Z życia wzięte - Strona 469

"Teściowa ma problem do mojego psa. Twierdzi, że śmierdzi i powinien spać na dworze"
"Teściowa ma problem do mojego psa. Twierdzi, że śmierdzi i powinien spać na dworze"

"Myślałam, że moja teściowa jest rozsądna, a ona zachowała się, jakby ja wyciągnęli z kawału. Jestem na nią bardzo zła, ponieważ sprawiła mi ogromną przykrość. Powiedziała, że mój ukochany pies śmierdzi i powinnam go trzymać na dworze, bo czuć nim w całym domu. Najgorsze jest to, że z nią mieszkamy, więc będzie do tego dążyć". 

Pon. 13 listopada

"Poszłam z noworodkiem do fryzjera. Teściowa zwyzywała mnie od najgorszych"
"Poszłam z noworodkiem do fryzjera. Teściowa zwyzywała mnie od najgorszych"

"Mam to szczęście, że mój poród nie był bardzo wymagający. Naczytałam się wcześniej tych wszystkich historii o kobietach, które źle wspominają to wydarzenie i bardzo się bałam. Nastawiłam się na najgorsze i może dlatego byłam pozytywnie zaskoczona tym, co naprawdę się wydarzyło. Dwa dni po porodzie czułam się jak nowo narodzona. Miałam mnóstwo energii, właściwie nic mnie nie bolało i miałam ochotę góry przenosić. Stwierdziłam, że skoro mój synek jest na tyle grzeczny, że póki co tylko je i śpi, to wykorzystam ten moment i zabiorę go do fryzjera. To rozpętało prawdziwą burzę z moją teściową".

Pon. 13 listopada

Czytelniczka dostaje dwuznaczne SMS-y od teścia po urodzinach teściowej: list do redakcji
Czytelniczka dostaje dwuznaczne SMS-y od teścia po urodzinach teściowej: list do redakcji

"Rodzice mojego męża to naprawdę fajni ludzie, z którymi można porozmawiać na wiele tematów i nie są upierdliwi, jeśli chodzi o odwiedziny, dlatego bardzo cenię sobie ich towarzystwo, ale jakiś czas temu Zbyszek zaczął do mnie wypisywać dziwne SMS-y i niepokoję się, gdy jestem sama w domu, a on chce mnie odwiedzić".

Pon. 13 listopada

Czytelniczka opisuje spotkanie ze starszą kobietą na ulicy, które przypomniało jej o zmarłej babci
Czytelniczka opisuje spotkanie ze starszą kobietą na ulicy, które przypomniało jej o zmarłej babci

"Są takie chwile, które na zawsze zostają w naszych głowach. Takie sytuacje, które sprawiają, że przypominamy sobie o najbardziej wrażliwych momentach naszego życia. Nie inaczej było w tym przypadku. Pani Ewa zaczepiła mnie na ulicy, złapała mnie za rękę, a potem zrobiła coś tak niesamowitego, co bardzo nas do siebie zbliżyło".

Pon. 13 listopada

"Mam 85 lat i spełniłam swoje marzenie o dzikim kochanku. A co, w tym wieku w ciążę nie zajdę"
"Mam 85 lat i spełniłam swoje marzenie o dzikim kochanku. A co, w tym wieku w ciążę nie zajdę"

"Wiele osób myśli, że w pewnym wieku nie można robić niektórych rzeczy. Ja doskonale wiem, że niektórzy chcieliby mnie zamknąć samą w domu, ale to nie takie proste. Ja niczego się nie boję, a ostatnio naprawdę odżyłam i to dzięki spotkaniom z 70-letnim Stanisławem. Wreszcie poczułam namiętny smak miłości i czuję się naprawdę szczęśliwa".

Pon. 13 listopada

Czytelniczka spotkała się z koleżanką z liceum Klaudią i jej dwuletnim synem. List o zachowaniu dziecka podczas spaceru
Czytelniczka spotkała się z koleżanką z liceum Klaudią i jej dwuletnim synem. List o zachowaniu dziecka podczas spaceru

„Może i jestem trochę wścibska, ale nic mnie nie bawi tak bardzo, jak patrzenie na to, jak żyją inni. Ostatnio postanowiłam bliżej przyjrzeć się mojej koleżance z czasów licealnych. Z mediów społecznościowych wiem, że ma dwuletniego syna, więc odezwałam się do niej pod pretekstem wspólnego spaceru. Ku mojej radości, zgodziła się bez zastanowienia, a ja mogłam podejrzeć jej stosunek do wychowania. Nie uwierzycie, jaka drama się wydarzyła!”

Pon. 13 listopada

Narzeczony na wieczorze kawalerskim złamał obietnicę i oglądał striptiz; czytelniczka nie wie, czy weźmie ślub
Narzeczony na wieczorze kawalerskim złamał obietnicę i oglądał striptiz; czytelniczka nie wie, czy weźmie ślub

"Przecież nie tak się umawialiśmy! Od początku mówiłam mu, że pozwalam mu na wieczór kawalerski. Niech się bawi z kolegami, jak chce, w końcu to ostatnia taka noc, ale tej jednej rzeczy ma nie robić! Widocznie zakazany owoc smakuje najlepiej, bo nie mógł się temu oprzeć. Jestem zdruzgotana i nie potrafię już mu zaufać, nie mówiąc już o innych sprawach! Nie wiem, jak się z tego pozbierać".

Pon. 13 listopada

"Nie będę w niczym pomagał i kropka. To ona zapomniała o antykoncepcji, więc ma, co chciała!"
"Nie będę w niczym pomagał i kropka. To ona zapomniała o antykoncepcji, więc ma, co chciała!"

„Jestem z Zośką już od sześciu lat. Mówiłem od początku jasno i wyraźnie, że nie chcę żadnych dzieci. Wszystkie sprawy związane z antykoncepcją były na jej głowie. Tak się umówiliśmy. Nie miałem zamiaru brać odpowiedzialności za ewentualne dzieciaki, ale niestety Zośce się zapomniało. Nie wzięła tabletek, no i ma, co chciała! Nie dość, że przez kilka ostatnich miesięcy chodziła cała napuchnięta, to teraz ma pretensje, że nie pomagam. Oj, nie tak się umawialiśmy, moja droga...”

Pon. 13 listopada