Z życia wzięte - Strona 726

"Jedna wizyta u wróżki sprawiła, że boję się wyjść z domu. Jak sobie z tym radzić?"
"Jedna wizyta u wróżki sprawiła, że boję się wyjść z domu. Jak sobie z tym radzić?"

"Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy jak przepowiednie ze szklanej kuli, czytanie z dłoni czy karciane wróżby, ale ten jeden raz dałam się namówić na wizytę u wróżki. Moje przyjaciółki urządziły mi urodziny w klimacie Harrego Pottera i magia pasowała do tego tematu idealnie. Śmiać mi się chciało, jak weszłyśmy do tej wróżki, ale z każdym jej słowem było mi coraz mniej do śmiechu. Skończyło się tym, że ja już później się bawić nie umiałam, a teraz mam taką traumę, że boję się nawet wyjść z domu. Kompletnie nie wiem, jak sobie z tym radzić?"

Pt. 21 kwietnia

"Rodzice powiedzieli wszystkim, że zmarłam przy porodzie. A ja odkryłam prawdę!"
"Rodzice powiedzieli wszystkim, że zmarłam przy porodzie. A ja odkryłam prawdę!"

"To historia jak z filmu. Sama nie mogłam w nią uwierzyć. Na początku myślałam, że coś tylko mi się wydaje. Ale później zbyt wiele faktów wychodziło na jaw, a ja zawsze byłam dobra w łączeniu wszystkiego w jedną całość. Prawda jest bolesna. Ja dalej nie mogę się z nią pogodzić i mam ochotę na zemstę właśnie dlatego, że czuję duży ból. Moja matka, a właściwie moi rodzice, powiedzieli całej rodzinie, że zmarłam przy porodzie. To było 25 lat temu, a ja byłam (jestem) ich szóstym dzieckiem. To, jak sprawy potoczyły się dalej, było dla mnie ogromnym zaskoczeniem i chcę o tym opowiedzieć".

Pt. 21 kwietnia

Problemy z tarczycą – co powinno zaniepokoić?
Problemy z tarczycą – co powinno zaniepokoić?

Zaburzenia ze strony tarczycy są mocno rozpowszechnione w społeczeństwie. Szacuje się, że dotyczą ponad ¼ polskiego społeczeństwa i znacznie częściej rozwijają się wśród kobiet niż mężczyzn. Sprawdź, jakie są oznaki chorej tarczycy. Dowiedz się, kiedy warto zgłosić się na konsultację do endokrynologa.

Pt. 21 kwietnia

„Narzeczony zagroził, że przeprowadzi się do swojej mamy. Co z naszą dwójką dzieci?”
„Narzeczony zagroził, że przeprowadzi się do swojej mamy. Co z naszą dwójką dzieci?”

„Nie sądziłam, że kiedykolwiek spotka mnie coś takiego. Narzeczony zaczął mnie szantażować. Mamy dwoje dzieci, a on sam zachowuje się jak trzecie. Powiedział, że jeżeli dalej będę się go tak czepiać to przeprowadzi się z powrotem do swojej mamy. A ja się wcale nie czepiam. Oczekuję jedynie, że będzie po sobie sprzątał i pomoże mi przy dzieciach. Cóż, to chyba dla niego zbyt wiele”

Pt. 21 kwietnia

"Zakochałam się w synu mojego męża. Nie mogę przestać o nim myśleć. Co robić???"
"Zakochałam się w synu mojego męża. Nie mogę przestać o nim myśleć. Co robić???"

"Marcina poznałam w pracy. Tak się złożyło, że był moim szefem, ale od razu wpadłam mu w oko. Dzisiaj tworzymy szczęśliwe małżeństwo. To znaczy, byłoby szczęśliwe, gdyby nie Kuba, syn Marcina, który jest jeszcze bardziej przystojny niż jego ojciec..."

Pt. 21 kwietnia

"Teściowa żąda, aby ją regularnie odwiedzać. Dlaczego sama nie może się do nas pofatygować?
"Teściowa żąda, aby ją regularnie odwiedzać. Dlaczego sama nie może się do nas pofatygować?

"Moja teściowa, mimo że niedawno obchodziła 74-te urodziny, to wciąż zachowuje się jak nieporadne dziecko. Często myśli, że świat kręci się wokół niej i ze wszystkiego trzeba ją wyręczać. Ona nawet nie pofatyguje się, żeby odwiedzić własnego syna i wnuki, a z jakiej racji to my mamy tracić czas i benzynę na dojazdy?"

Czw. 20 kwietnia

„Uważam, że męża trzeba sobie wychować. Mój robi w domu absolutnie wszystko”
„Uważam, że męża trzeba sobie wychować. Mój robi w domu absolutnie wszystko”

„Ile to ja już się nasłuchałam w swoim życiu, że to zawsze kobieta powinna brać na swoje barki wszystkie domowe obowiązki. Co gorsza, to nie tylko mężczyźni wygłaszają tak bzdurne i wyssane z palce tezy. Niejednokrotnie słyszałam to również od moich koleżanek, które na własne życzenie zostały kurami domowymi. Uważam, że męża trzeba sobie wychować. Mój robi w domu absolutnie wszystko”.

Czw. 20 kwietnia

"Syn chce się bawić na placu zabaw zamkniętego osiedla. Jak mam mu wytłumaczyć, że nie może?"
"Syn chce się bawić na placu zabaw zamkniętego osiedla. Jak mam mu wytłumaczyć, że nie może?"

"Mieszkamy w bloku z wielkiej płyty. W zeszłym roku tuż obok naszego osiedla zbudowali niewielki, jak to się teraz mówi, apartamentowiec. Zaraz pod naszym balkonem powstał też nowy plac zabaw – mój synek z wielkim przejęciem obserwował jego montaż i nie mógł się doczekać, kiedy będzie mógł się tam pobawić. Niedoczekanie! Placyk ogrodzono, a wstęp na niego mają tylko dzieci mieszkające w nowym budynku. Jak mam wyjaśnić 3-latkowi, że jest dzieckiem drugiej kategorii?"

Czw. 20 kwietnia