"Myślałam, że moja teściowa jest rozsądna, a ona zachowała się, jakby ja wyciągnęli z kawału. Jestem na nią bardzo zła, ponieważ sprawiła mi ogromną przykrość. Powiedziała, że mój ukochany pies śmierdzi i powinnam go trzymać na dworze, bo czuć nim w całym domu. Najgorsze jest to, że z nią mieszkamy, więc będzie do tego dążyć".
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
Teściowa ma problem do mojego psa
Obecna sytuacja mnie bardzo przytłacza. Nie mogę uwierzyć w to, że spotkało mnie coś takiego. Z teściami mieszkamy już jakiś czas i wcześniej dogadywaliśmy się dość dobrze. Dopiero niedawno zaczęły się problemy.
Od lat jestem właścicielką biszkoptowego labradora. Wafel jest słodki i kochany, ale jest już stary. Ma swoje lata, a jak wiadomo, stare psy po prostu mają swój specyficzny zapach. Nic w tym dziwnego. On jest nauczy mieszkania z ludźmi w domu, śpi nawet ze mną w łóżku. Nie wyobrażam sobie, że miałabym się teraz nim nie zajmować i go porzucić czy zmienić jego przyzwyczajenia. Moja teściowa jednak cały czas na niego narzeka. Twierdzi, że tak duży czworonóg musi spać na dworze, a najbardziej przeszkadza mu jego zapach.
canva.com
Jak ona może się tak zachowywać?
Ona dobrze wie, ile ten pies dla mnie znaczy. Towarzyszy mi od długiego czasu, a ja bardzo o niego dbam, regularnie jeżdżę z nim do weterynarza i robię wszystko, co w mojej mocy, aby żył jak najdłużej. Kupuję mu najlepszą karmę i po prostu staram się zapewnić mu jak najlepsze życie. To wszystko na nic. Teściowa ma swoje racje i oczywiście wie wszystko najlepiej. Mnie przytłaczają te jej teksty. Już nie mogę tego słuchać i jest mi okropnie przykro, że w ogóle nie bierze pod uwagę mojej opinii.
Mąż na to nie reaguje
Najgorsze jest to, że mąż w ogóle nie reaguje na te przytyki. Przecież on też jest przywiązany do Wafla, a pozwala nas w ten sposób traktować. Nie mogę uwierzyć w to, że spotkało mnie coś takiego. Ja dbam o dom, sprzątam po moim psie, a nawet zaczęłam kupować specjalne zapachy. To wszystko na nic, teściowie kompletnie tego nie doceniają.
Smutna Synowa