Z życia wzięte - Strona 428

"Mirka wylądowała na bruku! Wszystko przez synalka. Cwaniak sprzedał jej mieszkanie"
"Mirka wylądowała na bruku! Wszystko przez synalka. Cwaniak sprzedał jej mieszkanie"

"Ta moja biedna, naiwna Mirka... Ja wiedziałam, że prędzej czy później to się tak skończy. Nie mogło być inaczej, bo ten jej Andrzejek od zawsze był podejrzany. Odwiedzał ją tylko wtedy, gdy dostała emeryturę, wyłudzał od niej pieniądze, a ona chodziła po ludziach i pożyczała, bo na chleb nie miała. A jakby tego było mało, to zabrał jej mieszkanie. Ona mu zaufała, a teraz wylądowała na bruku". 

Pon. 4 grudnia

"Mama nie dzwoni do mnie przez cały rok, a teraz wprasza się na święta. Już ja jej pokażę"
"Mama nie dzwoni do mnie przez cały rok, a teraz wprasza się na święta. Już ja jej pokażę"

"Moja mama ma trudny charakter. Mamy specyficzną relację i raczej rzadko ze sobą rozmawiamy. Najgorsze jest to, że ona w ogóle mnie nie odwiedza. Nie odzywa się przez cały rok, a teraz wprasza się do mnie na święta. To chyba nie jest normalne?" 

Pon. 4 grudnia

"Moi dziadkowie oszaleli. Takie cuda wyczyniali na moim weselu"
"Moi dziadkowie oszaleli. Takie cuda wyczyniali na moim weselu"

"Nie spodziewałem się, że na moim weselu dojdzie do czegoś takiego. Wiele rzeczy mogłem przewidzieć, ale nie tego, co będą wyczyniać mój dziadek i moja babcia. Szok, to mało powiedziane. Nie spodziewałem się, że ludzie w takim wieku mogą jeszcze robić takiego. To naprawdę wbiło mnie w fotel i sprawiło, że występ dziadka, i babci był tym, co najbardziej zapamiętałem z całego swojego wesela, i to nawet bardziej niż swoją noc poślubną".

Pon. 4 grudnia

"Gdy bliscy się dowiedzieli, na kogo staruszek przepisał dom, oniemieli. Okazało się, że to była próba..."
"Gdy bliscy się dowiedzieli, na kogo staruszek przepisał dom, oniemieli. Okazało się, że to była próba..."

"Zawsze miałem dobry kontakt z panem Stanisławem, moim sąsiadem. Starszy pan świetnie sobie radził jak na swój wiek. Nie zostało mu wielu bliskich krewnych. Jego jedyny syn zmarł na serce jeszcze jako młody mężczyzna, a dwoje wnuków mieszkało w mieście oddalonym o 20 km. Co jakiś czas go odwiedzali i pomagali mu, ale pan Stanisław postanowił sprawdzić, czy robią to bezinteresownie".

Pon. 4 grudnia

Elegancka i niepowtarzalna! Tak prezentuje się pierwsza bombka RP – powstała w szczytnym celu
Elegancka i niepowtarzalna! Tak prezentuje się pierwsza bombka RP – powstała w szczytnym celu

Okres przedświąteczny to czas, kiedy często organizowane są akcje charytatywne. Dziś było nie inaczej – w siedzibie Polskiego Radia odbyło się spotkanie pod hasłem "Choinki Jedynki". Wyjątkową gościnią była Agata Kornhauser-Duda, która podarowała na aukcję przepiękne, własnoręcznie wykonane ozdoby.

Nd. 3 grudnia

"Teściowa pochwaliła się prezentem na święta dla mojego synka. Chce mi zrobić z niego córkę?"
"Teściowa pochwaliła się prezentem na święta dla mojego synka. Chce mi zrobić z niego córkę?"

"Jestem wręcz oburzona. Ja generalnie mam problem z teściową, bo od kiedy urodziłam synka, wciąż słyszę od niej jakieś złote rady. Oczywiście i tak postępuję w zgodzie ze sobą. Matka najlepiej wie, jak wychować swoje dziecko, ale i tak denerwuje mnie to gadanie. Przed nami pierwsze święta Kryspinka. Mały w styczniu kończy rok, więc już będzie się cieszył tym całym świątecznym klimatem. Teściowa już kupiła dla niego prezent. Jest z niego tak zadowolona, że musiała mi się nim pochwalić. Ręce mi opadły, jak go zobaczyłam. Czy ona chce mi z syna zrobić córkę?"

Nd. 3 grudnia

"Gdyby nie koleżanka i mój wiek, to zaproszenie Krystiana by mnie ucieszyło. A tak, to nie wiem, co mam robić"
"Gdyby nie koleżanka i mój wiek, to zaproszenie Krystiana by mnie ucieszyło. A tak, to nie wiem, co mam robić"

"Mam na imię Joanna, mam 68 lat i mam duży dylemat. Nie wiem, jak przyznać się koleżance, że podoba mi się Krystian, nasz wspólny znajomy. Ona od dawna już robi do niego podchody i tak mi go zachwalała, aż uznałam, że faktycznie jest interesujący. Tylko że wcześniej w nosie go miałam, a ona do niego robiła zakusy. Ciągała mnie do jego kawiarni i go zagadywała, podrywała. On zawsze nas miło traktował, jak to przedsiębiorca. Ostatnio, zaczął do mnie mrugać okiem. Wiem, że to głupie, ale od młodości nie czułam się tak podekscytowana. Dziewięć dni temu Krystian zadzwonił do mnie z pytaniem, czy przejadę się z nim do miasta obok do kina. W pierwszym odruchu się ucieszyłam, ale do słuchawki odpowiedziałam mu, że dziękuję, ale nie. Zasmucił się. Powiedział, że w takim razie czeka na mój uśmiech, jak przyjdę znów do jego kawiarni. No tak, zawsze się uśmiecham, jak go widzę. Ale ja nie mogę tego zrobić mojej koleżance, która ewidentnie ma plan na Krystiana".

Nd. 3 grudnia

"Nie stać mnie na prezenty dla najbliższych. Wstydzę się iść do nich na święta"
"Nie stać mnie na prezenty dla najbliższych. Wstydzę się iść do nich na święta"

"Rok temu obdarowałam na święta całą rodzinę. Wnuczkom kupiłam drogie zabawki, a córce wymarzony zegarek. Za to zięć dostał elegancki krawat. Niestety, w tym roku nie stać mnie już na prezenty. Dlatego chyba powiem córce, że się źle czuję i nie przyjdę do nich na święta."

Nd. 3 grudnia