Z życia wzięte - Strona 537

"Nie muszę pracować bo mam zasiłki na dzieci. To jest właśnie życie jak w Madrycie"
"Nie muszę pracować bo mam zasiłki na dzieci. To jest właśnie życie jak w Madrycie"

"Znalazłam sobie bardzo fajny sposób na życie. Mianowicie żyję z zasiłków. Mój mąż coś tam sobie dorabia w szarej strefie, a ja nie pracuję, bo mi się to wcale nie opłaca. Pójść do roboty i tyrać jak wół? A po co, jak wystarczy złożyć odpowiedni papierek do urzędu i pieniądze same przychodzą. No i to jest dopiero życie".

Śr. 4 października

"Moje dziecko nie grzeszy pięknością. Nie wygląda jak noworodki z internetu"
"Moje dziecko nie grzeszy pięknością. Nie wygląda jak noworodki z internetu"

"Nie mogę w to uwierzyć, że moje dziecko takie się urodziło. Takiego pięknego mam męża i ja jestem śliczna, a gdy patrzę na nasze dziecko, to nie mogę w to uwierzyć, bo ono nie wygląda jak te wszystkie dzieciaczki celebrytów. Ma taką ogromną głowę i ciągle płacze. To naprawdę okropne, że ja mam takie dziecko. Czasem mam wrażenie, że mój syn nie jest moim synem, tylko czarną owcą w rodzinie".

Śr. 4 października

"Nie pójdę na grób męża, który mnie zdradzał. Córka błaga mnie, żebym zmieniła zdanie"
"Nie pójdę na grób męża, który mnie zdradzał. Córka błaga mnie, żebym zmieniła zdanie"

"Jestem po rozwodzie 4 lata i choć na początku było ciężko, bo nie mogłam pozbierać się po wiadomości, jaką sprezentował mi mąż na święta, to dziś już wiem, że dzięki jego zdradom mogłam w końcu odżyć i zacząć dbać o siebie i o swój rozwój. Gdy nagle zmarł, mimo wszystko nie chciałam pójść na jego grób. Córka błaga mnie, żebym zmieniła zdanie"

Wt. 3 października

"Babcia zapisała się do Klubu Seniora. Czy tylko ja nie spodziewałam się, co tam się wyrabia?"
"Babcia zapisała się do Klubu Seniora. Czy tylko ja nie spodziewałam się, co tam się wyrabia?"

"Z bólem serca obserwowałam, jak moja babcia gaśnie po śmierci dziadka. Z pełnej życia i ciekawej świata staruszki zamieniła się w zrzędę. Trudno się dziwić, spędzili razem 50 lat! Chcąc pomóc, podsunęłam jej pomysł o Klubie Seniora. W życiu nie przypuszczałabym, co się dzieje w takich miejscach. Do dziś jestem w szoku!"

Wt. 3 października

"Nie miał ani grosza. Myślałam, żeby go zostawić, ale jego oczy hipnotyzowały"
"Nie miał ani grosza. Myślałam, żeby go zostawić, ale jego oczy hipnotyzowały"

„Gdy poznałam Michała zaczarował mnie swoim hipnotyzującym spojrzeniem. Na pierwszej randce ten czar prysł, gdy okazało się, że nie ma pieniędzy, aby zapłacić za kolację. Byłam skonsternowana i chciałam go zostawić. To byłby największy błąd mojego życia". 

Wt. 3 października

"Przestałam patrzeć w lustro i płakać nad mijającą młodością. Zaczęłam działać"
"Przestałam patrzeć w lustro i płakać nad mijającą młodością. Zaczęłam działać"

„Miałam 36 lat, a każde spojrzenie w lustro przywoływało we mnie fale smutku i niezadowolenia. Czułam, że mój czas minął, że życie osunęło się gdzieś między codziennymi obowiązkami a niezrealizowanymi marzeniami. W duszy nosiłam ciężar niewykorzystanych szans".

Wt. 3 października

"Mój synek zaczął mówić do sąsiadki babciu. Musiałam ją bliżej poznać"
"Mój synek zaczął mówić do sąsiadki babciu. Musiałam ją bliżej poznać"

„Mój mały Adaś zaczął nazywać sąsiadkę „babcią". Byłam w szoku. Z jednej strony byłam wdzięczna za dobroć i troskę, jaką sąsiadka okazywała mojemu synowi. Z drugiej strony, zaczęłam odczuwać niepokój i zazdrość, gdy zauważyłam, jak silną więź buduje z Adamem”.

Wt. 3 października

"Moja teściowa ciągle opowiada bajki o naszym małżeństwie. Wcale nie mamy Maserati i willi"
"Moja teściowa ciągle opowiada bajki o naszym małżeństwie. Wcale nie mamy Maserati i willi"

„Od jakiegoś czasu mam poważny problem z moją teściową. Otacza nas opowieściami o naszym małżeństwie, które w niczym nie przypominają rzeczywistości. Nie jest to oczywiście tak, żebyśmy nie byli szczęśliwi, ale ciągłe narracje o naszym życiu przekraczają granice wyobraźni… Jednocześnie rozpalając wyobraźnie i zazdrość wszystkich wokół”.

Wt. 3 października