Z życia wzięte - Strona 470
„Jestem z Zośką już od sześciu lat. Mówiłem od początku jasno i wyraźnie, że nie chcę żadnych dzieci. Wszystkie sprawy związane z antykoncepcją były na jej głowie. Tak się umówiliśmy. Nie miałem zamiaru brać odpowiedzialności za ewentualne dzieciaki, ale niestety Zośce się zapomniało. Nie wzięła tabletek, no i ma, co chciała! Nie dość, że przez kilka ostatnich miesięcy chodziła cała napuchnięta, to teraz ma pretensje, że nie pomagam. Oj, nie tak się umawialiśmy, moja droga...”
Pon. 13 listopada
"Zawsze mi się wydawało, że mamy ze sobą całkiem dobre relacje. Oczywiście czułam, że nie traktuje mnie jak swojej córki, ale sądziłam, że w miarę dobrze się dogadywałyśmy. Było mi smutno, kiedy kontakt nam się urwał po tym, jak mój mąż a jej syn zmarł, ale myślałam, że za bardzo przypominam jej Daniela. Jednak kiedy spotkałam ją na cmentarzu i zobaczyłam, jak niszczy przyniesione przeze mnie kwiaty i usłyszałam, co o mnie mówi, zrozumiałam, że nigdy mnie nie lubiła".
Pon. 13 listopada
"Moja żona to złota dziewczyna, ale moim zdaniem trochę rozpieszczona przez bogatych rodziców, którzy wcześniej kupowali jej wszystko, co tylko chciała. Zawsze była niezadowolona z prezentów na urodziny, czy święta, które dla niej przygotowywałem. W tym roku postanowiłem dać jej nauczkę. Szkoda, że nie widzieliście jej miny!"
Nd. 12 listopada
"Mam dość mojego męża. Gdy tylko wraca z pracy, to od razu siada przed telewizorem i kompletnie zatraca się w całej ramówce swojego ulubionego kanału z filmami. Zrobił się z niego telewizyjny maniak. Gdy chcę gdzieś z nim wyjść, to odmawia, bo ważniejsze są nowe filmy lub kolejne odcinki seriali. Jestem przerażona! Nie dość, że nie widzi świata poza TV, to jeszcze prawie w ogóle się nie rusza. Martwię o jego zdrowie!"
Nd. 12 listopada
Historia Pani Heni, która kosztując burgera Drwala, opowiedziała o swoim życiu, poruszyła całą Polskę. Internauci wpłacili pieniądze na leczenie jej chorego nieuleczalnie syna. W sprawę zaangażowała się też Doda, która także poprosiła o wsparcie. Obecnie na subkoncie zgromadzono prawie 400 tysięcy złotych.
Nd. 12 listopada
"Moja siostra zawsze różniła się ode mnie. Ja byłam bardziej duszą artystyczną i romantyczną, a ona mocno stąpała po ziemi. Dziś niewiele się zmieniło i nadal Paulina jest racjonalistką, a ja bujam w obłokach. Szłyśmy tak przez życie, różniąc się od siebie kompletnie, ale to wcale nie oznaczało, że obie nie chciałyśmy być kochane".
Nd. 12 listopada
"Pomóżcie proszę. Jestem z facetem od 6 lat, a od roku jesteśmy zaręczeni. W tym czasie u niego w rodzinie było już kilka imprez typu wesele, chrzciny, okrągła rocznica ślubu przyszłych teściów... i wszędzie byliśmy proszeni tylko my sami, bez moich dzieci (które są wszystkim znane). To w zasadzie już nastolatki, już mają świadomość, że nie są poważani w rodzinie Marka. Oboje mają wolne w pracy, kiedy te imprezy się odbywają! Toteż spokojnie mogliby z nami przyjść, gdyby zostali zaproszeni. Jestem tym rozczarowana i ostatnim razem powiedziałam narzeczonemu, że zostaję w domu, niech idzie sam. Jego odpowiedź sprawiła, że się rozpłakałam..."
Nd. 12 listopada
"Ewa powiedziała ostatnio, że to moja ostatnia szansa. - Albo znajdziesz dobrze płatną pracę, albo odchodzę — oznajmiła. Od zawsze wiedziałem, że jest materialistką, ale to już gruba przesada! W komediach romantycznych zawsze to inaczej wygląda..."
Nd. 12 listopada
"Pan Jurek mieszkał obok mnie po sąsiedzku. Czasem widywałam go na korytarzu i nawet ucinaliśmy sobie drobne pogawędki. Szybko złapaliśmy kontakt, ale nie sądziłam, że pan Jurek poprosi mnie o pomoc. Oczywiście zaczęłam mu pomagać, a on w zamian obiecał, że przepisze na mnie swoje mieszkanie. No i nieźle mnie załatwił..."
Nd. 12 listopada
"Moja matka już dawno temu zaplanowała całą moją przyszłość i to, czym się będę zajmować. Wymyśliła, że pójdę na studia z marketingu, żeby mieć dobrze płatną pracę i uwaga (!), żeby pomagać jej na starość i dokładać się do jej nauczycielskiej emerytury! Sprytnie to sobie wymyśliła, tyle że ani biznes, ani marketing mnie nie interesowały. Niestety matka miała na mnie bata — to ona płaciła, więc ona decydowała. W końcu jej się postawiłam i to się niestety źle skończyło".
Nd. 12 listopada
Najnowsze