Z życia wzięte - Strona 597
"Po co pisać długi list, jeśli można napisać wiersz, który oddaje więcej niż 1000 słów. Ludzie piszą wiersze o miłości i mój też w zasadzie jest właśnie o miłości, tylko trochę takiej specyficznej".
Wt. 15 sierpnia
"Jestem położną. Pewnego dnia w porze odwiedzin przyszła na oddział para z dziewczynką, na oko 6, nie więcej niż 8 lat... Nie chcieli wejść do środka, poprosili tylko o kilka minut na korytarzu, za szybą, za którą mieścił się oddział neonatologii z inkubatorami i lampami do naświetlań... Powiedzieli, że muszą coś córce wytłumaczyć. Gdy 10 minut później wyszli, płakałam jak bóbr".
Wt. 15 sierpnia
"Nie będę was okłamywać. Do tej pory nienawidziłam tej jędzy. Mowa oczywiście o mojej teściowej, pani Marioli. Mówiąc delikatnie, nie nadawałyśmy na tych samych falach. Zawsze wydawało mi się, że moja teściowa jest bardzo oschłą i apodyktyczną osobą. Jednak nasz wspólny wyjazd na wakacje kompletnie mnie zaskoczył! Któregoś wieczora wypiłyśmy trochę za dużo i wydarzyło się coś, czego się nie spodziewałam".
Wt. 15 sierpnia
„Najpierw przez kilkanaście miesięcy walczyłam o to, żeby tata, chociaż spróbował jakoś podnieść się z żałoby po mamie, co oczywiście się udało, ale pewne sprawy zaszły zdecydowanie za daleko. Nie mogę zaakceptować faktu, że mój ojciec ma dużo młodszą partnerkę. Prawie zemdlałam, gdy dowiedziałam się, ile ma lat. Wstyd przed rodziną, wstyd przed znajomymi no i mama zapewne przewraca się w grobie”.
Pon. 14 sierpnia
"Jak każda matka, chcę dać swoim dzieciom wszystko, co najlepsze. Niestety, od kiedy rozstałam się z mężem, trudno mi zapewnić dzieciakom takie samo życie, jak przed rozwodem. Marek jest już nastolatkiem i ma swój styl. Niestety synek zgadza się nosić jedynie markowe ciuchy. Przy tempie jego wzrostu niedługo pójdę z torbami!"
Pon. 14 sierpnia
"Zawsze śmiałam się z powiedzenia, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Okazuje się jednak, że jest w tym sporo prawdy. Nie spodziewałam się, że spotka mnie coś takiego. Moi najbliżsi są okropnie interesowni. Najważniejsze jest dla nich to, żebym im pożyczała pieniądze. Zazdroszczą mi zagranicznych wyjazdów".
Pon. 14 sierpnia
"Nie spodziewaliśmy się, że nasze wesele będzie dla co niektórych takim problemem... Od początku wiedzieliśmy, że chcemy pielęgnować tradycję rodzinnych spotkań, więc nawet nie myśleliśmy o tym, żeby zdecydować się na sam ślub... Wesele musiało być! Nie mamy dużej rodziny, oboje dobrze zarabiamy, stać nas było na uroczystość na 98 osób. Zaprosiliśmy wszystkich z rodziny i najbliższych znajomych. Zrozumiałe, że kto nie mógł, ten grzecznie dziękował za zaproszenie... Jednak chrzestny mojej narzeczonej przebił wszystkich! Gdy Marzenka usłyszała, z jakiego powodu go nie będzie, aż się zagotowała..."
Pon. 14 sierpnia
"Niby prezenty nie są najważniejsze, ale w przypadku urodzin dziecka mają jednak znaczenie! Po co kupować coś, co się nie przyda i będzie stało w kącie? Lepiej jest dobrze przemyśleć podarunek. Mój brat ma sporo kasy, ale jest strasznym dusi groszem. To dlatego nie zamierzam go zapraszać na roczek córki. Może da mu to do myślenia?"
Pon. 14 sierpnia
"Mój syn ma już cztery lata i przez cały ten czas miał dobrego ojca. Co prawda, z Maćkiem rozstaliśmy się zaraz po narodzinach naszego syna, ale tatuś stanął na wysokości zadania, interesował się synkiem, kochał go jak swojego i co miesiąc przelewał alimenty. Teraz jednak ten bezczelny typ poszedł do przychodni i w tajemnicy przede mną zrobił sobie test na ojcostwo Alanka! Teraz mi wmawia, że syn nie jest jego..."
Pon. 14 sierpnia
"Jak do tego doszło, nie mam pojęcia. Zapewne Was też to zdziwi, ale ostatnio jak przypatrzyłem się swojemu dziecku i swojemu sąsiadowi, to coś mi nie grało. Podobieństwo jest zbyt wysokie. Ja rozumiem, że można być podobnym, ale on jest tak podobny do sąsiada, że szok. Obaj mają rude włosy i głośno krzyczą, ale to jeszcze nie wszystko.... Mam nadzieję, że to przypadek".
Pon. 14 sierpnia