Z życia wzięte - Strona 649
"Mój mąż nigdy nie był fanem aktywności fizycznej, a tym bardziej zdrowego jedzenia. Uwielbia kebaby, pizzę czy coca-colę. Nie było dnia, żeby nie jadł słodyczy. Nagle wszystko się odmieniło. Postanowił, że zmienia swój styl życia, zaczął być częstym gościem na siłowni i ciągle je warzywa. Nawet sam sobie gotuje. Coś mi tu śmierdzi. Czyżby mnie zdradzał?"
Pon. 3 lipca
"Nie spodziewałam się, że takie rzeczy dzieją się naprawdę. Zawsze mi się wydawało, że ktoś wymyśla te historie o zmartwychwstaniu, które tak często można znaleźć w internecie. A jednak w przypadku mojej rodziny to wydarzyło się w rzeczywistości".
Pon. 3 lipca
"Jestem bardzo dumna z mojej ośmioletniej córeczki. To bardzo mądra, inteligentna i ambitna dziewczynka. Od samego początku czytałam jej dużo książek. Zależało mi na tym, aby czerpała ze mnie przykład. Dziś wręcz pochłania opowieści. Nie każdy to jednak docenia. Teściowie się z niej śmieją".
Pon. 3 lipca
*Publikujemy list naszej czytelniczki.
Nd. 2 lipca
"Jaki wstyd. Bardzo przeżywałam ślub Natalii, jest dla mnie jak siostra. Gdy poprosiła mnie, żebym została jej świadkową, autentycznie się wzruszyłam. Chciałam, żeby wszystko wypadło doskonale. Miesiącami planowałam dla niej niespodziankę. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, a ja w najważniejszym momencie wieczoru zaliczyłam taką wstydliwą wpadkę, że odechciało mi się wszystkiego. Taki wstyd!"
Nd. 2 lipca
"Kiedy byłam w ciąży, myślałam, że jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie. Tak długo staraliśmy się o dziecko! A kiedy przyszło na świat... tragedia. Nie byłam w stanie nic przy nim zrobić, całymi dniami płakałam. Mój mąż powiedział, że po prostu jestem leniwa, a kiedy mu powiedziałam, że chyba mam depresję stwierdził, że "naczytałam się głupot" i że to "wymysł dzisiejszych czasów". Przez niego prawie wydarzyła się tragedia!"
Nd. 2 lipca
"Mama przed wyjazdem przestrzegała mnie, żebym tylko się nie zakochała! Ja na szczęście jej nie posłuchałam... Ten >błąd< sprawił, że musiałam zmienić całe swoje życie... Po czasie okazał się jednak najlepszym, co mnie w życiu spotkało! To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, to przyszło stopniowo. Ale po dwóch tygodniach wakacji wiedziałam, że muszę podążyć za głosem serca!"
Nd. 2 lipca
Chelsea to Amerykanka, która zachwyca swoim ciałem. Obecnie mieszka w Los Angeles i pracuje jako trenerka personalna. Oprócz fitnessu, kobieta uwielbia tatuaże, ma ich mnóstwo. Połączenie tych dwóch opcji można zobaczyć na jej profilu na Instagramie, gdzie regularnie zamieszcza swoje zdjęcia, budując w ten sposób swoje zasięgi. To się jej udaje, ponieważ w ciągu zaledwie trzech lat zgromadziła ponad 130 tysięcy obserwujących. Zobacz w naszej galerii jej piękne zdjęcia.
Nd. 2 lipca
"Moje psy są dla mnie bardzo ważne. Traktuję je jak członków mojej rodziny. U mnie w domu zawsze były zwierzęta, więc jestem nauczona do nich ogromnej empatii. Nie wyobrażam sobie zostawić ich z kimś innym, kiedy ja będę się świetnie bawić na wakacjach. A mąż jak zwykle ma problem, że chcę je zabrać ze sobą na urlop".
Nd. 2 lipca
"Całe życie słuchałam rad innych i jak na tym wyszłam? Mam 40 lat, ciało, którego nie lubię i zmarnowane 20 lat życia! Wiele poświęciłam swojej rodzinie. Choć to okrutne, śmiało mogę powiedzieć, że dla nich poświęciłam siebie. Zrezygnowałam z ambicji, pasji i własnego rozwoju. Teraz zostałam na lodzie i jeszcze wszyscy twierdzą, że sama jestem sobie winna!"
Sob. 1 lipca