Z życia wzięte - Strona 538

„Mąż odszedł do innej, bo okazywałam mu za mało czułości i bardziej skupiłam się na dziecku”
„Mąż odszedł do innej, bo okazywałam mu za mało czułości i bardziej skupiłam się na dziecku”

„Po tym, co mnie w życiu spotkało, to raczej już nigdy nie uwierzę, że cokolwiek może być nam dane na zawsze, a zwłaszcza jeśli chodzi o relacje z ludźmi. Wiem, że to naiwne, ale kiedyś wierzyłam w miłość aż po grób. Wszystko mi się przestawiło, gdy mąż odszedł do innej, bo okazywałam mu za mało czułości i bardziej skupiłam się na dziecku – tak, właśnie w ten sposób argumentował swoją decyzję, ale ja mam na to inną teorię”.

Wt. 3 października

"Zaprosiłam koleżanki na baby shower. Ale to był wielki błąd"
"Zaprosiłam koleżanki na baby shower. Ale to był wielki błąd"

”Od kilku miesięcy byłam absolutnie przepełniona miłością. Kochałam moją jeszcze nienarodzoną Lilusię do szaleństwa i chciałam się tym szczęściem podzielić z bliskimi koleżankami - Alą, Martą i Beatą. Jaka byłam naiwna, że życzą mi dobrze… Nasza przyjaźń rozpadła się na tysiąc kawałków w jednej chwili”.

Wt. 3 października

"Gdy mąż wrócił do domu slalomem, postanowiłam dać mu nauczkę. Tego się po sobie nie spodziewał..."
"Gdy mąż wrócił do domu slalomem, postanowiłam dać mu nauczkę. Tego się po sobie nie spodziewał..."

"Mąż raz w miesiącu umawiał się wieczorem z kolegami. Nie miałam nic przeciwko, niech ma coś z życia! Nie podobało mi się tylko jedno - że mój książę z bajki czasem z tych spotkań wracał zygzakiem i padał na łóżko w całym rynsztunku - butach, kurtce i z oddechem, który mógłby powalić smoka. A ja nazajutrz rano miałam pranie pościeli i błoto na dywanie. Postanowiłam dać mu nauczkę, żeby już nigdy więcej się to nie powtórzyło. I wiecie co? Poskutkowało! Do tej pory turlam się ze śmiechu, jak sobie przypomnę jego minę rano..."

Wt. 3 października

"Marysia oddałaby wszystko dla wnuków. Nie widzi, że czyhają na jej mieszkanie"
"Marysia oddałaby wszystko dla wnuków. Nie widzi, że czyhają na jej mieszkanie"

"Ach ta nasza Marysia... To moja wieloletnia przyjaciółka i sąsiadka. Mieszkamy drzwi w drzwi. Jest strasznie naiwna. Nie widzi tego, że wnuczęta odwiedzają ją tylko po to, żeby wziąć od niej pieniądze. Ona chętnie się z nimi wszystkim dzieli. Najgorsze jest jednak to, że już namawiają ją na to, aby przepisała na nich mieszkanie". 

Wt. 3 października

"Pochodzę z blokowiska. Ja wyszłam na ludzi, w przeciwieństwie do moich kolegów"
"Pochodzę z blokowiska. Ja wyszłam na ludzi, w przeciwieństwie do moich kolegów"

"Myślicie, że plotki o życiu na blokowisku to mrzonki? To się mylicie! Wychowałam się w takim miejscu, mieszkałam w wysokim wieżowcu, gdzie sąsiadów było więcej, niż mrówek na placu zabaw. Z takiego miejsca niewiele osób wychodzi "na ludzi". Mnie się udało. Moim kolegom nie. Wielu z nich już nie żyje". 

Wt. 3 października

73-latek zamieszkał w środku lasu we wraku samolotu, który miał iść na złom. Nieźle się urządził!
73-latek zamieszkał w środku lasu we wraku samolotu, który miał iść na złom. Nieźle się urządził!

Inżynier Bruce Campbell ma jeden z najdziwniejszych domów na świecie. Zamieszkał w środku gęstych lasów amerykańskiego stanu Oregon... we wraku Boeinga 727, którym kiedyś ostatnią podróż odbyło ciało greckiego milionera Aristotelisa Onasisa. Tym samym 73-latek dał tej historycznej maszynie drugie życie! Zajrzeliśmy do środka, by zobaczyć, jak pomysłowy mężczyzna wyposażył swój dom i ile wynosi go miesięczny "czynsz". Największe wrażenie robi... prysznic!

Wt. 3 października

"Moi najbliżsi pragną, abym trafiła do domu opieki. Serce mi drży ze strachu przed tym, co mnie tam czeka!"
"Moi najbliżsi pragną, abym trafiła do domu opieki. Serce mi drży ze strachu przed tym, co mnie tam czeka!"

"Stan mojego zdrowia nie jest najlepszy. Złamałam rękę i nie mogę wrócić do pełnej sprawności. Chciałabym jednak, żeby rodzina mi pomogła, a nie oddawała mnie do domu opieki. Ja boję się tam iść. Boję się, że już nigdy nie zobaczę mojej córki i mojej wnuczki. Każdego dnia modlę się o to, żeby moja rodzina postąpiła inaczej — na przykład wynajęła opiekunkę, która by mi pomogła. Oni jednak nie chcą. Wolą mnie oddać. Wolą się mnie pozbyć, bo tak jest im łatwiej". 

Wt. 3 października

"Mój syn jest ciężko chory. Każdy dzień jest dla niego cierpieniem"
"Mój syn jest ciężko chory. Każdy dzień jest dla niego cierpieniem"

"Przez długi czas bardzo mocno starałam się o dziecko. Marzyłam o tym, żeby spełnić swoje największe marzenie i wreszcie zostać matką. Mój syn urodził się ciężko chory i każdy dzień jest dla niego bardzo trudny. Tak bardzo cieszę się, że go mam. Tak bardzo kocham i chciałabym, żeby nie cierpiał. Antosiu, pamiętaj, że mama bardzo Cię kocha".

Wt. 3 października