Z życia wzięte - Strona 823
W życiu każdego rodzica przychodzi taki moment, w którym przestaje on mieć jakikolwiek wpływ na decyzje podejmowane przez własne potomstwo. Dziecko dorasta, kształtuje swój charakter i podąża ze swoim życiem w tym kierunku, który wydaje mu się najbardziej odpowiedni. Nie zawsze podjęte decyzje mają swoje szczęśliwe zakończenie, o czym wspomina nasza czytelniczka.
Pt. 6 stycznia
Związek małżeński kojarzy się z kochającą się parą na dobre i na złe, a nie inwestycją, która powinna się opłacić. Napisał do nas pan Michał, który twierdzi, że wcale nie kocha swojej żony, ale jest z nią dla wygody i domowego ciepła, a w zamian pracuje na potrzeby swojej partnerki. W swoim liście postanowił pokazać, że takie podejście wcale nie musi być kojarzone z czymś negatywnym.
Pt. 6 stycznia
"Jesteśmy na romantycznej kolacji w restauracji. Mariusz już trzeci raz odbiera telefon od swojej byłej i tłumaczy jej, jak naprawić telewizor. Nie tak sobie wyobrażałam ten wieczór i nie tak sobie wyobrażałam ten związek. Jak można dzielić się swoim facetem z inną kobietą?!"
Pt. 6 stycznia
Gdy wychodziłam za mąż za Wiktora, dobrze wiedział, że jestem osobą wierzącą i będę chciała praktykować chodzenie do kościoła, a także przyjmowanie księdza po kolędzie. O ile to pierwsze absolutnie mu nie przeszkadza, bo nie musi brać w tym udziału, to ta druga czynność od dwóch lat przysparza mu wiele problemów.
Pt. 6 stycznia
"Nigdy bym nie przypuszczała, że 60-letni facet może mnie aż tak zafascynować! W dodatku to mój teść! Zbyszek jest niesamowicie elokwentny i inteligentny. I choć trudno w to uwierzyć, świetnie wygląda — jest zadbany i wysportowany. Teść zawsze, gdy mnie widzi, prawi mi komplementy i wręcza dopasowane prezenty, jakby wiedział, czego pragnę! Sprawia, że się czerwienię i nogi mi się uginają na jego widok! Nie to, co mój dziad, który jest strasznym mrukiem. Muszę się pilnować, bo nie umiem ukrywać dłużej mojej fascynacji teściem."
Pt. 6 stycznia
Z Natalią tworzyliśmy naprawdę świetny związek na partnerskich zasadach. Dogadywaliśmy się od samego początku. Oboje mamy dobre prace, więc finanse nigdy nie były problemem. Dodatkowo była między nami namiętność. Problemem był jednak jej wredny kot, który spał z nami w łóżku. Miałem dość tego gada, codziennie mnie gryzł i drapał. W końcu powiedziałem, że albo zrobi z nim porządek, albo się wyprowadzę. Cóż... Teraz muszę szukać mieszkania.
Pt. 6 stycznia
Ostatnio był u nas ksiądz z wizytą duszpasterską i muszę przyznać, że ta wizyta była bardzo nietypowa. Takiego dziwnego księdza spotkałam pierwszy raz w moim życiu i mam nadzieję, że ostatni.
Pt. 6 stycznia
Trafiłam do szpitala, ponieważ źle się zaczęłam czuć i tak naprawdę lekarze nie wiedzieli, co mi dolega. Przez kilka długich dni przed hospitalizacją miałam problemy z oddychaniem i ogromny kaszel, co sprawiło, że internista dał mi skierowanie do szpitala. Bałam się iść, ale wiedziałam, że to jedyne słuszne rozwiązanie.
Pt. 6 stycznia
Wednesday Addams dzięki nowemu serialowi Tima Burtona z przytupem powróciła do świadomości widzów i w ciągu kilku tygodni od premiery hitu Netfliksa zyskała imponujące grono wielbicieli. Niektórzy nawet decydują się na tatuaże z wizerunkiem ulubionej postaci. Efekt niestety czasem mija się z oczekiwaniami...
Czw. 5 stycznia
"Zacznę od tego, że zawsze byłam zgrabna. Jadłam, ile chciałam, a waga ani drgnęła. Ostatnie lata to jakiś koszmar. Przytyłam i nie mogę schudnąć. Lekarz ciągle mówi, żeby mniej jadła i zadbała o siebie, bo wyniki coraz gorsze. Mąż to już w ogóle, szkoda słów. W nikim nie mam wsparcia. Jem jak ptaszek, a i tak nic to nie daje".
Czw. 5 stycznia