Z życia wzięte - Strona 708

"Potrzebowałam pieniędzy i sprzedałam biżuterię po mamie. Teraz ojciec nie chce mnie znać"
"Potrzebowałam pieniędzy i sprzedałam biżuterię po mamie. Teraz ojciec nie chce mnie znać"

"Miesiąc temu pilnie potrzebowałam dodatkowej gotówki na swoje potrzeby. Akurat jak na złość, w tamtym miesiącu nie dostałam premii, na którą bardzo liczyłam... Bardzo mi zależało, bo to był ostatni dzwonek, żeby opłacić zarezerwowany wcześniej wyjazd na wakacje. Inaczej wszystko by przepadło. Wzięłam więc złotą i srebrną biżuterię po mojej mamie i poszłam z tym do lombardu. Nie było z tego może jakichś kokosów, ale brakującą kwotę pokryło. Zresztą, nie zauważyłam, żeby mama była do tych świecidełek przywiązana... Mój tata zniósł to jednak fatalnie... Nazwał mnie wyrodną córką i teraz nie chce mnie znać. Mam nie pokazywać się mu na oczy, póki nie odkupię tego z powrotem..."

Pon. 8 maja

"Teściowa mówi, że w naszym domu śmierdzi. Teraz chce u nas posprzątać"
"Teściowa mówi, że w naszym domu śmierdzi. Teraz chce u nas posprzątać"

"Nie jestem czyścioszkiem, to muszę przyznać. Daleko mi też jednak do brudaski! Dbam o dom na miarę moich możliwości. Mam trójkę dzieci, którymi muszę się zająć, pracuję też zawodowo. Wolę ugotować obiad albo odpocząć niż odkurzać i myć podłogi. Teściowa jednak tego nie rozumie i cały czas komentuje brak porządku w naszym domu. Teraz stwierdziła, że u nas śmierdzi. Ma tego dość i chce posprzątać. Chyba zwariowała" 

Pon. 8 maja

"Żona oczekuje ode mnie pieniędzy za dbanie o dom. Kwota mnie zmroziła"
"Żona oczekuje ode mnie pieniędzy za dbanie o dom. Kwota mnie zmroziła"

"Nie chcę, żeby Kaśka poszła do pracy. Jestem spokojniejszy, gdy wiem, że dba o nasz dom i o dzieci. Zrobi zakupy, ugotuje posiłki i po prostu tam jest. Gdy przyjeżdżam, wita mnie w drzwiach i ja właśnie tego chciałem w życiu. Ale żona ostatnio wspomina o tym, że chciałaby iść do pracy po to, żeby mieć swoje pieniądze. Ja jej przecież daję na fryzjera, na kosmetyczkę, kupuję jej ubrania i kiedy czegoś potrzebuje, to wystarczy, że poprosi o pieniądze - zawsze jej dam. Nie wyobrażam sobie, żeby wychodziła z domu do etatowej pracy. Znalazła więc inny sposób na zarabianie. Oczekuje ode mnie pieniędzy za dbanie o dom! A kwota, jaką mi rzuciła, dosłownie mnie zmroziła!"

Pon. 8 maja

"Na 18-tych urodzinach mojej wnuczki będzie prawie 80 osób! Czy moja synowa oszalała, że się na to zgodziła?"
"Na 18-tych urodzinach mojej wnuczki będzie prawie 80 osób! Czy moja synowa oszalała, że się na to zgodziła?"

"W dzisiejszych czasach świat stanął na głowie, ja czasami nie wierzę w to, co potrafi wymyślić młodzież. Rozumiem, że urodziny to dobra okazja do rodzinnych spotkań - zwłaszcza, kiedy jest się młodym, później to już i tak obchodzi się głównie imieniny. Rozumiem też, że można zorganizować urodzinowy obiad, kupić tort, ale robić z tego wesele?"

Nd. 7 maja

"Rozwiodłam się z mężem i teraz żałuję. Niepotrzebnie posłuchałam się koleżanek"
"Rozwiodłam się z mężem i teraz żałuję. Niepotrzebnie posłuchałam się koleżanek"

"Byliśmy z Michałem małżeństwem przez 10 lat. Ostatni rok nie był dla nas najlepszy. Odkryłam, że mój mąż mnie zdradza, i to z wieloma kobietami. Poza tym czułam, że uczucie między nami już się wypaliło, ale czego można oczekiwać po 10 latach małżeństwa? Natomiast miałam poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Teraz nie mam ani męża, ani pieniędzy, ani perspektyw. To wcale nie była dobra decyzja."

Nd. 7 maja

"Teściowa każe mi odpieluchować roczną córkę. Jej sąsiadce ponoć się to udało, więc i ja mogę!"
"Teściowa każe mi odpieluchować roczną córkę. Jej sąsiadce ponoć się to udało, więc i ja mogę!"

"Mądrości mojej teściowej ciąg dalszy! Już nie zliczę, który to z kolei szalony pomysł mamy Jacka. Niestety jesteśmy od niej trochę uzależnieni, bo opiekuje się córcią, ale ile można słuchać jej wymysłów. Teraz wzięła się za odpieluchowywanie Majki. Córa ma dopiero rok i to zdecydowanie za wcześnie. Teściowa ma inne poglądy i na siłę nam je wciska. Synowej sąsiadki udało, się odpieluchować półrocznego synka, no i teraz my nie mamy życia".

Nd. 7 maja

"Ukrywam coś przed mężem, ale to pozwala mi dbać o nasz związek. Nie mam wyrzutów sumienia"
"Ukrywam coś przed mężem, ale to pozwala mi dbać o nasz związek. Nie mam wyrzutów sumienia"

"Jakiś czas temu dopadł mnie poważny kryzys w związku. Mój mąż tego nie odczuł, ale ja bardzo! On wciąż powtarzał mi, że mnie kocha, a ja kompletnie nie umiałam wskrzesić w sobie żadnej iskry. Też wciąż coś do niego czułam, ale to już nie było tak silne, jak kiedyś, na początku. Zaczęłam nawet myśleć o rozstaniu, choć wiedziałam, że to ostateczność. Aż pewnego dnia przeczytałam w kobiecej prasie artykuł o kobiecie, która była w takiej samej sytuacji jak ja i znalazła na to radę. Jej związek znów ożył, a ona stała się szczęśliwsza. Spróbowałam tego samego i u mnie też zadziałało. Wcale nie mam wyrzutów sumienia".

Nd. 7 maja

"Weekendowy tatuś dał synowi na komunię taki prezent, że aż się przeżegnałam"
"Weekendowy tatuś dał synowi na komunię taki prezent, że aż się przeżegnałam"

"Miałam dylemat, czy w ogóle zapraszać go na komunię, ale stwierdziłam, że zrobię to dla mojego dziecka. Chociaż Staś praktycznie nie widuje ojca. Ma prawo zabierać go na weekend co dwa tygodnie i przyjeżdżać na spotkania we wtorki i czwartki, ale od kilku lat właściwie z tego nie korzysta. To taki naprawdę weekendowy tatuś, który nawet z tymi weekendami ma problem. On nie zna swojego dziecka. Nie wie, co lubi, ani jak się tym dzieckiem opiekować. Co jest bezpieczne, a co niekoniecznie i to potwierdził w dniu komunii swojego dziecka. Jak zobaczyłam prezent, jaki zafundował naszemu synowi, to aż się przeżegnałam".

Nd. 7 maja