Z życia wzięte - Strona 659
"Karol jest moim chłopakiem już od kilku miesięcy. Niestety, przy okazji upałów wyszedł na jaw jego duży problem z higieną. Otóż mój facet nie chce się myć. Mówi, że nie czuje takiej potrzeby i że przecież oszczędza w ten sposób na wodzie, i że tak pachnie prawdziwy mężczyzna. A ja się po cichu duszę".
Sob. 24 czerwca
"Myślałam, że się przyjaźnimy. Zawsze chciałam być taką mamą, która jest przyjacielem dla swojej córki i to koniecznie najlepszym. Oczywiście staram się też być dla niej wsparciem, ale jestem też trochę koleżanką, z którą porozmawiać można o wszystkim. Ja nie oceniam. Wskazuję jedynie drogę, jeśli oczywiście sama podejrzewam, którą warto pójść. Moja córka dostawała ode mnie zawsze dużo wolności i zaufania, bo chciałam, żeby była jak najbardziej samodzielna. To potrzebne w życiu. A jednak okazało się, że mimo tej więzi, jaką zbudowałyśmy, ona chyba nie czuje się przy mnie na tyle bezpiecznie, żeby mówić mi o wszystkim. Ostatnio zrobiła coś, o czym mi nie powiedziała. Nie wyznała też, dlaczego to zrobiła. Nie mogę w to uwierzyć do tej pory".
Sob. 24 czerwca
"Teściowa zawsze była dla mnie miła. Kobieta do rany przyłóż. Wszystko zmieniło się, kiedy urodziłam pierwsze dziecko. Zaczęła przypominać teściową z kawałów, co było dla mnie męczące. Odkryłam jej sekret i teraz role się odwróciły. Musi chodzić jak w zegarku, bo inaczej..."
Sob. 24 czerwca
"Moja babcia zawsze coś ukrywała. Od dawna tak przeczuwałam. Nie sądziłam jednak, że poznam rodzinną tajemnicę w wieku 34 lat. To całkowicie zmieniło moje życie. Nie spodziewałam się tego, że ukochana babcia okłamywała mnie przez całe życie i dopiero teraz wyzna mi prawdę. To naprawdę zaskakujące".
Sob. 24 czerwca
"Moja teściowa, to była złota kobieta. Ja wiem, że wiele osób o teściowej dobrego słowa nie powie, ale ja naprawdę trafiłam wspaniale. Muszę powiedzieć wręcz, że była dla mnie lepsza od mojej matki i dała mi przez ostatnie lata tyle ciepła i miłości, jak nikt inny. Nawet od męża tyle nie dostałam, a zalewa mnie pięknymi uczuciami dosłownie codziennie. Gdybym tylko mogła, to bym ją w tych ostatnich latach życia ozłociła, ale mogłam jedynie zająć się jej pogrzebem, co z resztą jej obiecała. Ona zawsze lubiła mieć wszystko dopięte na ostatni guzik, zupełnie jak ja. Wiedziała więc, komu tę rolę powierzyć. Zadbałam o to, żeby było pięknie, ale teść wszystko zepsuł. Ona nigdy by mu tego nie wybaczyła".
Sob. 24 czerwca
"Nie tego się spodziewałem... Mój dziadek był dla mnie wzorem mężczyzny i w zasadzie to zastępował mi ojca. To on nauczył mnie jeździć na rowerze, czy zabierał mnie na wycieczki. Na łożu śmierci dowiedziałem się jednak, że nie był tak idealny, jak całe życie sądziłem. Z drugiej strony, był dla mnie najlepszym dziadkiem, jakiego mogłem sobie wymarzyć. Choć to, co mi wyznał tuż przed śmiercią, mnie zszokowało, to myślę, że w ciągu życia zrehabilitował się za błędy z młodości. W gruncie rzeczy na koniec życia, jakie znaczenie mają nasze czyny sprzed lat?"
Sob. 24 czerwca
"W końcu mamy wakacje. Ta szkoła jest w ostatnich latach tak wymagająca, że ja naprawdę cieszę się nie w momencie, gdy syn do niej wraca, do wtedy, kiedy zaczynają się wakacje. Skończył właśnie szóstką klasę więc mam świadomość, że największe wyzwania dopiero przed nami, bo w kolejnym roku będzie uczył się kilku nowych przedmiotów, ale nawet nie chcę o tym na razie myśleć. Mamy wakacje i możemy przez ponad dwa miesiące odpocząć. Ja oczywiście chyba chciałam te wakacje przywołać wcześniej, bo postanowiłam wyprać jego plecak. A ponieważ w ostatnim tygodniu i tak tylko grali w gry planszowe, mogłam to zrobić, co oczywiście wiązało się z przejrzeniem jego zawartości. Zatkało mnie, gdy zaczęłam to robić".
Sob. 24 czerwca
"Rodzice mnie zrozumieją: tak wyczekiwane przez dzieciaki wakacje to dla nas najgorszy czas w roku! Ponad dwa miesiące kombinowania, co zrobić z milusińskim. Urlop? Tak, dwa tygodnie, a co z resztą czasu? Poza tym co to za urlop... Dzieciaki i tak są na mojej głowie, więc kiedy niby miałabym wypocząć? Serio, osoba, która wpadła na taki pomysł organizacji roku szkolnego, była wyjątkowo złośliwa!"
Pt. 23 czerwca
Na Igrzyskach Europejskich odbywających się właśnie w Krakowie doszło do zabawnej wpadki lingwistycznej! Ktoś chciał sprzedać niedźwiedzia zamiast piwa.
Pt. 23 czerwca
"Moja mama była cudowną osobą. Bardzo ją kochałam, ponieważ dała mi wiele od siebie. Rozumiała moje potrzeby i na każdym etapie życia starała się mnie wspierać. Dziś wiem, że miałam ogromne szczęście. Niestety, niedawno zmarła, a jej wyznanie, wbiło mnie w fotel. Nie tego się spodziewałam!"
Pt. 23 czerwca