująca ją rodzina zaczęła ją odwiedzać
80-letnia czytelniczka wspomniała o testamencie, a zaniedbująca ją rodzina zaczęła ją odwiedzać

"Nie da się ukryć, że moja rodzina nie za często do mnie przyjeżdżała. Wszyscy robili kariery w Wielkiej Warszawie, a o starej babci już nie pamiętali. No trudno. Przykro mi było, ale mam już tyle lat, że jakoś sobie poradziłam z tym, że w taki sposób o mnie myślą. Wiele zmieniło się jednak, gdy przypadkiem napomknęłam o tym, że może bym testament sporządziła. Nawet nie powiedziałam tego z jakiegoś konkretnego powodu. Po prostu mam już blisko 80 lat i wiadomo, że jest bliżej niż dalej, bo młodsza nie będę. Wtedy nagle wszystko się zmieniło, a rodzina zaczęła walić do mnie drzwiami i oknami".

Śr. 10 kwietnia