Z życia wzięte - Strona 737

Synowa nie przyjedzie na Wielkanoc, bo chce odpocząć po pracy. Teściowa planuje przyjechać do niej bez zapowiedzi
Synowa nie przyjedzie na Wielkanoc, bo chce odpocząć po pracy. Teściowa planuje przyjechać do niej bez zapowiedzi

"Nigdy nie przepadałam za Beatą, ale tym razem już przegięła. Zaprosiłam syna, ją oraz wnuki na święta. Po kilku dniach syn zadzwonił, żeby przeprosić i powiedzieć, że nie przyjadą. Kiedy zaczęłam drążyć, powiedział, że to decyzja Beaty. Nie mogę uwierzyć, że miała taką wymówkę!"

Sob. 8 kwietnia

"Bratowa nigdy nie organizuje świąt. W tym roku znalazłam na nią sposób!"
"Bratowa nigdy nie organizuje świąt. W tym roku znalazłam na nią sposób!"

"Święta kojarzą się najczęściej z radosnym czasem, który spędzany jest z bliskimi przy uroczyście nakrytym stole. Reklamy prezentują radosne rodziny, które świętują w wysprzątanym domu, a w kuchni aż brakuje miejsca na przygotowywane jedzenie. A przecież święta to też druga strona medalu, o której mało się mówi... A szkoda".

Sob. 8 kwietnia

Sutton Gardner urodziła się z rozszczepem wargi, który występuje u jednego dziecka na około 1600
Sutton Gardner urodziła się z rozszczepem wargi, który występuje u jednego dziecka na około 1600

Sutton Gardner to kilkumiesięczna dziewczynka, która ma rozszczepienie podniebienia i wargi. Taki przypadek oblicza się, że następuje u jednej ciąży na około 1600, niektóre badania podają, że nawet na 2000. Pomimo początkowego strachu rodziców, dziewczynka dobrze się rozwija i przebyła już jedną operację. Lekarze są dobrej myśli i okazuje się, że w przyszłości będą mogli ją w 100% wyleczyć. Zobacz jej wyjątkowe zdjęcia w naszej galerii.

Sob. 8 kwietnia

„Adoptowałam syna mojej siostry. Po latach przypomniała sobie o jego istnieniu”
„Adoptowałam syna mojej siostry. Po latach przypomniała sobie o jego istnieniu”

"Moja siostra porzuciła swoje dziecko i wyjechała z Polski. To było kilka lat temu, kiedy Maciuś miał dwa latka. Podrzuciła go moim rodzicom i po prostu odeszła. Na jakiś czas kontakt się z nią urwał, a ja nie mogłam tego tak zostawić. Było mi szkoda tego słodkiego chłopczyka. W końcu udało mi się nawiązać porozumienie z siostrą i wspólnie doszłyśmy do wniosku, że powinnam adoptować jej dziecko. Teraz, kiedy młody już sobie wszystko poukładał w głowie, ona wróciła i chce, żeby on z nią zamieszkał" 

Sob. 8 kwietnia

"Tylko ja znam prawdę o śmierci mojej córeczki. Nikt inny nie wie, co tak naprawdę się stało"
"Tylko ja znam prawdę o śmierci mojej córeczki. Nikt inny nie wie, co tak naprawdę się stało"

"Cała rodzina myśli, że moja 9-letnia córeczka zginęła w wypadku samochodowym. Prawda jest jednak zupełnie inna, a żadnego wypadku nie było. Tylko ja znam prawdę. Tylko ja wiem, co tak naprawdę wydarzyło się w moim życiu. Cierpię po śmierci mojego dziecka, ale jeśli ta tajemnica wyszłaby na jaw, to jestem pewna, że byłoby jeszcze gorzej".

Sob. 8 kwietnia

"Spóźniłam się tylko 20 minut, a manicurzystka wyprosiła mnie za drzwi! Jak ja pojadę na święta tak bez paznokci?"
"Spóźniłam się tylko 20 minut, a manicurzystka wyprosiła mnie za drzwi! Jak ja pojadę na święta tak bez paznokci?"

"Jestem zadbaną kobietą i staranny manicure jest dla mnie podstawą. Od kilku miesięcy korzystam z usług tej samej stylistki. Do tej pory byłam bardzo zadowolona z jej pracy, ale to, co odstawiła dzisiaj, jest dla mnie nieakceptowalne. Od trzech tygodni byłam zapisana na manicure przed Wielkanocą, dziś przyszłam do salonu, a ona nie chciała mnie obsłużyć! Tłumaczyła, że przez moje spóźnienie rozjedzie się jej grafik. A to było raptem 20 minut!"

Pt. 7 kwietnia

„Święta spędzamy tylko u rodziców męża, a u moich szybka kawa i tak od wielu lat”
„Święta spędzamy tylko u rodziców męża, a u moich szybka kawa i tak od wielu lat”

„Rodzina jest dla mnie najważniejsza. Kiedyś byli to moi rodzice oraz ciotki i wujkowie, ale odkąd wyszłam za mąż i tworzę swoją własną rodzinę, to najważniejszy jest dla mnie mój mąż i dzieci. Niestety to nie działa w obydwie strony i o ile do pewnego momentu przymykałam na pewne sprawy oko, to moja cierpliwość powoli się kończy”.

Pt. 7 kwietnia

"Moja była znowu żąda podwyższenia alimentów. Mnie ciągle doi, a sama siedzi na zasiłku! Taka to pożyje"
"Moja była znowu żąda podwyższenia alimentów. Mnie ciągle doi, a sama siedzi na zasiłku! Taka to pożyje"

"Agnieszka przywykła do wygody i siedzenia w domu. Od naszego rozwodu nadal liczy, że będę ją utrzymywał. Płacę jej 1 000 złotych na naszych dwóch synów, do tego ma na każdego 500+, a teraz chce dodatkowe pieniądze. Ona mnie doi, a sama do pracy nie raczy ruszyć swoich czterech liter".

Pt. 7 kwietnia