Z życia wzięte - Strona 224

"Jestem w ciąży. Mąż chce, by jego rodzice byli przy porodzie! Wszyscy troje uważają to za świetny pomysł"
"Jestem w ciąży. Mąż chce, by jego rodzice byli przy porodzie! Wszyscy troje uważają to za świetny pomysł"

"On nawet nie zapytał mnie o zdanie, tylko po prostu zaprosił ich na porodówkę... Twierdzi, że obecność rodziców doda nam otuchy, a jego mama już i tak wszystko w życiu widziała, zaskoczenia nie będzie. Tylko radość, że odbiorą wnuka. Ja nie jestem zachwycona tym pomysłem. Niby dlaczego miałabym się zgodzić, żeby ktokolwiek wpuścił moją teściową i teścia na salę porodową?"

Pon. 29 kwietnia

"Raz w tygodniu przychodzę do pracy do Karoliny z kwiatami. Chodzi tylko o to, żeby koleżanki były zazdrosne"
"Raz w tygodniu przychodzę do pracy do Karoliny z kwiatami. Chodzi tylko o to, żeby koleżanki były zazdrosne"

"Moja partnerka Karolina ma różne zachcianki, a ja jako wzorowy partner je spełniam. Ostatnio zażyczyła sobie, żebym przychodził z kwiatami do jej pracy, żeby wszyscy w firmie zazdrościli jej, że ma takiego przystojnego i dobrze wychowanego partnera. Początkowo nie chciałem się zgodzić i zasugerowałem, że może nie ma co robić tego na pokaz, tylko lepiej, żebym jej kupował kwiaty i czekał na nią w domu. Karolina stwierdziła jednak, że właśnie chodzi o to, żeby wszystkie koleżanki widziały".

Pon. 29 kwietnia

"Nigdy mnie nie chciał, przypomniał sobie o mnie po latach. Czy to może być szczere?"
"Nigdy mnie nie chciał, przypomniał sobie o mnie po latach. Czy to może być szczere?"

"Przez całe życie właściwie nie miałam ojca. To było dla mnie trudne, bo choć prawie go nie znałam, tęskniłam za nim. Potrzebowałam w życiu tej męskiej energii. Zwłaszcza że moja mama nigdy z nikim się nie związała. A o ojcu nie mówiła źle. Mimo wszystko. Więc ja tak nie do końca rozumiałam, dlaczego jesteśmy same. Teraz, po latach, po prostu do mnie przyszedł. Ale ja nie wiem, co mam o tym myśleć. Oczywiście wszystko mi po swojemu wyjaśnił, ale czy to może być szczere?"

Pon. 29 kwietnia

"Mama namawia mnie, żebym nie brała rozwodu. A między nami nie ma już miłości"
"Mama namawia mnie, żebym nie brała rozwodu. A między nami nie ma już miłości"

"Z mężem nie dogadujemy się od dłuższego czasu. Mamy piękny dom i dwójkę dzieci, ale nie ma między nami miłości. Postanowiliśmy, że weźmiemy rozwód. Kiedy dowiedziała się o tym moja mama, to była oburzona. Namawia mnie, żebym trwała w tym małżeństwie. Przez nią mam wyrzuty sumienia. Chodzi o dzieci". 

Pon. 29 kwietnia

"Twierdzisz, że jesteś w kościele? To nagraj mi kazanie! - zażądał mój narzeczony. O co mu chodzi?"
"Twierdzisz, że jesteś w kościele? To nagraj mi kazanie! - zażądał mój narzeczony. O co mu chodzi?"

"Mam swój ważny powód, żeby raz na jakiś czas pójść w tygodniu do kościoła. Tyle że mój Jacek zaraz się obrusza... Jakoś wyjścia do galerii z koleżankami lepiej znosi, wystarczy mu, że zobaczy torby z zakupami i paragon. Jestem przekonana, że wcale nie o kościół jemu chodzi, tylko o tę sytuację przed kawiarnią miesiąc temu. Zwłaszcza że wie o mojej mamie..."

Pon. 29 kwietnia

"Jestem grubo po 40 i dopiero zaczęłam żyć. Mój mąż za to gnije na kanapie"
"Jestem grubo po 40 i dopiero zaczęłam żyć. Mój mąż za to gnije na kanapie"

"Mamy dopiero po czterdzieści parę lat. Ja dopiero zaczęłam żyć, a mój mąż totalnie zdziadział. Czy da się go jakoś zmotywować, czy to już czas szukać młodszego kochanka?"

Nd. 28 kwietnia

"Chciałam kupić sobie bułkę. Mąż zabronił, bo według niego najtańszym chlebem też się najem"
"Chciałam kupić sobie bułkę. Mąż zabronił, bo według niego najtańszym chlebem też się najem"

"Podział w małżeństwie jest dość prosty. To mój mąż rządzi budżetem domowym, a ja zajmuję się domem. Niby oboje pracujemy, ale ja zarabiam mniej od niego. Zwykle mąż sam jeździ na zakupy, ale ostatnio pojechaliśmy razem. Chciałam sobie kupić bułkę, bo dawno nie jadłam. Zawsze biały, najtańszy chleb. Mąż mi zabronił, bo stwierdził, że bułki są drogie i weźmiemy chleb. Stwierdził, że przecież chlebem też mogę się najeść. Szkoda, że on sam codziennie kupuje sobie bułki do pracy, a mnie raz, wyjątkowo nawet wolno nie było".

Nd. 28 kwietnia

Samotna matka czteroletniej córki nie mówi na randkach o dziecku i nie wie, kiedy wyznać prawdę
Samotna matka czteroletniej córki nie mówi na randkach o dziecku i nie wie, kiedy wyznać prawdę

"Tak się złożyło, że samotnie wychowuję córeczkę. Ale nadal pragnę mieć w swoim życiu mężczyznę. Dlatego postanowiłam wrócić do randkowania. Wtedy wpadłam na genialny pomysł…"

Nd. 28 kwietnia