Z życia wzięte - Strona 709

"Mam 33 lata i nie chcę się wyprowadzać od rodziców. Nie będę płacić za wynajem!"
"Mam 33 lata i nie chcę się wyprowadzać od rodziców. Nie będę płacić za wynajem!"

"Nigdy nie rozumiałem, jak ci wszyscy młodzi ludzie mogą wręcz marzyć o ucieczce od rodziców i wynajmie własnego mieszkania. Wielka mi dorosłość! I odkładanie każdego grosza, żeby wystarczyło od wypłaty, do wypłaty. A co niektórzy przecież pracują na dwa etaty i jeszcze się uczą, a i tak na nic ich nie stać. Bo chciało im się dorosłego życia. Po co? Po jakie licho ja się pytam! Ja mam 33 lata. Pracuję sobie na etacie za najniższą krajową. Dzielę się z rodzicami opłatami, ale stać mnie na wszystko. A jeszcze obiad mam podany pod nos i nie muszę wyliczać każdego listka papieru toaletowego. Oni nie czują się samotni, a ja jestem zaopiekowany i nie muszę się martwić o jutro".

Nd. 7 maja

"Sąsiadka wodzi mnie na pokuszenie! A ja nie mogę się oprzeć"
"Sąsiadka wodzi mnie na pokuszenie! A ja nie mogę się oprzeć"

"Alina zamieszkała koło nas kilka miesięcy temu. Na początku tylko wymienialiśmy uprzejmości, ale z czasem nasze kontakty zaczęły się zacieśniać. Zaczęło się od awarii kranu w jej mieszkaniu – akurat byłem w domu, więc pomogłem uniknąć powodzi. Alina bardzo chciała mi się odwdzięczyć, ja się upierałem, że naprawdę nie trzeba, ale ona w końcu dopięła swego. Było to bardzo miłe, ale mimo wszystko sprzeczne z moimi zasadami. Niestety od tego czasu zdarza się to coraz częściej, a ja jestem tylko człowiekiem i po prostu nie mogę się powstrzymać!"

Nd. 7 maja

"Nie chcę żyć tak, jak moi rodzice! Ślub i stała praca na etacie do końca życia to nie dla mnie!"
"Nie chcę żyć tak, jak moi rodzice! Ślub i stała praca na etacie do końca życia to nie dla mnie!"

"Rodzice wpoili mi swoje wartości i zawsze chcieli, żebym żyła tak, jak oni. Wyszli z założenia, że skoro oni byli szczęśliwi, to ja też będę. Jednak ja zbuntowałam się przeciwko nim i wybrałam inne życie! Rodzice od roku nie chcą mnie znać i prawie się do mnie nie odzywają! Twierdzą, że zmarnowałam pieniądze, które we mnie zainwestowali i jestem niewdzięczną córką! Czekają, aż wrócę do dawnej siebie i karzą mnie za to, że wybrałam swoją drogę!"

Nd. 7 maja

"Przepisałam majątek dzieciom za życia, żeby nie było później kłótni. Wyszło jeszcze gorzej!"
"Przepisałam majątek dzieciom za życia, żeby nie było później kłótni. Wyszło jeszcze gorzej!"

"Poznałam wiele przerażających historii rodzinnych o tym, jak najlepsze rodzeństwa kłóciły się o spadek po rodzicach. Postanowiliśmy z mężem uporządkować te sprawy za życia. W najgorszych scenariuszach nie przewidywałam, jak to się skończy. Jestem załamana!"

Sob. 6 maja

"Siostra powiedziała, ile mamy dać pieniędzy na prezent komunijny dla jej córki. Chyba postradała zmysły"
"Siostra powiedziała, ile mamy dać pieniędzy na prezent komunijny dla jej córki. Chyba postradała zmysły"

"Kiedyś komunie miały zupełnie inny wymiar. Teraz to jakaś szopka. Najpierw zapraszają multum osób, wydadzą miliony na obiad, a później mają oczekiwania z kosmosu. Moja siostra nie będzie mi dyktować warunków! Teraz powiedziała, ile mam włożyć do koperty. Nieźle się zdziwi. Jej córka w kopercie znajdzie tylko kartkę z życzeniami. Dostanie zwyczajny prezent. Niech się nie przeliczą" 

Sob. 6 maja

„Żona od tygodnia mówi o koronacji króla Karola. Już nie mogę jej słuchać, a teraz przeszła samą siebie”
„Żona od tygodnia mówi o koronacji króla Karola. Już nie mogę jej słuchać, a teraz przeszła samą siebie”

"Dobrze wiem o tym, że to wydarzenie jest na ustach całego świata. Mimo wszystko już mam go dość! Żona non stop gada tylko o koronacji króla Karola III. Czyta jakieś ciekawostki i smaczki. Ciągle przeszukuje internet w poszukiwaniu nowych informacji. Cieszę się, że to już dziś i będziemy mieć to za sobą. Ta jej chora fascynacja zaczęła mnie przerażać. Wymyśliła, że koronację będzie oglądać na żywo i z tej okazji założy odświętne ubrania" 

Sob. 6 maja

"Oświadczyłem się w majówkę swojej dziewczynie! Nie tego się spodziewałem"
"Oświadczyłem się w majówkę swojej dziewczynie! Nie tego się spodziewałem"

"Wszystko sobie dokładnie obmyśliłem. Oświadczyłem się swojej dziewczynie podczas wyjazdu majówkowego na szczycie góry! Było romantycznie i intymnie. Uważam, że nie ma nic gorszego niż oświadczyny przy gronie obserwujących, a nie daj Boże przy rodzinie. Teraz cieszę się, że wybrałem tak odludne miejsce na wyciągnięcie pierścionka zaręczynowego, bo przynajmniej nikt nie widział mojej kompromitacji".

Sob. 6 maja

"Nie znoszę partnera mojej córki. Obmyśliłam plan, jak się go pozbyć"
"Nie znoszę partnera mojej córki. Obmyśliłam plan, jak się go pozbyć"

"Moja córka to taka fajna dziewczyna. Nie wiem, dlaczego zwróciła uwagę na takiego przeciętnego chłopaka. Ani on urodziwy, ani majętny, ani nawet jakoś szczególnie inteligentny. Zwyczajny chłopak z sąsiedztwa. Stać ją na kogoś lepszego. Kogoś, kto zapewni jej dobre i spokojne życie. A on? Nadaje się tylko do zabawy. Taki z niego dzieciaczek, wręcz Piotruś Pan, który potrzebuje bardziej mamusi, niż partnerki. Nie lubię go i nic na to nie poradzę. Ale obmyśliłam już plan, jak się go pozbyć".

Sob. 6 maja