Z życia wzięte - Strona 598

"Tak wygląda początek życia kobiety, która odeszła od męża i zaczyna wszystko od nowa"
"Tak wygląda początek życia kobiety, która odeszła od męża i zaczyna wszystko od nowa"

"Miałam 42 lata, gdy uciekłam z domu z jedną walizką i nastoletnim dzieckiem. Nie mogłam już znieść tego, jak traktował mnie mężczyzna, który przez pierwszy rok wydawał się miłością mojego życia, lecz potem pokazał swoją prawdziwą twarz. Mogłam brnąć w to dalej i zmarnować sobie i córce życie, albo... zostawić wszystko i znów zacząć od zera. Byłam w tym pustym pokoju dokładnie rok temu. Czułam bezpieczeństwo i spokój, wielką ulgę, ale i strach, że sama sobie nie poradzę. A gdzie jestem dziś? Wprost nie wierzę..."

Nd. 13 sierpnia

"Nie mogę rozstać się z chłopakiem, bo nie mam gdzie mieszkać. Płacę za czynsz w naturze!"
"Nie mogę rozstać się z chłopakiem, bo nie mam gdzie mieszkać. Płacę za czynsz w naturze!"

"Nie wiem już sama jak do tego doszło. Nie kocham Błażeja i właściwie to sama nie wiem dlaczego z nim jestem – oprócz mieszkania oczywiście. Zarabiam tyle, że nie stać mnie nawet na wynajem pokoju, a mieszkając z nim mam do swojej dyspozycji 100-metrowe, luksusowe mieszkanie. Nigdy z tego nie zrezygnuję!"

Nd. 13 sierpnia

"Spełniam swoje marzenie i w wieku 50 lat zostanę studentem. Nie mogę się doczekać!"
"Spełniam swoje marzenie i w wieku 50 lat zostanę studentem. Nie mogę się doczekać!"

„Kilka dni temu dostałem list, że zostałem przyjęty na uczelnię na wydział psychologii. Już nie mogę się doczekać, aż nadejdzie październik. Nigdy nie jest za późno, żeby realizować swoje marzenia, a ja jestem tego doskonałym przykładem!”

Nd. 13 sierpnia

"To miały być wymarzone wakacje, a wyszła klapa. Kasa w błoto... Dlaczego zawsze muszę mieć TAKIEGO pecha?"
"To miały być wymarzone wakacje, a wyszła klapa. Kasa w błoto... Dlaczego zawsze muszę mieć TAKIEGO pecha?"

„Kiedy zapach pysznej rybki zaczął roznosić się po budynku, nagle do drzwi zapukała właścicielka. Zaczęła krzyczeć, że regulamin ośrodka, który kilka dni temu podpisywaliśmy, kategorycznie zabrania smażenia ryb i że jak natychmiast nie przestaniemy, to naliczy nam karę w wysokości 1000 zł! Co za herezja! Albo zmowa z restauratorami, którzy za wszelką cenę chcą wciskać ludziom tę drożyznę”.

Nd. 13 sierpnia

"Mąż namawiał mnie do, żebym zmieniła fryzurę. Gdy to zrobiłam, zmienił zdanie"
"Mąż namawiał mnie do, żebym zmieniła fryzurę. Gdy to zrobiłam, zmienił zdanie"

"Życie z moim mężem jest jak jazda na kolejce górskiej. Jednego dnia mu się podobam, a innego prosi mnie, żeby zmieniła coś w swoim wyglądzie lub zachowaniu. To wszystko jest dla mnie niespotykane i żadna moja koleżanka nie przechodzi czegoś podobnego. Nie wiem, czy to jest normalne, ale ostatnia sytuacja wyprowadziła mnie z równowagi".

Nd. 13 sierpnia

"Nie zdążyłam powiedzieć tego tacie, zanim umarł. Już zawsze będę tego żałować"
"Nie zdążyłam powiedzieć tego tacie, zanim umarł. Już zawsze będę tego żałować"

"Mój tato był wspaniałym człowiekiem. Zawsze byłam z nim mocno zżyta, zdecydowanie bardziej niż z mamą. On jakoś bardziej rozumiał moje potrzeby. Z nim łatwiej było mi rozmawiać o uczuciach. Oboje byliśmy mocno wylewni w tym temacie. Generalnie nie miałam przed tatą tajemnic. To człowiek, który wiedział o mnie najwięcej. Było jednak coś, co przed nim ukrywałam. Chciałam mu o tym powiedzieć od wielu lat, ale bałam się. Sama nie wiem czego, bo przecież on naprawdę mnie kochał. Nie miałam jednak na tyle odwagi, by to zrobić, a kiedy już umierał, po prostu nie potrafiłam. Teraz żałuję, że nie zdążyłam się z nim tym podzielić. Już zawsze będę żałować".

Nd. 13 sierpnia

"Od 10 lat opiekuję się chorą matką. Już nie mogę patrzeć na jej cierpienie"
"Od 10 lat opiekuję się chorą matką. Już nie mogę patrzeć na jej cierpienie"

"Moja 80-letnia matka od 10 lat choruje na nowotwór. Każdy dla niej dzień jest trudny. Każda noc okupiona cierpieniem. Tak jest mi ciężko, gdy każdego dnia widzę, jak moja mama narzeka na różne bóle. Tak mi jest ciężko, gdy widzę, że ona płaczę i dzień po dniu marnieje w oczach, przybliżając się do czasów ostatecznych".

Nd. 13 sierpnia

"Po tygodniu wakacji nad morzem najbardziej mam dosyć... rozwydrzonych bachorów"
"Po tygodniu wakacji nad morzem najbardziej mam dosyć... rozwydrzonych bachorów"

"Siedzimy w restauracji przy stoliku. Kelner próbuje zebrać od nas zamówienie, ale nic nie słyszy, bo dziecko przy stoliku obok drze japę na cały lokal. Coca-coli nie dostało. Jak już udało mi się pokazać na migi co chcemy, mamuśka zaczyna przy stoliku zmieniać niemowlakowi pieluchę w wózku. Zapaszek roznosi się wszędzie. Powiem szczerze – to jest mój ostatni raz, jeśli chodzi o wakacje w Polsce. Niektórzy rodzice nie mają żadnych zahamowań ani krzty kultury. Dramat!"

Nd. 13 sierpnia