Z życia wzięte - Strona 287
"Moja babcia jest tak staroświecka, że już nie mogłam z nią dłużej wytrzymać. Ostatnio w urodziny powiedziała mi, że jest jej wstyd, że taka ładna dziewczyna jak ja, zamiast na ślubnym kobiercu się prezentować, to robię sobie zdjęcia z kotem. Ale co jej do tego, co ja robię i odkąd uważa, że kot to symbol staropanieństwa? Tak mnie już irytowała swoimi docinkami, że przestałam do niej przyjeżdżać. Mam żal..."
Wt. 5 marca
"Beatka jest wziętą panią dietetyczką i nie chciałem, żeby rezygnowała ze swojej kariery. To ja po porodzie szybko poszedłem na tacierzyński i przez kolejne 4 lata złapałem bakcyla na wychowywanie dzieci i zajmowanie się domem. To cieszy mnie w życiu bardziej niż programowanie, które robiłem przez lata. Życie rodzinne stało się moją pasją, ale koledzy śmieją się ze mnie, że jestem kurakiem domowym. I po co te szydercze docinki?"
Wt. 5 marca
"Mam na imię Jola i mam męża młodszego ode mnie o 15 lat. Ja mam 45, a on 30. I mimo że się dobrze trzymam jak na swój wiek, różnica jednak rzuca się w oczy, co bywa często źródłem wielu nieporozumień. Zazwyczaj się z Mikołajem z tego śmiejemy, ale ostatnio jedna kobieta naprawdę przesadziła…"
Wt. 5 marca
"Mama nie miała nic przeciwko temu, żebym chodził z Basią, ale kiedy powiedzieliśmy, że się zaręczyliśmy, no to się zaczęło. Mama mi powiedziała, że przymykała oczy na to, że jesteśmy parą, bo chciała, żebym się wyszumiał przed znalezieniem porządnej kandydatki na żonę. Kategorycznie zabroniła mi żenić się z Basią, bo jej rodzice posiadają mały majątek, a my po moim ojcu dostaliśmy sporą firmę. Mama grozi, że mnie wydziedziczy, jak jej nie posłucham. A ja tak bardzo kocham Basię. Co mam zrobić w tej sytuacji?"
Wt. 5 marca
"Dzieją się dziwne rzeczy, znika wszystko z pulpitu i dzieją się rzeczy niestworzone" - można by rzec, cytując klasyka! Tak właśnie zareagowali internauci, gdy we wtorek 5 marca ok. godz. 16 próbowali zalogować się na Facebooka i nie mogli! W galerii zebraliśmy najlepsze memy na temat tej mrożącej krew w żyłach awarii.
Wt. 5 marca
"Nie jestem i nigdy nie byłam konfliktową osobą, ale potrafię stanowczo zareagować, gdy poczuję, że ktoś z premedytacją próbuje przekraczać pewne granice, których przekraczać nie powinien. Oczywiście to też nie jest tak, że jestem przewrażliwioną na swoim punkcie księżniczką i czepiam się o byle co. Potrafię przymknąć oko na wiele rzeczy, ale ostatnio nie wytrzymałam i musiałam wyprosić szwagierkę z naszego mieszkania. Nie mogłam dłużej wysłuchiwać tych komentarzy".
Wt. 5 marca
"Nasza sytuacja nie jest zbyt dobra. Straciłam pracę i mamy dwójkę małych dzieci. Nie stać nas na dalszy wynajem mieszkania. To dlatego zapytaliśmy teściów, czy możemy się do nich tymczasowo przeprowadzić. Myśleliśmy, że na pewno się zgodzą, a oni odmówili. Byłam w szoku, jak mogli się tak zachować?"
Wt. 5 marca
"Ostatnio na naszym cmentarzu parafialnym robili remanent pochówków. Zarządca cmentarza sprawdzał wszystko z planami... i wyszło, że grób Stefana, mojego św.p. męża, został wykopany nie tam, gdzie trzeba. Pochowali mi chłopa w połowie na ścieżce, a teraz chcą tam chodnik zrobić! Poszłam do kancelarii..."
Wt. 5 marca
"Wróciłam po pracy do domu, zmęczona, głodna... Patrzę, a w mieszkaniu cisza! Przyzwyczaiłam się już przez 10 lat, że Marek zawsze odpoczywał na kanapie, gdy wracałam do domu po 8 godzinach pracy. A teraz go nie ma. Z przedpokoju zniknęły jego kurtki i buty. Na stole w kuchni kartka. W salonie, tam, gdzie jeszcze rano wisiał wypasiony telewizor, zieje teraz pustka. Tak się zdziwiłam, że aż usiadłam. Jak on mógł mi to zrobić? Co teraz? Muszę go odzyskać..."
Wt. 5 marca
"Jestem bardzo atrakcyjną kobietą. Niestety, nic nie ma za darmo. Wygląd dzisiaj też dużo kosztuje. Kto wygląda, ten wie. Niestety, mój facet, który korzysta z moich wdzięków, nie chce się dołożyć ani złotówki. Co więcej, jeszcze ma wobec mnie wymagania!"
Wt. 5 marca