Z życia wzięte - Strona 684
Pan Marcin kupił opuszczony i bardzo zaniedbany dom, który postanowił odnowić, jednocześnie zostawiając jak najbardziej pierwotny wygląd nieruchomości. Budynek jest cały czarny z zewnątrz, w tym taras. W środku znajdują się dwie sypialnie, łazienka i kuchnia z wyjściem na piętro. Całość kosztowała jedynie 300 tysięcy! Zobacz w naszej galerii zdjęcia wnętrza domu.
Śr. 31 maja
"Bardziej się cieszę i jestem wdzięczna, że mój mąż zechciał taką kobietę jak ja. Wiem, że teraz notorycznie mnie zdradza, ale z drugiej strony cieszę się, że ze mną jest i mnie nie zostawił".
Śr. 31 maja
"Lubię pomagać. Od zawsze tak było. Już jako nastolatka angażowałam się w różne akcje społeczne, a często byłam ich inicjatorką, oraz organizatorką. Nie potrafię przejść obok ludzkiej krzywdy, a z pomagania mam prawdziwą przyjemność. Uskrzydla mnie to i gdybym tylko mogła, pokazałabym światełko w tunelu każdemu, kto potrzebuje znaleźć nową drogę. Teraz jestem już dorosłą kobietą i mamą. Nie jest mi łatwo, sama wychowuję dwie córeczki, ale zawsze staram się dzielić z innymi tym, co mam. Niedawno spotkałam pod jednym ze sklepów bezdomnego, który prosił o jedzenie. Nie przeszłam obojętnie i poratowałam go drobnymi zakupami. To, co stało się później, było naprawdę niesamowite".
Śr. 31 maja
"To nie tak miało być. Mieliśmy poczekać z dzieckiem na lepszy czas. Dopiero co wzięliśmy ślub i wszyscy mówili, że oszaleliśmy, bo jesteśmy młodzi. Mamy po 22 lata, ale jesteśmy ze sobą już od czasów nastoletnich. My jesteśmy przekonani, że to miłość na zawsze, a ślub jednak wiele kwestii ułatwia, więc się zdecydowaliśmy. Myśleliśmy oczywiście też o powiększeniu rodziny, ale to najprędzej za 8 lat. Teraz jest nam trudno finansowo. Jednak wpadliśmy. Nie stać nas na dziecko, więc wpadłam na pewien kontrowersyjny pomysł. Mój mąż się nie zgadza!"
Śr. 31 maja
„O dobre relacje z matką mojego męża dbałam, zanim jeszcze oficjalnie została moją teściową. Nie będę ukrywać, że początkowo nie pałała do mnie sympatią, ale ja nigdy nie miałam sobie nic do zarzucenia. Byłam miła, grzeczna i zawsze okazywałam jej ogromny szacunek, co niestety przy okazji dnia matki odbiło mi się czkawką”.
Wt. 30 maja
"Pewnego dnia uznałam, że nie zniosę już ani słowa więcej. Przez tyle lat dawałam się tak traktować! Nie miałam nic zaplanowanego, nie byłam pewna, dokąd pójść i czy ktokolwiek to zrozumie. Ale wiedziałam, że to jest ten moment. Do niewielkiej walizki spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy, przypięłam Kefirkowi smycz i wyszłam. Andrzej tylko stał i patrzył, chyba nie dowierzał..."
Wt. 30 maja
"Byłem naprawdę bardzo nikczemnym człowiekiem, który wyrządził swoim najbliższym wiele złego. Bardzo tego wszystkiego żałuję, ale już za późno. Czuję się winnym śmierci swoich najbliższych. Tak bardzo chciałbym cofnąć czas".
Wt. 30 maja
"Z Asią jesteśmy małżeństwem od pięciu lat. Jeszcze niedawno wszystko było super, spędzaliśmy razem mnóstwo czasu. Pracujemy w podobnych godzinach, więc właściwie codziennie od siedemnastej byliśmy już tylko dla siebie. A w weekendy to wiadomo – gdzie Asia, tam i ja. Niestety dwa miesiące temu wszystko się zmieniło. Asia trzy razy w tygodniu prosto po pracy jedzie spotkać się z koleżankami i wraca późnym wieczorem. Wiem, dlaczego to robi i nawet jej trochę zazdroszczę, ale ja nie mogę sobie znaleźć miejsca w takim pustym mieszkaniu..."
Wt. 30 maja
"Teść aż się zapowietrzył, za to teściowa... się popłakała! Później jednak było jeszcze gorzej! Nastąpiły prośby i groźby, a nawet szantaże. Klamka jednak zapadła i nie damy się przekonać. Najważniejsze, że to nasza Asia podjęła taką decyzję i jesteśmy z niej dumni".
Wt. 30 maja
"Kochałem swoją babcię i naprawdę była dla mnie ważna. Pamiętam, że choroba babci była dla nas ogromnym zaskoczeniem. Nawet lekarz nie spodziewał się, że to białaczka. Niestety, babcia przegrała walkę z tą straszną chorobą. Moja kochana babcia ostatnio nawiedziła mnie we śnie. Żałuję, że jej nie posłuchałem".
Wt. 30 maja