Z życia wzięte - Strona 536
"Przyznam szczerze, że mnie zatkało po tym, co usłyszałam. Miałam ją za dziewczynę na poziomie, a tu coś takiego! Nie wiem, co mam, o tym myśleć i co mam jej odpowiedzieć! I przede wszystkim, czy mam wyrazić zgodę na jej prośbę! Aż strach się bać, co ona zamierza!"
Śr. 4 października
„Gdy powiedzieliśmy Teresie o tym, że na stałe wyjeżdżamy do Hiszpanii, moja teściowa urządziła nam największą awanturę na świecie. Nie rozumie, że chcemy, aby nasze dzieci od małego poznawały świat. Jest przerażona, że nie będzie miała kontaktu z wnukami i ani myśli, by do nas przyjechać".
Śr. 4 października
„Byłam właśnie w sklepie obuwniczym i wybrałam sobie nowe kozaczki. Podchodzę uradowana do kasy, a tam pusto na koncie i informacja, że przekroczyłam limit wydatków na wspólnym koncie z mężem. Co ten Janusz wyprawia? Dlaczego mam mniejszy limit niż on? Czyżby znowu kupił drogie zabawki?”
Śr. 4 października
„Byłam młoda i nie miałam pieniędzy, aby Cię utrzymać. Wybrałam wyjazd zagranicę, aby było nam lepiej. Przez te 15 lat miałaś najlepszą opiekę pod skrzydłami babci Jasi. Dziś jednak nie mówisz do mnie już „mamo” i patrzysz z obojętnością. Czy kiedykolwiek to jeszcze usłyszę i poczuję, że mam córeczkę?”
Śr. 4 października
„Moje zainteresowania nigdy nie były tajemnicą. Kiedy poznałam Andrzeja, jasno wyraziłam, co lubię robić po pracy. Jednak z biegiem czasu zaczęły pojawiać się pierwsze trudności. Andrzej nie rozumiał, dlaczego ciągle chcę się bawić i radośnie tańczyć. Dla niego ideał to spokojny wieczór w domu. Dla mnie to nuda!”
Śr. 4 października
"Pod nami mieszka uciążliwa sąsiadka, która wszystkich wokół oskarża o uciążliwe sąsiedztwo. W sądzie jest stałym bywalcem - wszystkim dookoła pozakładała sprawy... My mamy najgorzej, bo mieszkamy centralnie nad nią. Żyjemy jak normalna rodzina i wcale nie w bloku z wielkiej płyty, ściany są całkiem dobrze wygłuszone... Ale jej przeszkadza każdy szelest. Doszło do tego, że ona od 5 rano wali w kaloryfer albo w sufit, żeby obudzić naszego maluszka, a potem... Nie uwierzycie!"
Śr. 4 października
„Poczułem się trochę zaniedbany. Niedługo potem, zaczęły pojawiać się w moim życiu inne kobiety. Były to koleżanki, które zapewniały mi towarzystwo i wsparcie, które w tamtym momencie wydawało się mi bardzo potrzebne w codziennych aktywnościach".
Śr. 4 października
"Wiedziałam, że moja teściowa kocha zwracać na siebie uwagę, ale czy musiała posunąć się do takiego czegoś? Jestem w szoku, przecież to był nasz ślub, a ona zwróciła na siebie uwagę wszystkich. Po tej akcji jej małżeństwo wisi na włosku! Wstyd na całą Polskę".
Śr. 4 października
„To uczucie było tak silne i intensywne, że sprawiało, że trudno mi było myśleć o kimś innym. Problem w tym, że za trzy tygodnie miałam wyjść za mąż za Piotra, z którym byłam w długiej i stabilnej relacji”.
Śr. 4 października
"Moja córeczka niebawem kończy roczek. Nie chcę wracać do pracy, bo w okolicy nie ma żadnego żłobka, poza tym nikt nie zajmie się odpowiednio moją pociechą. Będę musiała sobie jakoś poradzić. Czy mogę jednak liczyć na jakieś zasiłki? Przecież z samego pięćset plus się nie utrzymam".
Śr. 4 października