Z życia wzięte - Strona 246

"Codziennie wysyłam znajomym życzenia miłego dnia, ale nikt mi nie odpisuje. Dlaczego?"
"Codziennie wysyłam znajomym życzenia miłego dnia, ale nikt mi nie odpisuje. Dlaczego?"

"Stwierdziłam, że najwyższa pora przenieść tradycję wysyłania kartek z życzeniami na Messenger. Dla mnie to sposób na wyrażenie szacunku, troski i chęci nawiązania kontaktu z moimi znajomymi. Przesyłając te krótkie, choć serdeczne wiadomości, staram się wnieść odrobinę uśmiechu i radości w ich codzienne życie. Niestety niemal od początku u większości osób zauważam brak jakiejkolwiek odpowiedzi na moje życzenia. Zaczęłam zastanawiać się, czy to wynika z braku kultury i wychowania ze strony moich znajomych, czy też może moje wiadomości po prostu nie docierają do nich..."

Wt. 9 kwietnia

"Mąż nie chce spać ze mną w jednym łóżku. Czy to normalne?"
"Mąż nie chce spać ze mną w jednym łóżku. Czy to normalne?"

"Mój mąż stwierdził ostatnio, że woli mieć swoją własną sypialnię. Tłumaczy to higieną snu i wygodą. Ale mi się wydaje, że nie do końca mówi mi prawdę…"

Wt. 9 kwietnia

"Szwagier powiedział mi, że teraz to jego dom i nie mogę odwiedzać rodziców, kiedy chcę"
"Szwagier powiedział mi, że teraz to jego dom i nie mogę odwiedzać rodziców, kiedy chcę"

"Gdy moja najmłodsza siostra wyszła za mąż, to z całych sił kibicowałam, żeby jej życie potoczyło się całkowicie inaczej niż moje. Ja jestem po rozwodzie, bo wybrałam nieodpowiedniego człowieka, ale wierzyłam, że mąż mojej siostry jest naprawdę dobrym materiałem na męża. Niestety życie szybko zweryfikowało z kim mamy do czynienia. Szwagier przyszedł na gotowe i panoszy się, jakby był u siebie, a nie do końca tak jest..."

Wt. 9 kwietnia

Teść narzeka na obiady synowej, bo jego żona źle gotuje, a on nie chce jej urazić; synowa nauczy ich gotować
Teść narzeka na obiady synowej, bo jego żona źle gotuje, a on nie chce jej urazić; synowa nauczy ich gotować

"Teściowie przychodzą do nas na obiady minimum dwa razy w tygodniu. Absolutnie by mi to nie przeszkadza, fajni są, ale teść ciągle narzeka na to, jak gotuję. Bardzo mnie to denerwuje, zwłaszcza że to on zawsze dzwoni i wprasza się na te obiady. Pewnego razu, po kolejnych narzekaniach na moją kuchnię, nie wytrzymałam i zapytałam teścia, o co mu chodzi. Podany przez niego powód jednocześnie bardzo mnie zaskoczył, jak i rozbawił. Najważniejsze, że wpadliśmy na świetny pomysł".

Wt. 9 kwietnia

"Moja córka woli karierę i pieniądze. W ogóle nie liczy się z tym, że chcę mieć wnuki"
"Moja córka woli karierę i pieniądze. W ogóle nie liczy się z tym, że chcę mieć wnuki"

"Oj nie udała mi się moja córka, nie udała. Przez lata wychowywałam ją w rodzinnej aurze i przekazywałam wartości, że najważniejsza jest rodzina. Tymczasem, gdy tylko poszła na studia, to od razu dała się porwać pracy, zarabianiu pieniędzy i nawet nie bardzo chciała się z kimkolwiek wiązać. A ja mam już 65 lat i chciałabym w końcu bawić dzidziusia, śpiewać kołysanki i przede wszystkim - kogoś kochać! Zawiedziona jestem, ale na szczęście sąsiadka ma maleńką córeczkę."

Wt. 9 kwietnia

"Nie mam nikogo, kto przejąłby schedę po mnie. Mam poczucie, że przegrałam..."
"Nie mam nikogo, kto przejąłby schedę po mnie. Mam poczucie, że przegrałam..."

"Pochodzę z małej rodziny. Moi rodzice nigdy nie zdecydowali się na drugie dziecko, całe życie chowałam się jako jedynaczka. Gdy zmarli, został mi tylko mąż i córka, ale i on odszedł kilka lat temu, a ona po 43. urodzinach zachorowała. Walczyła dwa lata. Tak pragnęłam wnuków, a nigdy się ich nie doczekałam. Przeżyłam wszystkich moich bliskich".

Wt. 9 kwietnia

"Teściowa zwraca się do mnie imieniem jego ex. A on to ignoruje i śmieje się pod nosem"
"Teściowa zwraca się do mnie imieniem jego ex. A on to ignoruje i śmieje się pod nosem"

"Ależ mnie to denerwuje! Przyjechałam do teściowej na obiad, a ona już od progu mówi do mnie Dagmarko! Rzecz w tym, że ja mam na imię Marzena... To już któryś raz z kolei i dalej nie może się nauczyć, że mam inne imię. Ona chyba robi to specjalnie, żeby mnie wkurzyć. Próbowałam z nią rozmawiać, a ona głucha na moje prośby! Mąż tylko się uśmiecha pod nosem, a nic nie robi..."

Wt. 9 kwietnia

"Miało być wesele na 120 osób, ale zjadł mnie stres. Wszystko odwołałam, będzie skromny obiad. Teściowa wściekła"
"Miało być wesele na 120 osób, ale zjadł mnie stres. Wszystko odwołałam, będzie skromny obiad. Teściowa wściekła"

"Wraz z narzeczonym przygotowujemy się do ślubu od długiego czasu. Jesteśmy perfekcjonistami, więc zależy nam na tym, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Niestety, stres zaczął mnie zjadać. Okropnie się tym wszystkim stresuję. W końcu postanowiłam, że moje zdrowie jest ważniejsze. Mieliśmy zrobić wielkie wesele na 120 osób. Zmieniłam zdaniem, będzie tylko skromny obiad. Teściowa jest przez to na mnie wściekła i nie chce się na to zgodzić". 

Wt. 9 kwietnia