Z życia wzięte - Strona 111
"Nie zdawałam sobie sprawy, że rodzice będą się gniewać o tę architekturę przez tak długi czas. Miałam nadzieję, że jak zobaczą, jak bardzo jestem szczęśliwa, odpuszczą i będą się cieszyć razem ze mną. Jednak tak się nie stało. Rodzice nie mogą przeboleć, że mają w rodzinie architektkę, a nie lekarkę. Właśnie dlatego odmówili mi pomocy materialnej przy zakupie mieszkania. Powiedzieli mi to wprost, abym miała świadomość, że niby popełniłam błąd".
Sob. 10 sierpnia
Każdy chciałby wyglądać na zdjęciach szczupło. Okazuje się, że tak naprawdę wystarczy kilka ruchów i odpowiednia poza, by wręcz natychmiast "zgubić kilka kilogramów". To żadna tajemna wiedza, a specjaliści dzielą się nią na Instagramie.
Sob. 10 sierpnia
"A ja świetnie sobie poradziłam bez niego. Choć początkowo rozstanie wydawało mi się końcem świata, wkrótce stanęłam na nogi. Dziś mogę z podniesioną głową patrzeć w przyszłość. Teraz już wiem, że nie popełnię ponownie tego błędu i już nigdy nie będę zależna od żadnego mężczyzny".
Sob. 10 sierpnia
"Jestem matką dorosłego syna, który jest moim jedynakiem i moją największą miłością. Niestety, relacje z moją synową stają się coraz bardziej napięte, a głównym powodem jest jej brak zrozumienia dla więzi, jaka łączy mnie z moim synkiem".
Sob. 10 sierpnia
"Nie jestem osobą, która wierzy w horoskopy, ale moja babcia owszem. Zawsze, gdy przyprowadziłam do niej jakiegoś chłopaka, to ona od razu wiedziała, czy z tej mąki będzie chleb. Kilka miesięcy temu przedstawiłam jej Grześka - było oczytany i bardzo przystojny. Myślałam, że spodoba się babci. Ale ona już po pierwszym spotkaniu powiedziała, że Grzegorz lubi skakać z kwiatka na kwiatek, gdy zbadała jego zodiak. Trochę się śmiałam z jej dogłębnej analizy, ale pierwsza zdrada nadeszła tydzień później. I nie była ostatnia".
Sob. 10 sierpnia
"Tata zmarł już 5 lat temu. Mama na początku bardzo go opłakiwała. Zamknęła się w sobie i w sypialni, prawie z nie nie wychodziła, nie chciała rozmawiać z ludźmi. Wszyscy przeżywaliśmy odejście taty, ale mamę chyba to dotknęło najmocniej. Odżyła dopiero niedawno. Kilka miesięcy temu, gdy zaczęła umawiać się na randki. Ostatnio nawet kogoś poznała, ale ja się na to nie godzę. Mieszkamy wszyscy razem i nie chcę w domu żadnego obcego chłopa".
Sob. 10 sierpnia
"Moja żona dostała propozycję pracy w urzędzie. Na rozmowie kwalifikacyjnej wypadła naprawdę znakomicie, ale był mały kłopot - musiała podjąć studia. No i podjęła. Żona zdobywa wszystkie nagrody oraz stypendia, i nawet młodzi studenci zazdroszczą jej bardzo dobrych ocen. Wszyscy studenci bardzo ją chwalą i doceniają. Tak właśnie trzeba żyć".
Sob. 10 sierpnia
"Ciocia Zosia w zeszłym tygodniu zaprosiła nas do siebie na obiad. Wujek Zenek miał niedawno urodziny, ale nie mogliśmy w nich uczestniczyć w pierwszym terminie. Przyjechaliśmy dopiero teraz, z życzeniami i prezentem. Oczywiście, zapakowałam do auta krzesełko do karmienia, żeby nasza Adelka też mogła uczestniczyć w posiłku".
Sob. 10 sierpnia
"Minęła zaledwie połowa wakacji, a ja już mam dość. Wprawdzie pracuję przez cały rok, ale lipiec i sierpień to szczyt sezonu. Czasem jak ktoś pyta, czy mówię po polsku w Grecji, chcę powiedzieć, że nie. Jednak to moja praca i muszę opiekować się polskimi turystami. Prawie codziennie wstydzę się przed innymi rezydentami i obsługą hotelu za moich rodaków. Narzekają na wszystko, oczekują, że każdy będzie mówić po polsku i nie mają w niczym umiaru".
Pt. 9 sierpnia
"Moja koleżanka Aśka w te wakacje bierze ślub. Ona ma już 40 lat i wychodzi za mąż po raz pierwszy. Uważam, że 40-letnia panna młoda to jakiś oksymoron, przecież ani nie jest już młoda, a panną jest już tylko w sensie prawnym. W tym wieku wypada wyprawić jakieś skromne wesele np. uroczystą kolację dla najbliższej rodziny, a ona uparła się na huczne przyjęcie weselne z prawdziwego zdarzenia".
Pt. 9 sierpnia