Z życia wzięte - Strona 822

"Wstydzę się swojego męża, bo nie myje zębów. On nie widzi w tym niczego złego"
"Wstydzę się swojego męża, bo nie myje zębów. On nie widzi w tym niczego złego"

Mąż kiedyś o siebie dbał. Jednak w pewnym momencie wygląd przestał mieć dla niego znaczenie. Pracuje fizycznie wśród samych mężczyzn, a do domu wraca po wielu godzinach. Niestety, to wiąże się z tym, że jest cały czas zmęczony. Najgorsze jest to, że przestał myć zęby, a mi to naprawdę przeszkadza. Wstyd mi za niego w towarzystwie... 

Nd. 8 stycznia

"Żona poświęciła się opiece nad matką. Przed lata zaniedbywała i mnie i dzieci. Nie da się nadrobić straconych lat"
"Żona poświęciła się opiece nad matką. Przed lata zaniedbywała i mnie i dzieci. Nie da się nadrobić straconych lat"

"Żona wybrała swoją matkę. Zajmowała się nią przez 10 lat. W tym czasie nasze dzieci dorastały bez mamy. Ja też czułem się jak samotnik. Wszystko było na mojej głowie. Teściowa zmarła i nagle okazało się, że nasza rodzina też w zasadzie nie istnieje. Marysi nie było przy nas w najważniejszych chwilach. Dzieci wychowały się bez niej. Taką podjęła decyzję".

Sob. 7 stycznia

"Nie potrzebuję czuć się jak samiec alfa. Moja żona mnie utrzymuje, a ja dbam o dom"
"Nie potrzebuję czuć się jak samiec alfa. Moja żona mnie utrzymuje, a ja dbam o dom"

Utarte schematy dotyczące relacji powoli odchodzą do lamusa. Kobiety stale walczą o równouprawnienie, a 21. wiek dał im więcej możliwości, jeśli chodzi o robienie kariery. Również społeczeństwo już tak nie ocenia mężczyzn, którzy decydują się na zajmowanie się domem i dziećmi, zamiast zarabianiem na utrzymanie rodziny. Takie rozwiązanie wybrał pan Mateusz, który podzielił się z redakcją swoją historią i wyjaśnił, dlaczego nie pracuje, a zajmuje się domem.

Sob. 7 stycznia

Japończyk Toco wydał około 63 tys. zł na kostium psa rasy border collie i rzadko mówi o tym znajomym
Japończyk Toco wydał około 63 tys. zł na kostium psa rasy border collie i rzadko mówi o tym znajomym

Pochodzący z Japonii Toco od dziecka miał niezwykłe marzenie: pragnął zostać psem. Kiedy dorósł, okazało się to prostsze, niż zakładał: firma zajmująca się szyciem nietypowych kostiumów zgodziła się wykonać niecodzienne zlecenie i stworzyć dla niego strój bordera collie. Efekt jest niesamowity!

Sob. 7 stycznia

"Mój były płaci groszowe alimenty. Słyszę od koleżanek, że nieźle mu się powodzi, a my ciułamy każdą złotówkę!"
"Mój były płaci groszowe alimenty. Słyszę od koleżanek, że nieźle mu się powodzi, a my ciułamy każdą złotówkę!"

"Karol był ostatnio widziany przez moją koleżankę w drogiej restauracji z długonogą blondyną. Stawiał jej niebotycznie drogie drinki. Koło nich stały torby wypchane zakupami z markowych sklepów. Tymczasem ja i Adaś musimy wybierać, czy zjemy na obiad kluski leniwe, czy kartoflankę, bo na nic więcej mnie nie stać! A Karol w ogóle nie poczuwa się do płacenia alimentów na Adasia."

Sob. 7 stycznia

Czytelniczce przyśniła się zmarła babcia i kazała zajrzeć do szafy. W kieszeni płaszcza był woreczek z pieniędzmi
Czytelniczce przyśniła się zmarła babcia i kazała zajrzeć do szafy. W kieszeni płaszcza był woreczek z pieniędzmi

"Byłam bardzo zżyta z moją babcią. Tak naprawdę to ona mnie wychowywała, choć mieszkałam też z rodzicami. Ale oni byli wciąż zajęci pracą w polu. A babcia opowiadała mi bajki, grała ze mną w szachy i uczyła mnie gotować. Zmarła rok temu, gdy miałam 24 lata. Bardzo mocno to przeżyłam, zwłaszcza że ja zupełnie się tego nie spodziewałam. Zawsze  była pełna siły i właściwie nie chorowała. Rok później byłam w bardzo trudnym momencie w moim życiu. Tamtego wieczoru zasnęłam zapłakana, modląc się o to, żeby stał się jakiś cud. Przyśniła mi się babcia. Kazała mi zajrzeć do swojej szafy, a to, co tam znalazłam, dosłownie zwaliło mnie z nóg!"

Sob. 7 stycznia

"Teściowa robi mi na złość i ciągle dzwoni do mojego męża. Już mam jej dość!"
"Teściowa robi mi na złość i ciągle dzwoni do mojego męża. Już mam jej dość!"

Nic mnie bardziej nie denerwuje niż bezsensowne telefony, które nic nie wnoszą. A moja teściowa dzwoni do mojego męża nawet kilka razy dziennie. Chce po prostu zapytać, co u niego słychać. A on jej opowiada o głupotach, serialach, książkach czy relacjonuje swój dzień. Zamiast poświęcić czas mi oraz naszym dzieciom, on woli porozmawiać ze swoją mamusią. Ta kobieta po prostu robi mi na złość! 

Sob. 7 stycznia

„Mój syn stoczył się na samo dno. Wszystko przez synową i jej rodziców...”
„Mój syn stoczył się na samo dno. Wszystko przez synową i jej rodziców...”

W życiu każdego rodzica przychodzi taki moment, w którym przestaje on mieć jakikolwiek wpływ na decyzje podejmowane przez własne potomstwo. Dziecko dorasta, kształtuje swój charakter i podąża ze swoim życiem w tym kierunku, który wydaje mu się najbardziej odpowiedni. Nie zawsze podjęte decyzje mają swoje szczęśliwe zakończenie, o czym wspomina nasza czytelniczka.

Pt. 6 stycznia