Z życia wzięte - Strona 517

"Justynka chce oddać Renię do domu opieki. Mogę ją jakoś powstrzymać?"
"Justynka chce oddać Renię do domu opieki. Mogę ją jakoś powstrzymać?"

"Renia to moja bliska sąsiadka, a zarazem przyjaciółka. Często chodzimy razem na spacery i wspieramy się. Codziennie pijemy razem herbatkę i opowiadamy o ulubionych serialach oraz książkach. Teraz rodzina chce ją oddać do domu opieki. Renia jest załamana! Ona wcale nie chce opuszczać swojego mieszkanka. Świetnie sobie radzi. Dlaczego ma zostać wyrwana z tego środowiska?"

Pon. 16 października

"Marzyłam o domku nad jeziorem. Nie mogę uwierzyć w to, co usłyszałam od zięcia"
"Marzyłam o domku nad jeziorem. Nie mogę uwierzyć w to, co usłyszałam od zięcia"

„Ostatnio przy niedzielnym obiedzie wnuczki poruszyły temat marzeń. Dziewczynki przekrzykiwały się, która z nich bardziej pragnie domku dla lalek, a która zabawkowego wózka dziecięcego. Po chwili zapytały nas — dorosłych, o czym marzymy. Zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że moim wielkim marzeniem jest domek nad jeziorem. Gdy usłyszałam odpowiedź zięcia, nie mogłam uwierzyć własnym uszom”.

Pon. 16 października

Kiedy miała 2 latka, ludzie nie wierzyli, że jej zdjęcia NIE SĄ poprawiane. Wyglądała przepięknie!
Kiedy miała 2 latka, ludzie nie wierzyli, że jej zdjęcia NIE SĄ poprawiane. Wyglądała przepięknie!

Aira Marie to nastolatka, która w wieku dwóch lat zachwyciła urodą nie tylko swoich rodziców, ale i cały świat. Dzięki temu przez wiele lat mała Aira Marie była angażowana w wiele sesji zdjęciowych. Mała modelka z czasem zmieniała swój wygląd i traciła swój wizerunek dziewczynki, wyglądającej jak lalka. Pomimo, że teraz Aira Marie stała się nastolatką, to nadal lubi pozować, co pokazuje na swoich profilach społecznościowych.

Pon. 16 października

"Żeby własna babcia wnuka w takie coś wrobiła? W głowie się nie mieści..."
"Żeby własna babcia wnuka w takie coś wrobiła? W głowie się nie mieści..."

„Po kim, jak po kim, ale po mojej babci czegoś takiego zupełnie się nie spodziewałem. Niestety dałem się nabrać! Możecie sobie wyobrazić, jak się to skończyło! Nie chcę już mieć nic wspólnego z tą kobietą. W głowie się nie mieści, jak można własnego wnuka w takie coś wrobić...”

Pon. 16 października

"Marek znowu znalazł sobie kobietę na boku. Już trzy zdrady mu wybaczyłam"
"Marek znowu znalazł sobie kobietę na boku. Już trzy zdrady mu wybaczyłam"

"Marek obiecywał mi, że to już ostatni raz i teraz na pewno mnie nie zdradzi. Mówił, że bardzo tego żałuję, co się wtedy działo i bardzo mu przykro, ale za dużo wypił. Już trzy razy mu wierzyłam i za każdym razem wybaczałam. Wierzyłem, że już więcej mnie nie zdradzi. Myliłam się. Marek znowu to zrobił i znowu mówi, że bardzo żałuje. Sama nie wiem. Niby to tylko fizyczność, ale za każdym razem bardzo boli".

Pon. 16 października

"Mam 30 lat i własną rodzinę, a nie podejmuję samodzielnych decyzji. Wszystko przez nią"
"Mam 30 lat i własną rodzinę, a nie podejmuję samodzielnych decyzji. Wszystko przez nią"

"Od trzech lat jestem mamą. Od pół roku nawet podwójną. Mieszkam z mężem i dziećmi i od bardzo dawna żyję na własny rachunek. Choć rozpoczęcie tej drogi wcale nie było łatwe. Musiałam uczyć się dosłownie wszystkiego. Błądziłam w tej nauce, jak dziecko we mgle. Ale postanowiłam sobie, że się nie poddam. Teraz mam 30 lat, a wciąż czuję się w pewien sposób ograniczana. Mam wrażenie, że praktycznie wcale nie podejmuję samodzielnych decyzji, choć mam wsparcie męża. Ale on też przed nią drży".

Pon. 16 października

"W tym roku ja również obchodzę Dzień Dziecka Utraconego. Mój aniołek odszedł zbyt wcześnie"
"W tym roku ja również obchodzę Dzień Dziecka Utraconego. Mój aniołek odszedł zbyt wcześnie"

"Gabryś urodził się maleńki jak okruszek. Mogliśmy go przytulić i trzymać w ramionach przez cały czas, gdy był na tym świecie. Przez te dwie godziny byliśmy tylko my i nasz mały synek. Mikroskopijne szczęście, które pojawiło się na chwilę, by odejść, zostawiając w naszych sercach wyrwę. Z krwawiącą duszą zerknęłam w kalendarz. 15 października już zawsze będzie moim świętem".

Nd. 15 października

"Ślubu nie będzie, bo mam kochankę. Żeby nie stracić zaliczki na salę wpadłem na GENIALNY plan!"
"Ślubu nie będzie, bo mam kochankę. Żeby nie stracić zaliczki na salę wpadłem na GENIALNY plan!"

„Sorry, Gregory! Nie każda historia musi zakończyć się happy endem. No właśnie, nie każda, ale moja może. Bo czemu by nie! Wpadłem na genialny plan, dzięki któremu nie stracę zaliczki, którą wpłaciliśmy na salę, skoro ślubu nie będzie, a ja mam kochankę. Główka pracuje!”

Nd. 15 października