"Oświadczyłem się w majówkę swojej dziewczynie! Nie tego się spodziewałem"

"Oświadczyłem się w majówkę swojej dziewczynie! Nie tego się spodziewałem"

"Oświadczyłem się w majówkę swojej dziewczynie! Nie tego się spodziewałem"

Canva.com

"Wszystko sobie dokładnie obmyśliłem. Oświadczyłem się swojej dziewczynie podczas wyjazdu majówkowego na szczycie góry! Było romantycznie i intymnie. Uważam, że nie ma nic gorszego niż oświadczyny przy gronie obserwujących, a nie daj Boże przy rodzinie. Teraz cieszę się, że wybrałem tak odludne miejsce na wyciągnięcie pierścionka zaręczynowego, bo przynajmniej nikt nie widział mojej kompromitacji".

Reklama

*Publikujemy list od czytelnika.

Byłem pewien, że Klaudia to idealna dziewczyna dla mnie

Ja i Klaudia spotykamy się już od 3 lat. Klaudia to świetna dziewczyna — taka do tańca i do różańca. Mówiąc krótko — moim zdaniem to najlepsze, co mnie w życiu spotkało.

Reklama

Na razie nie mieszkamy razem, bo nam obojgu tak pasowało, ale mieliśmy to w planach, ale może po zaręczynach. Ja mam 30 lat, a ona 25 lat. Jesteśmy na razie na dorobku — przynajmniej ja i na razie nie kupiłem własnego mieszkania, bo jeszcze nie wiem, gdzie mnie los poniesie. Żyliśmy tak więc sobie spokojnie i spotykaliśmy się głównie w weekendy, bo w tygodniu oboje jesteśmy zapracowani.

Niedawno dostałem propozycję pracy w innym mieście. Przegadaliśmy to i razem doszliśmy do wniosku, że to świetna propozycja i byłbym głupi, gdybym odmówił. Klaudia wspierała mnie do samego końca w tej przeprowadzce.

Reklama

Wynająłem w tym innym mieście mieszkanie i się przeprowadziłem. Szczerze mówiąc, byłem zawalony pracą i papierkologią, ale gdzieś tam z tyłu głowy ciągle miałem pomysł, że po tym wszystkim chciałbym jej się oświadczyć.

Reklama

Okazja miała się wkrótce nadarzyć do tego idealna, bo na majówkę planowaliśmy wyjazd w góry.

Reklama

Oświadczyłem się w majówkę swojej dziewczynie!

W międzyczasie między nami zaczęło się trochę psuć. Przez tą moją nową pracę i nawał obowiązków nie ukrywam, że faktycznie mieliśmy trochę mniej czasu dla siebie i zaczęliśmy się od siebie oddalać, ale cały czas się pocieszałem, że oświadczyny wszystko naprawią i już niedługo wszystko między nami się poprawi.

Reklama

Tydzień przed majówką, Klaudia zaczęła coś marudzić, że może nie powinniśmy jechać i, że szkoda kasy. Już teraz wtedy powinienem mieć przeczucie, że coś jest na rzeczy, no ale człowiek uczy się na błędach.

W końcu jednak przekonałem ją, żeby nie wymyślała i pojechaliśmy na tę majówkę. Bardzo się ucieszyłam, bo ostatni raz na żywo widziałem ją 2 tygodnie temu!

Już wcześniej zaplanowałem, że oświadczę jej się w majówkę na szczycie góry! Oboje lubimy przyrodę i piesze wycieczki, więc wydawało mi się to pomysłem idealnym. Poza tym miałem zamiar to zrobić na odludziu, bo uważam, że nie ma nic gorszego niż oświadczyny np. przy gronie obserwujących, a nie daj Boże jeszcze przy rodzinie!

Mniej więcej wszystko poszło, jak należy. Dotarliśmy na szczyt góry co prawda trochę zmęczeni i spoceni, ale mnie nie przeszkadzało — uważam, że Klaudia to najpiękniejsza dziewczyna na świecie, a jak jest taka rumiana i zaczerwieniona, to nawet bardziej!

I wtedy na szczycie góry nagle klęknąłem przed nią, wyciągnąłem pierścionek i się jej oświadczyłem! Niestety, nie tego się spodziewałem.

oświadczyny, mężczyzna w garniturze tzryma w ręku pierścionek zaręczynowy Canva.com

Nie tego się spodziewałem po oświadczynach

Klaudia na początku zakryła twarz, więc nie wiedziałem, o co chodzi. Niestety później okazało się, że jest w szoku, a mina jej zrzedła i już wtedy wiedziałem, że coś jest nie tak. Dobrze, że kleknąłem przed nią na odludziu, bo nikt nie widział mojej kompromitacji!

Klaudia zaczęła płakać, ale po chwili w końcu odzyskała głos i powiedziała mi, że ona zastanawiała się, czy ze mną nie zerwać!

Powiedziała, że ta moja przeprowadzka dała jej do myślenia! Zdziwiłem się, bo przecież ona sama mnie do niej namawiała. Klaudia stwierdziła, że przez naszą rozłąkę zdała sobie sprawę, że tak naprawdę niewiele mamy ze sobą wspólnego, mamy inne cele i inne zainteresowania!

Powiedziała, że gdyby mi na niej naprawdę zależało, to już o wiele wcześniej bym z nią zamieszkał. Zatkało mnie, bo ja chciałem, żebyśmy zamieszkali ze sobą dopiero po oświadczynach już "prawilnie".

Zaczęliśmy się kłócić i jakoś tak głupio wyszło i wygląda na to, że ją straciłam. Proszę, poradźcie, co zrobić! Chyba nigdy nie zrozumiem kobiet! Czy jest jakiś sposób, żeby ją odzyskać?

Niedoszły narzeczony

Chłopak Stephanie chciał ją poprosić o rękę. Nie przewidział, że asysta ich małej córeczki i pomost to złe połączenie. Zobacz, jak wyglądała cała akcja!
Źródło: tiktok.com/stephanieariana0
Reklama
Reklama